48-letnia Natasza Urbańska pręży się w negliżu i zdradza: "NIGDY nie byłam na diecie". Jak to możliwe?

48-letnia Natasza Urbańska pręży się w negliżu i zdradza: "NIGDY nie byłam na diecie". Jak to możliwe?

48-letnia Natasza Urbańska pręży się w negliżu i zdradza: "NIGDY nie byłam na diecie". Jak to możliwe?

Natasza Urbańska | instagram

Natasza Urbańska niezmiennie szokuje formą, której mogłyby pozazdrościć jej nastolatki. 48-letnia (stan na lipiec 2026 r.) piosenkarka i tancerka bez najmniejszego problemu wykonuje skomplikowane figury gimnastyczne, w tym imponujący szpagat w pozycji odwróconej. Jak udaje jej się utrzymać tak perfekcyjną sylwetkę? Okazuje się, że artystka omija szerokim łukiem modne restrykcje, a jej sekret tkwi w zupełnie innych nawykach.

Reklama
  • Natasza Urbańska mieszka z Januszem Józefowiczem w zabytkowym dworku w Jajkowicach, położonym około 70 kilometrów od Warszawy
  • Od ponad 15 lat małżeństwo samodzielnie prowadzi tam ekologiczne gospodarstwo rolne
  • Codzienna poranna rutyna 48-letniej gwiazdy opiera się na treningu pilatesu lub jogi
  • Artystka stawia na zdrowy rozsądek i regularnie pozwala sobie na czekoladę do kawy

Dieta i nawyki żywieniowe bez restrykcyjnych kuracji

Natasza Urbańska stanowczo odcina się od rygorystycznych kuracji odchudzających – dla niej kluczem do ciała nie do wiary nie są głodówki czy magiczne detoksy, lecz po prostu zdrowy rozsądek. Zamiast liczyć każdą kalorię, woli słuchać własnego organizmu i dostarczać mu tego, co wartościowe.

Taka racjonalna postawa nie pojawiła się znikąd – gwiazda ukształtowała swoje mądre podejście do odżywiania już w rodzinnym domu, gdzie od zawsze królowały świeże, naturalne składniki. Artystka przyznaje, że w jej słowniku słowo "dieta" w kontekście odchudzania po prostu nie istnieje.

Nigdy nie byłam na diecie. Nigdy też nie byłam w McDonald's. Moją naturalną dietę, ochotę na to, co jem, co lubię i chcę jeść, wyniosłam z domu. Od zawsze nasze posiłki były oparte na warzywach i owocach.

— Natasza Urbańska.

Natasza Urbańska w bikini na plaży Natasza Urbańska | instagram

Zabytkowy dworek w Jajkowicach i ekologiczne uprawy

48-letnia Urbańska niezwykle dużą wagę przywiązuje do tego, skąd dokładnie pochodzi żywność spożywana przez jej najbliższych. Z tego właśnie powodu wspólnie z mężem, Januszem Józefowiczem, stworzyli swoje wymarzone miejsce do życia, schowane z dala od wielkomiejskiego zgiełku i smogu. Małżeństwo od lat mieszka w malowniczym dworku w Jajkowicach, znajdującym się około 70 kilometrów od Warszawy. To miejsce stało się centrum ich prozdrowotnych działań.

To właśnie tam para artystów udowadnia, że można z powodzeniem łączyć występy na największych polskich scenach z pracą blisko natury. Małżonkowie wspólnie prowadzą gospodarstwo ekologiczne, z którego dumnie czerpią plony prosto na swój stół. Zaczęli je tworzyć ponad 15 lat temu, gdy na świat przyszła ich córka. Dziś Kalina ma już 17 lat i śmiało idzie w ślady znanych rodziców, występując w teatrze swojego ojca.

Jak najbardziej staramy się korzystać z naszych warzyw, owoców i tego wszystkiego, co wyrośnie w naszym ogrodzie. Bardzo o to dbamy. Prowadzimy gospodarstwo już od przeszło piętnastu lat, od kiedy Kalinka pojawiła się na świecie.

— Natasza Urbańska.

Codzienne treningi jogi i ekstremalna sprawność fizyczna

Natasza Urbańska doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że samo jedzenie ekologicznych warzyw nie wystarczy, aby zachować elastyczność i młodzieńczy wigor na długie lata. Jej żelazna dyscyplina obejmuje również stałą, regularną aktywność fizyczną. Poranna rutyna gwiazdy każdego dnia nieodzownie rozpoczyna się od wymagającego treningu pilatesu lub wyciszającej sesji jogi na macie. Fundamentem tej niezwykłej sprawności jest także wieloletnia kariera teatralna artystki – od 1993 roku związana jest ona z teatrem Studio Buffo, gdzie występowała w takich znanych produkcjach jak musical "Metro" czy widowisko "Polita".

Sprawność fizyczna artystki do dziś sprawia, że w sieci wrze. 48-letnia gwiazda nierzadko wykonuje skomplikowane ewolucje, o których większość śmiertelników może tylko pomarzyć. Jej popisowy numer to perfekcyjny szpagat robiony w pozycji odwróconej.

Mimo tej sportowo-roślinnej rutyny, artystka nie zgrywa robota i pamięta o ludzkich słabościach. Celebrytka nie rezygnuje z drobnych przyjemności spożywczych, a do jej stałego repertuaru należy czekolada, zjadana bez wyrzutów sumienia do porannej kawy. Trzeba uczciwie przyznać, że przy codziennym wyginaniu się w akrobatycznych pozach, taki słodki "grzeszek" jest błyskawicznie spalany podczas ćwiczeń.

Natasza Urbańska wślizgnęła się w kuse bikini. Wycięcia odsłaniają zakamarki jej boskiego ciała
Źródło: instagram.com/nataszaofficial
Reklama
Reklama