Marta Nawrocka w ostatnich dniach udowodniła, że potrafi bawić się modą i zaskakiwać nawet najbardziej surowych krytyków. Żona głowy państwa najpierw wywołała ogromne poruszenie podczas oficjalnej wizyty w Szwajcarii. Obok modowych zachwytów pojawiła się drobna wpadka dyplomatyczna. Zaledwie chwilę później wybrała nowoczesny garnitur z pazurem na piłkarską galę w Warszawie, ostatecznie rozgrzewając ekspertów od wizerunku do czerwoności.
Nowoczesny garnitur Marty Nawrockiej na Gali Orlen Ekstraligi Kobiet w Warszawie
Marta Nawrocka w poniedziałkowy wieczór skradła show podczas pierwszej w historii Gali Orlen Ekstraligi Kobiet. Wydarzenie zorganizowano 1 czerwca przez Polski Związek Piłki Nożnej w Warszawie. Przyciągnęło ono dziesiątki gości, ale to ona była w centrum uwagi. Prezydentowa postawiła na czarny, nowoczesny garnitur, który wyróżniał się charakterystycznymi, szerokimi białymi klapami marynarki. Całość odważnie dopełniały szerokie spodnie z jasnymi lampasami biegnącymi przez całą długość nogawek.
Tego wieczoru na czerwonym dywanie towarzyszyli jej mąż, prezes PZPN Cezary Kulesza oraz doradca prezydenta RP Łukasz Witek. Oprócz zadawania szyku w blasku fleszy, gościni miała do spełnienia bardzo konkretną rolę. Wręczyła nagrodę dla najlepszej młodej zawodniczki sezonu, którą z uśmiechem odebrała 17-letnia Lena Świrska, utalentowana pomocniczka Pogoni Szczecin. Sama wręczająca zamieściła w sieci obszerny wpis. Wprost odniosła się w nim do znaczenia kobiecego sportu.
To był wyjątkowy wieczór pełen sportowych emocji i zasłużonych wyróżnień, który napawa dumą i pokazuje, jak wielką siłę mają kobiety w sporcie! Całym sercem wspieram kobiecą piłkę nożną oraz dziewczęce marzenia, które rodzą się na szkolnych boiskach i podwórkach, a później prowadzą do pięknych sportowych sukcesów. Każda taka historia jest powodem do dumy i przykładem dla kolejnych młodych zawodniczek, które odważnie sięgają po swoje cele i wierzą, że ciężką pracą mogą spełniać największe marzenia
AKPA
Wpadka dyplomatyczna Marty Nawrockiej podczas wizyty w Szwajcarii. Ekspertka ocenia suknię Pierwszej Damy
Marta Nawrocka nie po raz pierwszy udowodniła, że jej modowe wybory mogą stać się tematem zażartych dyskusji. Zaledwie kilka dni wcześniej, 27 maja, przebywała z oficjalną wizytą państwową w Szwajcarii. W trakcie ceremonialnego powitania przez parę prezydencką gospodarzy, Guya i Caroline Parmelin, nasza reprezentacyjna bohaterka założyła długą czarną suknię o niemal rzeźbiarskiej formie. Zabudowany dekolt i bardzo mocno zaznaczona linia ramion dodawały jej niesamowitej powagi.
Prawdziwa wizerunkowa burza rozpętała się jednak dopiero wieczorem. Podczas oficjalnego obiadu żona prezydenta zaprezentowała kolejną kreację, która tym razem miała mocno odsłonięte ramiona aż po samą linię pach. Koleżanki z redakcji Plotka już to podchwyciły. Polityczny dress code to istne pole minowe i wygląda na to, że tym razem nastąpiło potknięcie. Głos w sprawie tak wyciętej kreacji błyskawicznie zabrała znana ekspertka, która nie szczędziła gorzkich słów.
Mocno odsłonięte ramiona aż po linię pach i pokazujące wewnętrzną część ramion to element, który w dyplomatycznej etykiecie uznaje się za zbyt śmiały i intymny na oficjalne wydarzenie wysokiej rangi
— Ewa Rubasińska-Ianiro
instagram.com/marta_nawrocka_
Szykowny zestaw écru Marty Nawrockiej – modowa kontrofensywa
Marta Nawrocka, jak przystało na osobę świadomą swojego stylu, już następnego dnia przypuściła modową kontrofensywę. Harmonogram z 28 maja obejmował wizytę na Politechnice Federalnej oraz w słynnym Muzeum Paderewskiego. Tym razem postanowiła udowodnić wszystkim, że drobna wpadka to tylko wypadek przy pracy. Zadała szyku w fenomenalnie uszytym, jasnym garniturze w odcieniu écru, z klasyczną dwurzędową marynarką i prostymi spodniami sięgającymi kostek.
Nawet najwięksi krytycy wizerunku musieli pokornie przyznać, że stylizacja była absolutnym strzałem w dziesiątkę. Lekka ironia losu sprawiła, że ta sama ekspertka, która dzień wcześniej ganiła obnażone pachy, nagle nie potrafiła wyjść z podziwu. W zaledwie kilkanaście godzin ocena z nagany zmieniła się w owację na stojąco.
Klękajcie narody, piekło zamarzło. To jest jeden z tych momentów, kiedy polityczny dress code robi coś, czego zazwyczaj nie robi: zamiast dodawać ciężaru, odejmuje kilogramy, wysmukla sylwetkę i buduje wizerunek z klasą. I trzeba to powiedzieć wprost: jasny garnitur Marty Nawrockiej podczas wizyty w Szwajcarii był jednym z najlepiej skrojonych kobiecych politycznych looków ostatnich miesięcy
— Ewa Rubasińska-Ianiro
Wizerunek na wysokich szczeblach to wieczna gra z oczekiwaniami publiczności. Nasza główna bohaterka świetnie zdaje sobie z tego sprawę, udowadniając, że nawet w sztywnych ramach protokołu dyplomatycznego można przemycić sporo własnego charakteru. Najwyraźniej nudna elegancja wcale nie musi być jedynym modowym wyborem.