Robert Wolański, mąż zmarłej w listopadzie 2025 roku Agnieszki Maciąg, przez miesiące trwał u boku ukochanej, rezygnując ze wszystkiego. Modelka odeszła w wieku 56 lat, zostawiając bliskich w rozpaczy. W poruszającym wywiadzie u Magdy Mołek, opublikowanym w maju 2026 roku, fotograf ujawnił wstrząsające detale ich wspólnej walki oraz opinię lekarza, która łamie serce.
Zlekceważone objawy i diagnoza raka szyjki macicy
Z relacji, którą Robert Wolański przedstawił pod koniec maja 2026 roku w programie "W moim stylu", wynika, że pierwsze niepokojące objawy u Agnieszki Maciąg pojawiły się już jesienią 2022 roku. Niestety, zapracowana gwiazda początkowo ignorowała wyraźne sygnały, jakie wysyłał jej organizm. Jak ujawnił mąż w emocjonalnej rozmowie, lekarka prowadząca aż trzykrotnie próbowała umówić modelkę na wizytę, jednak ta notorycznie przekładała badania. Dziś fotograf z bólem ocenia to jako dramatyczne w skutkach zaniedbanie, które powinno być dla wszystkich bolesną przestrogą.
Choroba spadła na nas bardzo niespodziewanie. Przyszedł taki moment bardzo szybko, że zdaliśmy sobie sprawę, że z tą chorobą będziemy zawsze, że nie możemy jej wyleczyć, ale możemy przyhamować rozwój
— wyznał ze wzruszeniem Robert Wolański, wspominając u Magdy Mołek moment usłyszenia diagnozy.
Rodzina z dnia na dzień stanęła w obliczu niewyobrażalnego wyzwania. Diagnoza zaawansowanego, złośliwego raka szyjki macicy całkowicie zmieniła ich dotychczasowe życie, zmuszając do przewartościowania absolutnie wszystkich priorytetów.
instagram.com/agnieszkamaciag
Medycyna naturalna i najwyższe poświęcenie męża
Mimo powagi sytuacji i zaawansowania choroby, przez ponad półtora roku od postawienia dramatycznej diagnozy, gwiazda leczyła się wyłącznie metodami naturalnymi. Zdecydowała się w tym czasie na rezygnację z klasycznych metod onkologicznych, takich jak operacja czy wycieńczająca chemioterapia. W tym najtrudniejszym czasie Robert Wolański podjął radykalną decyzję — całkowicie zrezygnował z pracy zawodowej, by móc opiekować się gasnącą żoną. To bezwarunkowe poświęcenie stało się fundamentem ich ostatnich wspólnych lat.
Agnieszka ponad półtora roku leczyła się w sposób naturalny. Ale nie dlatego, że była zafiksowana na naturalne leczenie — chociaż też
— powiedział Robert Wolański w wywiadzie, objaśniając niełatwe podejście żony do wybranej ścieżki terapeutycznej.
Po długim okresie zmagań z chorobą nadszedł znacznie trudniejszy czas. W marcu 2025 roku Agnieszka Maciąg przekazała fanom, za pośrednictwem zamkniętej grupy internetowej dla uczestników jej webinarów, niezwykle smutną wiadomość o nawrocie nowotworu. Walka o zdrowie i każdy kolejny uśmiech wkroczyła wówczas w nową, skrajnie wyczerpującą fazę.
Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Opinia lekarza rzuca nowe światło. Tragiczny finał walki
Podczas ostatniego etapu tej nierównej walki, niedługo przed śmiercią modelki, lekarz prowadzący przedstawił rodzinie wstrząsającą ocenę sytuacji. Zauważył on, że nowotwór u artystki rozwijał się powoli i — co najmocniej porusza — wcale nie był bezpośrednią przyczyną jej przedwczesnego odejścia.
Niestety, sam nowotwór nie był specjalnie powodem jej śmierci, tak naprawdę. Ten nowotwór, według lekarza, rozwijał się dość powoli i dzięki temu można było obserwować postępy leczenia. Bo jednak od diagnozy do odejścia Agnieszki minęły trzy lata
— ujawnił z żalem Robert Wolański podczas rozmowy z Magdą Mołek.
Te niezwykle osobiste i bolesne detale uświadamiają, jak wyniszczająca dla całego organizmu potrafi być walka z chorobą, nawet gdy podstawowy wróg rozwija się wolniej. Agnieszka Maciąg odeszła 27 listopada 2025 roku, pozostawiając bliskich i tysiące wielbicieli w głębokiej żałobie. Ceniona modelka i autorka została pochowana na warszawskich Powązkach. To właśnie tam dziś fani mogą zapalić znicz i oddać hołd artystce, która do samego końca starała się zachować wiarę i pogodę ducha.