Jolanta Kwaśniewska pobiera z ZUS świadczenie, o którym wielu artystów może tylko pomarzyć. Była pierwsza dama, która przed laty pracowała jako dyrektorka w polsko-szwedzkiej firmie PAAT i prowadziła agencję Royal Wilanów, wypracowała sobie solidny przelew, podczas gdy Maryla Rodowicz czy Michał Wiśniewski głośno narzekają na swoje głodowe stawki.
Biznesy i praca Jolanty Kwaśniewskiej przed prezydenturą
Jolanta Kwaśniewska nigdy nie czekała z założonymi rękami, aż sukces przyjdzie sam. Zanim jeszcze jej mąż objął najwyższy urząd w państwie i przeprowadzili się do Pałacu Prezydenckiego, ona twardo stąpała po ziemi, budując swój biznesowy fundament. W 1991 roku przedsiębiorcza prawniczka wzięła sprawy finansowe we własne ręce i założyła agencję nieruchomości Royal Wilanów. Firma ta działała na rynku z ogromnym powodzeniem, stanowiąc stabilne źródło dochodu i dowód na to, że celebryckie życie to nie tylko bywanie na salonach, ale przede wszystkim żmudna praca z dokumentami.
Była pierwsza dama nie zrezygnowała ze swojej aktywności również w późniejszych latach, angażując się z pełnym oddaniem w pomoc najbardziej potrzebującym. Od końca lat dziewięćdziesiątych pełniła zaszczytną funkcję prezeski fundacji „Porozumienie bez barier”. Ta systematyczna, trwająca dekady działalność społeczna połączona z prowadzeniem własnego przedsiębiorstwa sprawiła, że państwowy system ubezpieczeń społecznych nie potraktował jej po macoszemu. Złudzenia o nieskończonym bogactwie znanych nazwisk szybko pryskają, gdy zestawimy gospodarność byłej prezydentowej z dramatycznymi apelami rodzimych gwiazd.
AKPA
Niskie emerytury polskich gwiazd i celebrytów
Jolanta Kwaśniewska na tle polskich celebrytów wypada pod względem zapobiegliwości finansowej po prostu imponująco. Podczas gdy ona budowała swoją markę, wielu znanych artystów wydawało krocie na luksusowe zachcianki, przez całe dekady opłacając minimalne możliwe składki. Konsekwencje takiego radosnego podejścia do życia okazują się wyjątkowo bolesne, o czym wielokrotnie wspominali znani wokaliści. Michał Wiśniewski poinformował w przeszłości, że wyliczono mu prognozowaną emeryturę w wysokości zaledwie około 200 złotych miesięcznie. Z kolei Marek Piekarczyk ujawnił swego czasu, że jego początkowe świadczenie z ZUS wynosiło raptem kilka złotych, co w realiach dzisiejszych cen brzmi jak ponury żart.
Na brak zapobiegliwości w środowisku artystycznym zwraca uwagę Grażyna Wolszczak, która sama wykazała się ogromnym zmysłem biznesowym. Znana aktorka doskonale zdaje sobie sprawę z realiów i bez owijania w bawełnę komentuje narzekania swoich kolegów po fachu. Jej własna zaradność uchroniła ją przed podobnym losem.
„Nie każdy jest taki zaradny, więc rozumiem i współczuję tym, którzy płaczą w mediach lub w poduszkę, bo można nie mieć jakiejś wyobraźni w pewnym wieku, albo nie umieć sobie tego wszystkiego zorganizować. Ja jestem zaradna.” — Grażyna Wolszczak
Była prezydentowa z pewnością może spać o wiele spokojniej, czego pozazdrościć może jej choćby królowa polskiej estrady. Emerytura Maryli Rodowicz wynosi obecnie około 2600 złotych. W jednym z udzielonych wywiadów, słynna wokalistka nie ukrywała swojego rozgoryczenia całą tą nieciekawą sytuacją i zapowiedziała dalszą aktywność sceniczną z czystej konieczności.
"Ja mam 2 600 zł emerytury. Zwiększyła się. Była mniejsza. Na początku dostawałam 1 300 zł. Muszę śpiewać do końca życia." — Maryla Rodowicz
Ile dokładnie wynosi emerytura Jolanty Kwaśniewskiej
Jolanta Kwaśniewska może z lekkim pobłażaniem spoglądać na narzekania kolegów z polskiego show-biznesu. Jak wskazują najnowsze doniesienia, opierając się między innymi na głośnych ustaleniach dziennikarzy sprzed lat, jej comiesięczny przelew z państwowej kasy wygląda naprawdę solidnie. Biorąc pod uwagę wszystkie skrupulatnie udokumentowane okresy wieloletniej pracy zawodowej oraz czas prowadzenia własnej działalności, emerytura Jolanty Kwaśniewskiej wynosi około 3000 złotych miesięcznie. Na tle gigantów rodzimej sceny muzycznej, drżących przed każdym otwarciem koperty z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, jest to suma godna pozazdroszczenia.
Była pierwsza dama udowadnia jednak, że twarde stąpanie po ziemi wcale nie oznacza chęci całkowitego wycofania się z życia publicznego. Mimo bezpiecznej poduszki finansowej, jej zapał do działania wcale nie słabnie. W jednej ze swoich wypowiedzi niezwykle trafnie podsumowała swoje plany na najbliższe lata, rzucając cień ironii na system emerytalny, w którym wszyscy dzisiaj funkcjonujemy.
"Praca do 80. roku życia lub więcej, jeśli będą czuła się na siłach. Bo kto zapracuje na nasze emerytury?" — Jolanta Kwaśniewska