Piotr Żyła i Marcelina Ziętek od lat budzą ogromne emocje w polskim show-biznesie. Choć zakochani są oficjalnie parą już od 2020 roku, przez długi czas starali się chronić swoją prywatność przed wścibskimi mediami. Dopiero po jakimś czasie zaczęli dzielić się wspólnymi chwilami z fanami. Jednak to we wrześniu 2025 roku doszło do wpadki, która wywołała prawdziwe trzęsienie ziemi w sieci. Wszystko za sprawą organizatorów pewnego wydarzenia i bardzo wymownego napisu na liście gości, który od razu uruchomił lawinę domysłów.
Wpadka z nazwiskiem na liście gości
Piotr Żyła, choć na skoczni czuje się jak ryba w wodzie, w życiu prywatnym stawia na szczelną zasłonę milczenia. Dlatego każdy wspólny krok tej pary jest bacznie obserwowany przez dociekliwych internautów. We wrześniu 2025 roku znany skoczek narciarski i jego wieloletnia ukochana wybrali się razem na elegancki event. Na miejscu czekała na nich jednak niespodzianka, z którą natychmiast musieli się zmierzyć przed wejściem na salę. Okazało się, że organizatorzy wydarzenia wyraźnie wyszli przed szereg, z wielkim przekonaniem zapisując partnerkę sportowca na głównej liście gości jako „Marcelina Żyła”.
Ukochana skoczka nie zamierzała chować głowy w piasek. Zamiast milczeć, postanowiła obrócić całą, dość kłopotliwą sytuację w żart. Ziętek natychmiast wyciągnęła telefon i szybko opublikowała na swoim profilu na Instagramie, a dokładnie w relacji Instastory, zdjęcie fragmentu papierowej wizytówki z owym tajemniczym i nadającym nowego znaczenia napisem. Do fotografii z nazwiskiem "Marcelina Żyła" dołączyła emotikony rozbawionych twarzy, dając do zrozumienia, że to po prostu pomyłka organizatorów. Fani jednak natychmiast podłapali temat i zaczęli zastanawiać się, czy aby na pewno to tylko gafa.
instagram.com/marceepan
Marcelina Ziętek w sukni ślubnej w serialu "19+"
Marcelina Ziętek już w przeszłości dała swoim licznym obserwatorom solidny powód do plotek na temat sformalizowania jej głośnego związku. Zanim doszło do wpadki z listą gości we wrześniu 2025 roku, w mediach społecznościowych pojawiły się przepiękne kadry, na których młoda aktorka dumnie pozowała w widowiskowej, białej kreacji z welonem. Internauci momentalnie oszaleli z radości, wierząc, że ten wielki dzień w końcu nadszedł.
Bierzecie z Piotrem ślub? To dopiero byłaby sensacja! :)
Szybko jednak okazało się, że ujęcia opublikowane w sieci nie miały absolutnie nic wspólnego z prawdziwym weselnym kobiercem. Atrakcyjna aktorka pozowała w pięknej sukni ślubnej, ponieważ był to jedynie bardzo starannie przygotowany kostium na potrzeby popularnego telewizyjnego serialu „19+”, w którym regularnie grała jej bohaterka. Życie na planie zdjęciowym na moment połączyło się z prawdziwymi, romantycznymi nadziejami fanów, którzy do dziś bardzo kibicują tej relacji.
instagram.com/piotr_zyla_official
Piotr Żyła komentuje plotki w swoim stylu
Piotr Żyła w 2018 roku, po dwunastu burzliwych latach małżeństwa, ostatecznie rozwiódł się ze swoją byłą żoną, Justyną Żyłą, z którą doczekał się dwójki dzieci: Jakuba i Karoliny. Gdy w kolejnych miesiącach po tym trudnym okresie oficjalnie wyszło na jaw, że jego serce znów zabiło szybciej, portale plotkarskie z zapartym tchem śledziły każdy jego krok, szukając potwierdzenia nowej relacji. Ulubieniec polskich kibiców znany jest na szczęście ze swojego niepodrabialnego, lekko ironicznego i wesołego usposobienia. Idealnie udowodnił to pewien czas po ujawnieniu związku, odnosząc się po raz pierwszy do prasowych rewelacji.
Hmmm wiem, wiem miałem już nie komętować, ale może jednak skomętuje, nie może lepiej nie będe komętował, chyba że skomętuje, albo nie będe komętował, tak skomętuje, nie postanowiłem nie komętować, jednak tak skomętuje, nie już nie komętuje, tak będe komętował, komętowanie nie ma sensu, albo jednak ma, no dobra po bardzo długich rozważaniach za i przeciw postanowiłem że skomętuje całą tą zaistniałą sytuacje i napisze bardzo krutko ale treściwie [...] nie mam już nic do stracenia ostatni raz ostatni powiem prosze: Miłego Słonecznego Weekendu Życze Wszystkim
Oświadczenie Piotra Żyły było absolutnym hitem i doskonale obnażyło to, jak niewiele sportowiec robi sobie z medialnego zgiełku. Zatem czy widniejące na liście nazwisko to zaledwie śmieszna pomyłka agencji eventowej, czy może znak, że szykują się wielkie zmiany? U Żyły nawet zwykła literówka na liście gości potrafi urosnąć do rangi narodowej zagadki.