Iwona Pavlović nokautuje Kasię Zillmann. Jurorka rzuca wprost: "Czy miałaby szansę zatańczyć z kobietą"

Iwona Pavlović nokautuje Kasię Zillmann. Jurorka rzuca wprost: "Czy miałaby szansę zatańczyć z kobietą"

Iwona Pavlović nokautuje Kasię Zillmann. Jurorka rzuca wprost: "Czy miałaby szansę zatańczyć z kobietą"

AKPA

Iwona Pavlović zaserwowała bezlitosną ripostę po tym, jak Katarzyna Zillmann skrytykowała werdykt w "Tańcu z Gwiazdami". W 18. edycji programu do finału przeszły niespodziewanie aż cztery pary, na co wioślarka zareagowała jawnym żalem. Odpowiedź "Czarnej Mamby" okazała się błyskawiczna, a jurorka wypomniała sportsmence, że w przeszłości sama była beneficjentką nagięcia zasad ze strony produkcji.

Reklama

Zmiany w finale 18. edycji Tańca z Gwiazdami

Aby zrozumieć, o co dokładnie poszło w sporze, w którym główną rolę grają Iwona Pavlović i Katarzyna Zillmann, musimy cofnąć się do niedawnego półfinału 18. edycji programu "Taniec z Gwiazdami". W najnowszej odsłonie tanecznego show Polsatu doszło do sytuacji bez precedensu. Dziennikarz Piotr Kędzierski zdecydował o wycofaniu się z rywalizacji na własnych warunkach tuż przed finałem. Jakby tych telewizyjnych emocji było mało, w dogrywce między Magdaleną Boczarską a Pauliną Gałązką padł remis w punktacji jurorów.

Iwona Pavlović skonsultowała się z produkcją programu w trakcie przerwy reklamowej, aby upewnić się, czy regulamin oparty na zagranicznej licencji dopuszcza remis i dopuszczenie obu par z dogrywki do finału. Ostatecznie, w finale 18. edycji "Tańca z Gwiazdami" zdecydowano o występie czterech par. Zamiast standardowych trzech, na parkiecie powalczyli: Sebastian Fabijański, Gamou Fall, Magdalena Boczarska i Paulina Gałązka.

"Po dogrywce w ocenach czwórki sędziów był remis. Wcześniej mogłam zadecydować przy remisie, ale tak mi się zrobiło ciężko na sercu, że rzeczywiście jedna z dziewcząt musiałaby odpaść. No i zdecydowałam się zapytać produkcji, czy może być remis. Proszę pamiętać, że ten program jest na licencji. Tu rządzi regulamin. To nie jest tak, że we sobie robimy, co chcemy. Śmiem twierdzić, że z edycji na edycję jakieś drobne rzeczy z Anglii docierają do nas i się zmieniają" — wyznała Iwona Pavlović, wyjaśniając kulisy decyzji w rozmowie z Kamilem Frątczakiem dla portalu Plejada.

Gala Mistrzów Sportu 2026: Katarzyna Zillman i Janja Lesar w czarnych stylizacjach Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Katarzyna Zillmann krytykuje decyzję produkcji

Elastyczne podejście do regulaminu w bieżącym sezonie mocno zabolało jedną z byłych gwiazd programu. Katarzyna Zillmann, która brała udział w poprzednim sezonie (17. edycji "Tańca z Gwiazdami"), poczuła się potraktowana niesprawiedliwie. Wioślarka uznała najwyraźniej, że w jej edycji nie było miejsca na podobną taryfę ulgową ze strony telewizyjnych decydentów.

Sportsmenka, widząc, że nowym uczestnikom uchodzi na sucho to, co rok wcześniej wydawało się niemożliwe, postanowiła przerwać milczenie. Rozgoryczona Katarzyna Zillmann opublikowała w mediach społecznościowych krótki wpis, będący bezpośrednią reakcją na informację o aż czterech parach awansujących do wielkiego finału najnowszej edycji.

"Wciąż się po tym nie pozbierałam/otrząsnęłam" — wyznała szczerze Katarzyna Zillmann we wpisie w mediach społecznościowych.

Iwona Pavlović odpowiada na zarzuty Zillmann

Żal wioślarki nie umknął uwadze samej zainteresowanej. Odpowiedź Iwony Pavlović nadeszła bardzo szybko i przypominała iście zimny prysznic. Gwiazda Polsatu postanowiła wytoczyć ciężkie działa i wyciągnęła potężny argument z przeszłości, który miał błyskawicznie utrzeć nosa byłej uczestniczce.

Zanim doszło do obecnych kontrowersji, to właśnie polska wioślarka przecierała szlaki w formacie. Warto przypomnieć, że w 17. edycji programu Katarzyna Zillmann wraz z Janją Lesar stworzyła pierwszą w historii polskiej edycji "Tańca z Gwiazdami" parę kobieco-kobiecą. Jurorka zasugerowała więc wprost, że otwartość produkcji działała kiedyś mocno na korzyść samej sportsmenki i ta nie powinna dziś narzekać na zmiany zasad i sprawiedliwość regulaminu.

"Zawsze się troszeczkę dziwię tym spekulacjom. A czemu nie można było wcześniej? No nie można było. Gdzieś mi się otarło, że Kasia miała troszeczkę żal. Naprawdę uważam, że świat się zmienia. Niech Kasia pomyśli, czy wcześniej w ogóle miałaby szansę zatańczyć z kobietą. My nie robimy nic przeciwko komuś" — odpowiedziała bez owijania w bawełnę Iwona Pavlović w wywiadzie dla Plejady.

Zillmann i Lesar w namiętnym uścisku na gali Herosi. Janja z dekoltem do pępka odsłoniła wszystko jak na dłoni [zdjęcia]
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama