Dorota Doda Rabczewska po raz kolejny rozpala zmysły, tym razem w sesji stylizowanej na lata 60. Piosenkarka zaprezentowała efekty pracy w Hiszpanii, gdzie kusi figurą przy zabytkowym Fiacie 600 w kultowej wersji "Jolly". Choć artystka przekroczyła 40. rok życia, jej zjawiskowa figura w krótkiej sukience z głębokim dekoltem wbija w fotel, przenosząc fanów w klimat beztroskich wakacji dolce vita.
Doda w sesji retro przed Fiatem 600 Jolly
42-letnia Dorota Doda Rabczewska zapozowała do zdjęcia w pełnej krasie, prężąc się zmysłowo na tle brukowanego placu i śródziemnomorskiej architektury. Fotografia wykonana z tzw. żabiej perspektywy i utrzymana w tonacji sepii idealnie oddaje klimat retro. Stylizację piosenkarki uzupełniają czarne sandały na wysokiej szpilce, ciemne okulary przeciwsłoneczne oraz pokaźny zegarek na bransolecie, co tylko potęguje wrażenie luksusu.
Artystka ma na sobie krótką sukienkę typu mini w jasnym kolorze w ciemne kropki, z głębokim dekoltem w kształcie litery "V" i bufiastymi rękawami. W komentarzach pod postem fani niemal natychmiast zwrócili uwagę, że w wieku 40+ gwiazda wygląda niezwykle olśniewająco. Zachwycona internautka wprost dopytywała o sekrety doskonałego wyglądu wokalistki, podkreślając jej nieskazitelną prezencję.
Doda nigdy się nie starzeje. 40+ a wygląda jak po dwudziestce. Jakieś sekrety zdradzisz?
Jak to w polskim internecie bywa, nie wszyscy jednak dali się ponieść retro sielance i entuzjastycznym zachwytom. Błyskawicznie pojawiły się również złośliwe głosy zarzucające gwieździe mocne oszustwo graficzne. Krytycznie nastawiony użytkownik bezlitośnie skwitował wygładzoną twarz artystki, punktując nadmierny retusz.
Photoshop wybielił to chyba za bardzo, tu nie ma już skóry tylko porcelana
Sekret idealnej sylwetki Dody to rygorystyczna dieta
Idealna sylwetka w show-biznesie ma jednak swoją cenę — i to nie tylko w postaci potu na siłowni, ale również bolesnych rys wizerunkowych. Obłędne proporcje piosenkarki to zasługa konkretnego reżimu żywieniowego, o którym wspomniała wcześniej, w maju 2026 roku. Podczas urlopu w Hiszpanii Doda ujawniła, że od kilku miesięcy jej codzienna dieta opiera się na białku i składa się z trzech jajek oraz zamiennie steku lub ryby. Taki jadłospis pozwolił wokalistce na zwiększenie kaloryczności posiłków o 400 kcal dziennie, dając w efekcie ciało bogini. Nikt się jednak nie spodziewał, że ułożony pod sylwetkę krwisty stek zadziała na niektórych jak płachta na byka.
instagram.com/dodaqueen; AKPA
Karolina Skiba uderza w wokalistkę. Padły oskarżenia o hipokryzję
Majowe wyznanie o hiszpańskiej, mięsnej diecie wywołało istną lawinę w obozie obrońców praw zwierząt. Karolina Skiba nie mogła przejść obok tego obojętnie i w opublikowanym w mediach społecznościowych wpisie zarzuciła Dodzie jawną hipokryzję. Przypomniała, że piosenkarka odwiedza schroniska dla zwierząt w naturalnych futrach z lisów i promuje dietę opartą na mięsie, będąc jednocześnie twarzą walki o prawa zwierząt. Żona Krzysztofa Skiby nie owijała w bawełnę, a jej wściekła odpowiedź zszokowała wielu internautów bezlitosną oceną postępowania artystki.
Twarz walki o prawa zwierząt. Codziennie: jajka, stek i ryba na zmianę. Żenujące (...) No i niestety. Święta Dodzia od psów, która miesiące temu miała w dupie psy. Do schronisk jeździ w futrach z obdzieranego ze skóry w mękach lisa, a teraz wprowadza błędną, krzywdzącą narrację nt. białka. Białko roślinne jest TAK SAMO PRZYSWAJALNE jak zwierzęce. Ale nie - lepiej kłamać, że tylko tak można zachować sylwetkę. Dramat. Jak jeszcze ktoś będzie mi ozłacał Dodę ze środowiska zwierzęcego, to chyba zwymiotuję
Mocne słowa Karoliny Skiby odbiły się szerokim echem, wywołując w sieci ogromną burzę i polaryzując fanów. Wizerunek nieskazitelnej miłośniczki zwierząt z pewnością na tym ucierpiał, choć jak widać po najnowszych kadrach, Doda niespecjalnie przejmuje się medialną krytyką. Piosenkarka dalej z uśmiechem robi swoje, skupiając się na eksponowaniu zjawiskowej figury i czerpaniu radości z kolejnych wyjazdów.