Sylwia Bomba wywołała burzę w sieci, publikując szczegółową listę dochodów swojej 7-letniej córki, Tosi. Gwiazda "Gogglebox" przyznała, że na prywatne konto dziewczynki trafiają nie tylko pieniądze z reklam i dubbingu, ale także renta po zmarłym ojcu oraz świadczenie 800 plus, co wywołało falę komentarzy wśród obserwatorów.
Zarobki dzieci gwiazd pod lupą. Sylwia Bomba płaci córce za każdą rolkę
Obecność dzieci w mediach społecznościowych to temat, który zawsze wzbudza skrajne emocje. Fani nie gryzą się w język, gdy przychodzi do oceniania matek zarabiających na wizerunku swoich pociech. Tymczasem w rodzinie Sylwii Bomby panują jasne, niemal korporacyjne zasady. Znana influencerka wyznała bez ogródek, że traktuje współpracę z rodziną ze śmiertelną powagą i za każdy występ po prostu płaci.
Uważam, że to jest po prostu uczciwe. Za każdym razem, kiedy w mojej rolce występuje czy mój tata, czy moja mama, czy moja Tosia, dostają również za to wynagrodzenie i każde wynagrodzenie, które Tosia zarobi, wpływa na jej konto
Okazuje się, że przelewy od mamy to dopiero początek długiej listy płac. Dziewczynka powoli buduje swoją własną, niezależną markę. Celebrytka stworzyła dla niej serię książek dla dzieci zatytułowaną "Bombowa ekipa", a sama 7-latka zadebiutowała niedawno w profesjonalnym dubbingu w animacji "David". Honorarium z tego kontraktu również zasiliło jej rachunek bankowy.
instagram.com/sylwiabomba ; instagram.com/eliana_photography_pl
Nie tylko dubbing. Tosia Bomba otrzymuje rentę po ojcu oraz 800 plus na własne konto
Największe kontrowersje wzbudziło jednak podejście celebrytki do pieniędzy od państwa. W sieci wrze na myśl o tym, że świetnie zarabiająca gwiazda telewizji z pełną premedytacją pobiera świadczenia rządowe. Bomba ma jednak przygotowany żelazny argument i z rozbrajającą szczerością tłumaczy, że odkładanie tych środków to jej matczyny obowiązek.
Jeżeli to jest ustawa powszechna, są to pieniądze nie absolutnie dla mnie, tylko dla mojej córki. I prawnie jej się należą, taka weszła ustawa, to nie widzę absolutnie żadnego powodu, dlaczego mam tych pieniędzy dla niej nie pobierać
Do puli gwarantowanego wsparcia dochodzi jeszcze jedno zasilenie. Po tragicznej śmierci w 2022 roku, której ofiarą był ojciec dziewczynki, Jacek Ochman, na bezpieczne konto trafia również renta po tacie. Sylwia Bomba wielokrotnie powtarzała, że nie dotyka tych środków, a finanse dzieci uważa za świętość, której absolutnie nie wolno ruszać na codzienne kaprysy i rachunki.
AKPA
Oszczędności na przyszłość dziecka. Sylwia Bomba planuje dla Tosi kanał
Komentujący nieustannie zastanawiają się, ile zarabia córka Sylwii Bomby, jednak całkowita kwota na jej rachunku pozostaje tajemnicą. Wiadomo za to, że 7-latka dysponuje też drobną gotówką na własne, bieżące potrzeby. Banknoty od "wróżki zębuszki" czy kieszonkowe od dziadków lądują w jej małym portfeliku, co ma ją uczyć zarządzania pieniędzmi w praktyce.
U nas to jest naturalność, że Tosia ma swój portfelik i ma tam jakieś pieniążki, bo to dostała za wróżkę zębuszka, a tu babcia przywiozła. Więc jak potrzebuje to sobie stamtąd wyciąga
Przedsiębiorcza mama nie zamierza jednak zwalniać tempa w mediach. W planach jest już stworzenie dla Tosi autorskiego, edukacyjno-rozrywkowego kanału w serwisie YouTube. Cały ten skrupulatnie budowany i pomnażany kapitał ma jeden nadrzędny cel – zapewnić dziecku luksusowy i bezstresowy start w dorosłość.
Nie wiem, czy to będzie na osiemnastkę, czy to będzie na studia, czy to będzie na cokolwiek innego, ale postanowiłam nie korzystać z tych pieniędzy i odkładam je