Syn Joanny Racewicz skończył 18 lat. Dumna mama chwali się zdjęciem. Igor to skóra zdjęta z ojca [zdjęcia]

Syn Joanny Racewicz skończył 18 lat. Dumna mama chwali się zdjęciem. Igor to skóra zdjęta z ojca [zdjęcia]

Syn Joanny Racewicz skończył 18 lat. Dumna mama chwali się zdjęciem. Igor to skóra zdjęta z ojca [zdjęcia]

instagram.com/joannaracewicz

Joanna Racewicz świętuje przełomowy moment w życiu swojej rodziny. Jej jedyny syn, Igor Janeczek, właśnie skończył 18 lat i oficjalnie wkroczył w dorosłość. Chłopiec, którego cała Polska poznała w cieniu wielkiej tragedii, dziś jest już dorosłym mężczyzną i do złudzenia przypomina swojego zmarłego tatę.

Reklama

Igor Janeczek skończył 18 lat. Syn Joanny Racewicz pokazał, jak dziś wygląda

Z okazji urodzin 23 kwietnia 2026 roku na instagramowym profilu dziennikarki Joanny Racewicz pojawiła się nowa, wspólna fotografia. 18. urodziny Igora Janeczka to idealny moment, by fani mogli zobaczyć, jak bardzo zmienił się ten młody człowiek. Joanna Racewicz udostępnia wizerunek syna wyłącznie za jego zgodą, dlatego każdy taki post budzi ogromne zainteresowanie.

Na opublikowanym kadrze widać postawnego, dojrzałego mężczyznę, który w niczym nie przypomina już dawnego malucha. W sekcji komentarzy natychmiast wybuchła dyskusja. Internauci nie mają żadnych wątpliwości i patrząc na zdjęcie, zgodnie wskazują na uderzające podobieństwo do ojca.

Paweł Janeczek z synem Igorem na barana instagram.com/joannaracewicz

CZYTAJ TAKŻE: Racewicz pokazała ostatnie zdjęcie męża przed katastrofą smoleńską. Fani poruszeni widokiem z synem: "Serce pęka" [zdjęcie]

Poruszający wpis Joanny Racewicz na Instagramie. "Wypuszczam Cię w świat"

Z okazji pełnoletności syna dziennikarka opublikowała w sieci bardzo emocjonalny post. Zamiast standardowych życzeń, podzieliła się szczerymi przemyśleniami o dorastaniu dziecka i własnych, matczynych lękach.

Pierwszy dzień twojego dorosłego życia. Na razie tylko symbol. Umowa, która wszystko zmienia i jednocześnie niczego. Bo na pozór twój świat jest na swoim miejscu. A jednak to początek czegoś, co nieznane.

W dalszej części wpisu Racewicz wspomina o metaforycznej walizce, którą przez lata pakowała synowi na drogę w dorosłość. Zwraca też uwagę na okrutny bagaż doświadczeń, z którym chłopak musiał się mierzyć od wczesnego dzieciństwa. Dziennikarka przypomniała, że życie szybko postawiło przed nim największe wyzwanie.

Ty i tak największy test na dorosłość już zdałeś. Dawno temu. Nawet, jeśli wtedy nie wiedziałeś, jak był nieskończenie nie na dziecięce - barki.

Joanna Racewicz o synu i mężu. Igor jest kopią Pawła Janeczka

Ojciec chłopca, Paweł Janeczek, był porucznikiem Biura Ochrony Rządu. Zginął 10 kwietnia 2010 roku w tragicznej katastrofie smoleńskiej. Zostawił żonę z niespełna dwuletnim synem, którego ta musiała wychować zupełnie sama. Dziś to właśnie Igor jest kopią zmarłego męża dziennikarki.

To fizyczne podobieństwo wywołało u Racewicz gigantyczne emocje podczas niedawnej studniówki chłopca. W podcaście "Bliżej. Czule o rodzicielstwie" opowiedziała o tym zderzeniu z przeszłością bez owijania w bawełnę.

Najbardziej mnie to uderzyło, jak wbił się w ten garnitur studniówkowy — piękny szyty na miarę. Powiem wam, szczerze, mi się nogi ugięły. Jeszcze jak spojrzał na mnie, z tej swojej wysokości, tym samym wzrokiem i uśmiechnął się tym samym uśmiechem... Głos ma trochę inny, ale ma ten sam dystans. I taki rodzaj totalnego spokoju, choćby waliło się i paliło.

Dziś ten opanowany chłopak jest uczniem liceum Artes Liberales i lada chwila przystąpi do egzaminu maturalnego. Wypuszczając go w świat, Joanna Racewicz zamknęła swój urodzinowy wpis słowami, które zostają w pamięci na długo. To najpiękniejsza obietnica, jaką matka może złożyć swojemu dorosłemu dziecku.

Joanna Racewicz pokazała zdjęcie sprzed 25 lat. Fani nie wierzą, że to ona: "Szczęka na podłodze".
Źródło: instagram.com/joannaracewicz/
Reklama
Reklama