Paweł Wawrzecki, uwielbiany aktor znany ze "Złotopolskich", od 44 lat toczy walkę, o której wielu fanów nie miało pojęcia. Jego córka, Anna, urodziła się jako wcześniak z dziecięcym porażeniem mózgowym, a diagnozę postawiono dopiero we wrześniu kolejnego roku. Dziś aktor przyznaje, że stan zdrowia Ani się pogorszył, a on sam oddaje jej całe swoje życie.
Dziecięce porażenie mózgowe i szokująca diagnoza Anny Wawrzeckiej
Znana polska para aktorska Paweł Wawrzecki i Barbara Winiarska pobrali się w 1976 roku. Ich jedyne dziecko przyszło na świat przedwcześnie, ale na początku nic nie wskazywało na tragedię. Rodzice przez wiele miesięcy nie mieli pojęcia, z jak potężnym przeciwnikiem przyjdzie im się zmierzyć. Prawda o tym, że to dziecięce porażenie mózgowe, wyszła na jaw dopiero we wrześniu kolejnego roku, brutalnie przerywając ich spokój.
Jak się urodziła, to my wtedy o tym nie wiedzieliśmy. (...) Moja była wcześniakiem. Nie wiedzieliśmy, że jest losowo obciążona. Dopiero zorientowaliśmy się gdzieś w okolicach września następnego roku
Brak natychmiastowej diagnozy sprawił, że zderzenie z rzeczywistością było jeszcze bardziej bolesne. Aktor wprost przyznaje, że na początku zupełnie nie rozumiał powagi sytuacji. Myślał, że medycyna szybko upora się z problemem, a choroba zniknie. Prawda okazała się jednak bezlitosna.
To jest bardzo ciężkie. Ja w ogóle nie zdawałem sobie sprawy z tego, o czym mówimy. Myślałem, że wystarczy aspirynę dać, uczeszemy, wykąpiemy i będzie cacy. Nigdy nie zdawałem sobie sprawy, że to jest na całe życie
Przewidywania lekarzy brzmiały jak najgorszy wyrok. Specjaliści nie dawali dziewczynce szans na przeżycie dzieciństwa. Walka o każdy kolejny dzień oznaczała dla rodziców nieprzespane noce, ciągłe czuwanie i całkowitą rezygnację z własnego komfortu.
Ani dawano dwa lata życia. Kiedy skończyła dwa lata, było rzeczywiście źle. Leżała bez ruchu... Trzeba było do niej wstawać kilkanaście razy w nocy, prać to wszystko. Zmienialiśmy się stale, potem Baśka zaczęła z Anią spać. I już nie myśleliśmy, czy my jesteśmy fajną parą
scena z: Barbara Winiarska, fot. Niemiec/AKPA
CZYTAJ TAKŻE: Gustaw Holoubek został ojcem w wieku 55 lat. Jan Holoubek po latach przerywa milczenie: "Modliłem się, żeby dożył"
Śmierć Barbary Winiarskiej. Paweł Wawrzecki sam opiekuje się niepełnosprawną córką
Z każdym rokiem opieka nad dorastającą Anią wymagała coraz więcej sił. W 2002 roku doszło jednak do tragedii, która na zawsze zmieniła układ sił w ich rodzinie. Barbara Winiarska zmarła nagle na skutek pęknięcia tętniaka mózgu. Najbardziej wstrząsający dla aktora jest fakt, że jej śmierć nadeszła dokładnie w momencie, gdy wreszcie skończyli długi remont i przygotowali dom do wygodnego życia z niepełnosprawnym dzieckiem.
Nas od razu ostrzegali psychologowie: chore dziecko to chory związek. I on kulał, ten związek, ale dom nie. On był, pachniał zupą. [...] Wiesz, jaki był ostatni SMS, który dostałem od Basi? "Jestem zmęczona, chciałabym wrócić do naszego ślicznego domku". A ja skończyłem wreszcie ten remont. Mamy na dole całe takie pomieszczenie do ćwiczeń, góra jest wreszcie zrobiona i jak ten dom już ma wszystko, to Baśka umarła. I tak to jest
Od tamtej pory gwiazdor musiał wziąć na swoje barki absolutnie wszystko. Obecnie dzieli swój czas między Polskę a Stany Zjednoczone, gdzie od 2009 roku mieszka jego druga żona, Izabela. Zaznacza jednak jasno, że Anna Wawrzecka zawsze była i pozostanie w centrum jego wszechświata. Wawrzecki nie ukrywa, że opieka nad dorosłym dzieckiem to tytaniczny wysiłek.
Ja wyszarpuje fajne momenty z życia, żeby spełniać się zawodowo, ale też trzeba żyć i cieszyć się z życia i kiedy się tylko da, to ja odskakuję sobie na chwilę, żeby nie zapomnieć, że ja też mam swoje życie. Ale tak w ogóle, to oddaję życie mojemu dziecku. Ania będzie miała 43 lata w tym roku [44 lata w 2026 roku - przyp. red.]
scena z: Paweł Wawrzecki, SK:, , fot. Engelbrecht/AKPA
Pogarszający się stan zdrowia Anny Wawrzeckiej i wielka pasja do muzyki
Niestety, czas bywa bezlitosny, a upływających lat nie da się oszukać. Goszcząc niedawno w podcaście "Złota Scena" prowadzonym przez Annę Jurksztowicz, artysta podzielił się trudnymi informacjami. Stan zdrowia 44-latki w ostatnim czasie zauważalnie się pogorszył. Mimo regularnej rehabilitacji, masaży i ćwiczeń, kobieta traci siły, a problemy z poruszaniem się pociągają za sobą kolejne komplikacje.
Ostatnio chodzi trochę słabiej, nie wiem, dlaczego, czy to już jest..., bo te przypadki — może nieładnie mówię "przypadki" — te nieszczęścia losowe już takie są, że one się szybciej "zużywają". Jak ktoś ma jakąś wadę i chodzi źle, no to obciąża kręgosłup i za tym pociąga inne rzeczy, i tak dalej. Ona się szybciej męczy, mimo że ja robię właściwie wszystko, co trzeba tam zrobić. Masażyści, jakieś ćwiczenia, i tak dalej, i tak dalej, no ale jak sami wiemy, nawet wytrenowany ktoś nie skoczy wyżej niż skoczy, bo skoczy na tyle, na ile go stać
Wśród tych fizycznych zmagań jest jednak jasny punkt. Paweł Wawrzecki, jego córka i ich wspólna codzienność to nie tylko ciężar, ale też momenty radości. Ania uwielbia muzykę klasyczną i regularnie chodzi do filharmonii. Aktor jest niezwykle dumny, widząc, jak odziedziczyła tę piękną pasję po swoim dziadku ze strony matki. Ojciec Barbary Winiarskiej był profesorem medycyny, ale grał również wybitnie w klasie fortepianu.
Ania słuchała bez przerwy Chopina i chodzi do filharmonii. Uwielbia operę i wiem, że ma to po dziadku Winiarskim. On był profesorem medycyny, ale grał też w klasie fortepianu. [...] Ja się przyglądam, to jest takie moje szczęście, że Ania właśnie się tu realizuje
Paweł Wawrzecki córką Anną / Fot. AKPA
Strach przed przyszłością. Kto zajmie się córką Pawła Wawrzeckiego?
Historia Pawła Wawrzeckiego to nie tylko opowieść o potężnej ojcowskiej miłości, ale i o paraliżującym strachu o to, co przyniesie jutro. Aktor ma już 76 lat. Zdaje sobie sprawę z upływającego czasu i naturalnej kolei rzeczy. Jego największą troską jest obawa, co stanie się z całkowicie zależną od niego Anną, kiedy jemu samemu zabraknie sił lub gdy po prostu odejdzie.
Choć 44-letnia kobieta ma wsparcie, jest bystrą i wrażliwą obserwatorką świata, jej ciało wymaga bezustannej pomocy innych. To udręka, z którą Wawrzecki kładzie się spać każdego dnia. Gwiazdor udowodnił jednak całej Polsce, że o swoje ukochane dziecko będzie walczył do samego końca, niezależnie od tego, jak trudna okaże się ta droga.