Szczęka opada! Pracowała dla Agaty Dudy i nagle przerywa milczenie. "Stres pojawiał się za każdym razem"

Szczęka opada! Pracowała dla Agaty Dudy i nagle przerywa milczenie. "Stres pojawiał się za każdym razem"

Szczęka opada! Pracowała dla Agaty Dudy i nagle przerywa milczenie. "Stres pojawiał się za każdym razem"

instagram.com/prezydent_pl; AKPA; JOHN THYS/AFP/East News

Pierwsza Dama, Agata Duda, od lat budzi skrajne emocje swoją milczącą postawą, ale to, co działo się w kuluarach jej działalności, było dotąd pilnie strzeżoną tajemnicą. Teraz była współpracownica postanowiła opowiedzieć o brutalnych realiach pracy w Pałacu Prezydenckim. Okazuje się, że za perfekcyjnym uśmiechem kryje się wyczerpująca psychicznie codzienność.

Reklama

Sekrety Agaty Dudy. Perfekcyjny wizerunek i ogromna presja

Kiedy Agata Duda pojawia się publicznie, zawsze prezentuje się nienagannie. Zapięta pod samą szyję, z idealnie ułożoną fryzurą i uśmiechem, bierze udział w paradzie nienaganności, która mrozi krew w żyłach. Internauci nie mają litości i regularnie krytykują jej wymowne milczenie, zupełnie nie zdając sobie sprawy, co tak naprawdę dzieje się za zamkniętymi drzwiami. Kulisy przygotowań do tych wielkich wyjść to morderczy dryl i absolutnie zamknięty świat, o którym zwykły śmiertelnik nie ma najmniejszego pojęcia. To jednak zaledwie wstęp do tego, z czym musiała na co dzień mierzyć się jej najbliższa świta.

Agata Duda i Andrzej Duda na zaprzysiężeniu prezydenta w 2015 roku AKPA

Kulisy pracy w Pałacu Prezydenckim. Relacja byłej pracownicy o stresie

Właśnie to zawrotne tempo sprawia, że Pałac Prezydencki bywa miejscem, gdzie przetrwają wyłącznie osoby o stalowych nerwach. Była pracownica nie owijała w bawełnę i wyznała bez ogródek, jak dramatycznie wyglądało jej zawodowe życie. Prawda o bezlitosnych oczekiwaniach wobec zatrudnionych tam ludzi po prostu wbija w fotel, bo w tym środowisku od współpracowników wymaga się dyspozycyjności 24 godziny na dobę.

"Stres pojawiał się za każdym razem" – przyznaje była pracownica, opisując mordercze oczekiwania, nieustanne tempo pracy oraz sztywny protokół, który nie wybaczał nawet najmniejszych potknięć.

To wszechobecne napięcie wynikało nie tylko z żelaznych reguł politycznego świata, ale też z bezkompromisowego perfekcjonizmu samej Pierwszej Damy. Szokujące szczegóły tej wieloletniej współpracy prowadzą nas do jeszcze głębszej refleksji nad życiem na świeczniku.

Dlaczego współpraca z Pałacem Prezydenckim budzi takie emocje

Dorota Golpodoint w rozmowie z "Faktem" wyznała:

Pracowałyśmy razem przez osiem lat, pierwsze zlecenie otrzymałam w 2017 r., czyli dwa lata po wyborach. I na początku były one pojedyncze. Pierwsza stylizacja, którą stworzyłam dla pani prezydentowej, to był granatowy płaszcz w złote wzory. Pamiętam, że jedni się nim zachwycali, a drudzy pisali, że pani prezydentowa miała na sobie kanapę. Ja wtedy strasznie to przeżyłam i mimo że pani prezydentowa wyglądała pięknie w tym płaszczu, opinie były bardzo podzielone. Dlatego stres pojawiał się za każdym razem, bo to była presja odpowiedzialności, którą bardzo mocno odczuwałam. Każda garsonka, każda sukienka, każdy garnitur był przeze mnie przygotowywany z dużą precyzją, a także ze świadomością, że będzie podlegał ocenie. A ponieważ dobrze wiemy, jak my, Polacy, dzielimy się w tych ocenach, to — podobnie jak w przypadku płaszcza — bywało, że różne stylizacje spotykały się z krytyką. Gdy pani prezydentowa miała na sobie gładką sukienkę, zarzucano jej, że jest zbyt klasyczna i zbyt nudna. Gdy pani prezydentowa miała na sobie kwiaty, pojawiały się pytania, po co te wzory? Że są zbyt wzorzyste, zbyt "maziajowate".

Przez niemal dekadę żona Andrzeja Dudy konsekwentnie unikała zabierania głosu, co ostatecznie stało się jej nieodłącznym znakiem rozpoznawczym w mediach. To chłodne milczenie wielokrotnie doprowadzało opinię publiczną do szału, ale jednocześnie z każdym rokiem podsycało niezdrową ciekawość rodaków. Z relacji byłej pracownicy wyłania się jednak inna, znacznie bardziej „ludzka” twarz prezydentowej – kobiety niesamowicie wymagającej, uwięzionej w złotej klatce dyplomacji. Szczere wyznanie na temat kulis władzy rzuca zupełnie nowe światło na to, jak funkcjonuje najważniejszy urząd w państwie. Pozostaje więc otwarte pytanie: czy ktokolwiek z nas wytrzymałby tak gigantyczną dawkę presji bez ani jednego słowa skargi?

Agata Duda pożegnała fanów memami na swój temat. Pokazała, że ma do siebie dystans
Źródło: instagram.com/pierwszadama_akd
Reklama
Reklama