39-letnia Wiktoria wygrała walkę o życie po udarze, ale przegrała z bezduszną ustawą. Sparaliżowana kobieta została nagle przeniesiona z profesjonalnego DPS-u do schroniska dla bezdomnych, gdzie o sprawność walczy, podciągając się na... metalowym ogrodzeniu.
Uchodźcy z Ukrainy w Polsce i seria rodzinnych tragedii
Wiktoria to 39-letnia obywatelka Ukrainy, która przyjechała do Polski w marcu 2022 roku z miejscowości Rohań w obwodzie charkowskim. Uciekając przed wojną, zabrała ze sobą schorowanych rodziców i z ogromnym uporem zaczęła układać sobie życie na nowo w obcym państwie. Niestety, wkrótce los zadał jej pierwszy potężny cios. W 2024 roku jej ojciec zmarł na raka mózgu, a pogrążona w chorobie matka trafiła ostatecznie do hospicjum w Krośnie.
Kobieta została zupełnie sama, ale nie zamierzała się poddawać. Niestety, zaledwie rok po śmierci taty doszło do kolejnego, niewyobrażalnego dramatu. W 2025 roku Wiktoria przeszła rozległy udar, który doprowadził do porażenia czterokończynowego. Z aktywnej, pracującej osoby z dnia na dzień stała się całkowicie zależna od opieki innych.
Gen. Antonio A. Aguto Jr / Fot. Wiki Commons, canva.com
CZYTAJ WIĘCEJ: Generał USA zgubił w Polsce tajne mapy. Wcześniej padł na ziemię po litrze czaczy [szokujący raport]
Rehabilitacja po udarze i pobyt w placówce DPS Krosno
Światełko w tunelu pojawiło się w placówce DPS Krosno, gdzie po czterech miesiącach intensywnych ćwiczeń kobieta zaczęła osiągać niezwykłe postępy. Dzięki pracy ze specjalistami znowu mogła siedzieć na wózku inwalidzkim, mówić i samodzielnie jeść. Niestety, 5 marca 2026 roku wszystko nagle legło w gruzach. Tego dnia weszła w życie nowelizacja ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy, która odebrała jej szansę na zdrowie.
Z powodu nowej litery prawa, gmina z dnia na dzień przestała opłacać pobyt pacjentki w ośrodku. To była prawdziwa parada bezduszności urzędniczej maszyny, która nie przewidziała wyjątków dla najciężej chorych.
O tym, że Wiktoria nie może już u nas zostać i trafi do schroniska, dowiedziałyśmy się 3 albo 4 marca, a 5 marca weszła w życie nowa ustawa i gmina przestała płacić za jej pobyt. Płakała dwie noce. To, co ją spotkało, jest nieludzkie
Tak całą sytuację wspominają całkowicie załamane pracownice krośnieńskiego ośrodka.
Jak wygląda schronisko dla bezdomnych w Jarosławiu
Przebywająca na wózku Ukrainka po udarze wylądowała w przepełnionej, pięcioosobowej sali. Kontrast jest porażający – podczas gdy wcześniej miała własny pokój w Krośnie i profesjonalną opiekę, teraz jej cały dobytek to zaledwie rzeczy w reklamówkach upchniętych pod łóżkiem. W nowym miejscu kobieta nie ma dostępu do jakiejkolwiek odpowiedniej terapii.
Aby nie stracić ciężko wypracowanych efektów, 39-latka ćwiczy zupełnie sama. To widok, który rozdziera serce – każdego dnia podjeżdża wózkiem do metalowego ogrodzenia, blokuje koła i resztką sił podciąga się na prętach. Robi to aż 100 razy dziennie, nieustannie ryzykując groźny upadek na beton.
Tam, w Krośnie miałam własny pokój, miałam rehabilitację. A tu rzeczy trzymam pod łóżkiem. Chciałabym wrócić do Krosna. Tam, w hospicjum, jest moja mama, chciałabym ją jeszcze zobaczyć
Słowa zdesperowanej kobiety pokazują ogromną skalę jej cierpienia i potęgują uczucie niesprawiedliwości.
canva.com
Ograniczenie świadczeń dla Ukraińców i nowelizacja ustawy o pomocy
Dramat 39-latki to niestety tylko wierzchołek systemowej góry lodowej. Znowelizowana ustawa o pomocy dla Ukrainy stworzyła pułapkę bez wyjścia. Zgodnie z przepisami, pomoc mieszkaniowa dla osób z niepełnosprawnościami w Polsce przysługuje tylko posiadaczom polskiego orzeczenia. To ewidentne wykluczenie osób niepełnosprawnych z Ukrainy wywołało natychmiastową reakcję społeczeństwa.
Ponad 20 organizacji społecznych i fundacji wystosowało kategoryczny list do rządu o zmiany w prawie. Wśród sygnatariuszy znalazły się tak znane osobistości jak reżyserka Agnieszka Holland czy siostra Małgorzata Chmielewska. Czas ucieka, bo rząd stanowczo zapowiada wygaszanie państwowych Ośrodków Zbiorowego Zakwaterowania już w czerwcu tego roku.
A to oznacza, że wiele osób znajdzie się w sytuacji bez wyjścia, bo nie będą mieli się gdzie podziać. W OZZ mieszka wiele osób, których nie stać na wynajęcie mieszkania, bo są starzy, schorowani
Tak przed nadciągającą katastrofą ostrzega Igor Horków, wiceprezes Zarządu Głównego Związku Ukraińców w Polsce. Jeśli przepisy nie zostaną poprawione, najsłabsi i najciężej chorzy zostaną skazani na bezdomność.