Sonia Bohosiewicz porzuciła zgiełk Warszawy i wybudowała imponującą willę z dala od miasta. 50-letnia gwiazda w końcu pochwaliła się swoim nowym gniazdkiem, które od zera stworzyła sama. Efekt jej prac wprawia w osłupienie, a na widok tych wnętrz nawet jej siostra dosłownie zaniemówiła. Zobaczcie, jak opływa w luksusy znana aktorka.
"Mój, mój i tylko mój". 50-letnia Sonia Bohosiewicz wybudowała willę nad Zalewem Zegrzyńskim
Sonia Bohosiewicz udowodniła, że potrafi dopiąć swego i dziś cieszy się życiem na własnych zasadach. Jej nowa posiadłość znajduje się w prestiżowej, a zarazem spokojnej lokalizacji tuż nad Zalewem Zegrzyńskim. To właśnie tam, w otoczeniu gęstego lasu, w zeszłym roku odebrała klucze do swojej wymarzonej nieruchomości.
Gwiazda sama sfinansowała i dopilnowała całego procesu budowy, co napawa ją ogromną satysfakcją. W swoich mediach społecznościowych nie kryje ekscytacji z tego gigantycznego sukcesu, podkreślając, że to wyłącznie jej zasługa.
To mój domek na wsi. Jestem dumna jak fix, że udało mi się tego dokonać. Mój, mój i tylko mój
instagram.com/soniabohosiewicz
Czerwone drzwi i krakowskie arrasy w sypialni. Dom Soni Bohosiewicz wbija w fotel
Budynek już z zewnątrz przyciąga wzrok ciemną, drewnianą elewacją, czarną dachówką i ognistymi, czerwonymi drzwiami wejściowymi. W środku design jest po prostu nieziemski. We wnętrzach dominuje najmodniejszy styl beżowy, który został sprytnie przełamany bielą, ciepłymi rudościami i klasycznymi barwami ziemi.
To jednak konkretne detale sprawiają, że ten dom dosłownie wbija w fotel. W salonie na kominku, meblach i ramach luster powtarza się intrygujący motyw fali, a ogromne przeszklenia wpuszczają do środka mnóstwo naturalnego światła. Największe emocje budzi jednak sypialnia, gdzie jako główny element dekoracyjny na ścianach zawisły krakowskie arrasy.
To bardzo odważny wybór, który wśród fanów nowoczesnych przestrzeni może budzić mieszane uczucia, ale z pewnością nadaje całości niesamowitego, teatralnego charakteru. Warto też wspomnieć o luksusowej strefie relaksu – w łazience przy saunie króluje z kolei modny, przygaszony róż.
Gotowała wodę w garnku, bo czekała na idealny czajnik. Kuchnia Soni Bohosiewicz to królestwo vintage
Zamiast zamawiać gotowe zestawy z katalogu, Sonia Bohosiewicz postawiła na staranną selekcję. Jej kuchnia to prawdziwe królestwo stylu vintage, dopracowane w każdym, nawet najmniejszym calu. Centralnym punktem jest tam mały zlew, z którego dumnie wystaje elegancki, pozłacany kran.
Co ciekawe, gwiazda wolała znosić codzienne niewygody, niż psuć nieziemski efekt wizualny przypadkowymi przedmiotami. W oczekiwaniu na idealny toster i czajnik w stylu retro radziła sobie w iście spartańskich warunkach.
długo gotowała wodę w garnku, bo nie chciała zagracić się przypadkowymi sprzętami
Ten estetyczny perfekcjonizm błyskawicznie doceniła jej siostra, Maja Bohosiewicz, która podsumowała wystrój krótko, głośno zachwycając się "pięknym designem". Zazdrościcie jej takiego widoku z okna?