Maja Rutkowski wygadała się o pierwszym mężu. Starszy wojskowy skradł jej serce!

Maja Rutkowski wygadała się o pierwszym mężu. Starszy wojskowy skradł jej serce!

Maja Rutkowski wygadała się o pierwszym mężu. Starszy wojskowy skradł jej serce!

AKAP

Maja Rutkowski, znana dziś z opływania w luksusy u boku najsłynniejszego polskiego detektywa bez licencji, po raz pierwszy opowiedziała o swojej trudnej przeszłości. W programie "Królowa przetrwania" wyznała, że jako nastolatka związała się ze znacznie starszym mężczyzną. Niedługo później została sama z dzieckiem i 11 złotymi w portfelu, pijąc wodę z kranu, by wystarczyło na jedzenie dla córki.

Reklama

Szokujące wyznanie w dżungli. "Miałam 16 lat, on 29"

Obecnie Maja Rutkowski bierze udział w 3. sezonie survivalowego reality show TVN "Królowa przetrwania", dostępnym odpłatnie na platformie Pleyer. W programie, z którego właśnie po pierwszych eliminacjach odpadła Dominika Serowska (partnerka Marcina Hakiela), uczestniczki mają okazję na rozmowy o życiu prywatnym. Zapytana przez Nicol Pniewską o dzieci, celebrytka opowiedziała o swoim pierwszym mężu. Wyznała, że poznała go na plaży, a ich relacja bardzo szybko nabrała nieoczekiwanego tempa.

Wiesz co, dwójkę, moją córkę z pierwszym mężem, z wojskowym. Miałam pierwszego męża o 13 lat starszego, mi się zawsze starsi faceci podobali. Miałam 16 lat, on 29, jak go na plaży zobaczyłam. Gdzieś zauroczyłam się, chodziłam z nim za rękę 2 lata, poszłam do łóżka i się okazało, czułam, że jestem w ciąży, miałam 17 lat.

Ciąża w liceum to był wyrok, ale Maja Rutkowski musiała z dnia na dzień wejść w dorosłość. Szybko założyła rodzinę z mężczyzną, który był od niej starszy o 13 lat. Z obecnym mężem, Krzysztofem Rutkowskim, ma syna Krzysztofa juniora. Jednak to właśnie córka Mai Kaja i wczesne macierzyństwo zmieniły całe jej dotychczasowe życie.

Maja Rutkowski w kostiumie na plażowej huśtawce w Tajlandii instagram.com/majaplich

Dramat tuż po porodzie. "Mąż wyjechał do Iraku, a ja zostałam sama"

Związek z wojskowym szybko przyniósł bardzo poważne wyzwania. Od 3. miesiąca ciąży Maja Rutkowski musiała walczyć o dziecko i spędziła niemal cały ten czas w szpitalu na podtrzymaniu. W tym samym czasie jej pierwszy mąż szykował się do wyjazdu na niebezpieczną misję zbrojną. Mężczyzna wyjechał do Iraku zaledwie trzy dni po tym, jak na świat przyszła ich córka Kaja.

Szczęście nie trwało zbyt długo, bo 3 miesiąca byłam na podtrzymaniu, musiałam o dziecko walczyć, w szpitalu całą ciążę przeleżałam. (...) Mój mąż wyjechał, po 3 dniach, jak ja urodziłam, na misję do Iraku. Ja nie wiedziałam, czy on wróci. Jak on pojechał na dwie misje to ja stwierdziłam, że już jest obcym człowiekiem dla mnie w pewien sposób. Ja zostałam sama, musiałam jechać na studia, musiałam 4 klasę skończyć i tak trochę to wszystko było na moich barkach. Czasami miałam w portfelu 11 złotych, kupowałam kaszkę dla dziecka za 9 i piłam wodę z kranu, też były takie chwile.

Brak wsparcia męża oznaczał dla niej codzienne, dramatyczne problemy finansowe. Gdy Maja Rutkowski wspomina o 11 złotych w portfelu, opowiada o twardych faktach. Picie wody z kranu było jej codziennością, by za oszczędzone 9 złotych móc kupić kaszkę dla dziecka. Ta historia zmusiła ją do samodzielnego radzenia sobie ze wszystkim, łącznie z dokończeniem edukacji w liceum z niemowlakiem na rękach.

Maja Rutkowski z mężem instagram.com/majaplich

"Ja im wszystkim pokażę". Walka o przetrwanie i cięta riposta dla koleżanek

Wczesne macierzyństwo wiązało się nie tylko z brakiem pieniędzy, ale też z ogromnym ostracyzmem ze strony rówieśników. Gdy Maja Rutkowski leżała pół roku w szpitalu, znajome zupełnie o niej zapomniały. Zamiast wsparcia, słyszała za plecami szepty, że "zj**ała sobie życie" i zrujnowała karierę modelki. Postanowiła jednak wziąć sprawy w swoje ręce i udowodnić im, w jak wielkim są błędzie.

Wiecie, jak też mi dziewczyny mówiły, raz mnie tylko jedna odwiedziła, jak leżałam przez pół roku. (...) A właśnie ta, co mnie odwiedziła, to potem słyszałam, że inne mówiły: 'Ale sobie z**bała życie', no nie? Ze starym jakimś tam jest', bo on miał 30 lat, ja 17, po karierze modelki, będzie miała cycki do kolan, jak wróci i w ogóle. A ja zawsze wiedziałam: ja im wszystkim pokażę. Poszłam, pierwsza klasówka, z Kają, mam takie zdjęcie, jak ją karmię, i z epok ja jako jedyna piątkę dostałam. Poszłam w takich szpilach, w takich łańcuchach, bo ja zawsze byłam kolorowy ptak, w takim żakiecie z różami odebrać wyróżnienie za naukę. Mama pilnowała Kai w dzień, kiedy byłam w szkole, a jak wracałam, to musiałam się uczyć z nią na rękach całą noc. (...) Kiedyś na łóżku w sypialni w domu moich rodziców usiadłam i razem z nią płakałam, nie miałam siły.

Pojawienie się na szkolnym rozdaniu wyróżnień w szpilkach, łańcuchach i żakiecie z różami było jej osobistym aktem buntu. Maja Rutkowski nie zamierzała chować się po kątach i z dumą odbierała nagrody za świetne wyniki w nauce. Przy pomocy mamy, która w dzień zajmowała się Kają, ukończyła szkołę. Konkretnym dowodem na jej wygraną z przeciwnościami losu stała się psychologia WSFIZ Warszawa, gdzie z powodzeniem kontynuowała studia.

Maja Rutkowski wygadała się na temat pierwszego męża. Przystojny wojskowy był dużo starszy
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama