Dokładnie 5 marca 2006 roku Polska wstrzymała oddech. Amerykanka w dworku, a obok nich – on. Paweł Kozioł i jego luksusowa willa, która 20 lat temu była szczytem marzeń i symbolem władzy w Wilkowyjach. To nie słynna ławeczka, a właśnie ten dom budził największe emocje i zazdrość sąsiadów. Wiadomo, co dzieje się z rezydencją wójta dwie dekady po premierze.
„Ranczo” to serial, który pokochały miliony. Jak zaczęła się ta historia?
Trudno w to uwierzyć, ale mija 20 lat od momentu, gdy Lucy Wilska po raz pierwszy postawiła stopę na polskiej ziemi. Serial, w którym genialny Cezary Żak dwoił się i troił (dosłownie!), przyciągał przed ekrany miliony widzów. To nie była tylko komedia – to było starcie cywilizacji: idealistyczna Lucy kontra pragmatyczny, knujący Wójt.
Ostatni klaps na planie padł w listopadzie 2016 roku, ale legenda tej produkcji żyje własnym życiem. Fani do dziś przerzucają się cytatami z Czerepacha, a turystyka filmowa w regionie kwitnie. Jednak jednym z najbardziej tajemniczych miejsc pozostaje dom, w którym Paweł Kozioł snuł swoje polityczne intrygi.
@wikts1 Odpowiedz użytk. @sulimx76 ♬ dźwięk oryginalny - wikts1
Gdzie naprawdę mieszkali Koziołowie?
Większość widzów kojarzy serialowe Wilkowyje w rzeczywistości z miejscowością Jeruzal w gminie Mrozy. To błąd, który często kończy się rozczarowaniem fanów. Owszem, w Jeruzalu znajdziemy rynek, kościół i kultowy sklep u Krysi. Jednak luksusowa rezydencja wójta, bastion jego władzy, znajduje się zupełnie gdzie indziej.
Aby zobaczyć dom wójta z Rancza, trzeba udać się do miejscowości Latowicz Rozstanki. To tam, z dala od wścibskich oczu bywalców ławeczki, kręcono sceny z życia prywatnego lokalnego włodarza. Co więcej, słynny dworek Lucy (Pielesze Lucy) to w rzeczywistości dwór w miejscowości Sokule. Mapa serialowych lokacji jest więc znacznie szersza, niż wydaje się przeciętnemu widzowi.
Tak dziś wygląda posiadłość wójta
Dziś, 20 lat po premierze pierwszego odcinka, posiadłość w Latowiczu wciąż stoi na swoim miejscu. Co najbardziej szokuje? Czas się tam zatrzymał. Według relacji fanów i nagrań z TikToka, które stały się viralem, budynek nie przeszedł rewolucyjnych zmian. Ogród jest zadbany, a elewacja wygląda niemal identycznie jak w czasach świetności Pawła Kozioła.
To niesamowite, bo dom ten jest prywatną własnością, wybraną do produkcji w drodze castingu. Jego wnętrza – pełne przepychu, wzorzystych kanap i wszechobecnej drewnianej boazerii – idealnie oddawały „nowobogacki” gust epoki. Scenografka serialu, Agata Kapturkiewicz-Mrowiec, przyznała wprost:
Ekipa nie musiała wprowadzać wielu zmian, salon niemal od razu pasował do wizji serialowej postaci.
Mimo upływu lat i drobnych prac remontowych właścicieli, dom wciąż wygląda tak, jakby Ilona Ostrowska (Lucy) miała za chwilę wpaść tam z pretensjami do wójta.
Turystyczny szturm na Wilkowyje
Fani, którzy chcą poczuć klimat serialu na własnej skórze, wciąż tłumnie odwiedzają te strony. Oficjalny Szlak rowerowy „Śladami serialu Ranczo”, otwarty jeszcze w 2014 roku, pęka w szwach. Prawdziwi kolekcjonerzy polują na **znaczek turystyczny 1160**, który jest dowodem na odwiedzenie tego kultowego miejsca.
Punktem obowiązkowym jest oczywiście sklep U Krysi Jeruzal. To tam turyści zderzają się z twardą rzeczywistością ekonomiczną. Kultowy napój Mamrot, który w serialu kosztował 4 złote, dziś jest wyceniany na 5 złotych. Tę złotówkę różnicy można uznać za "podatek od legendy". Ale czy warto? Jak mawiał serialowy Solejuk, grany przez Sylwestra Maciejewskiego:
Ładnie pachnie owocami.
Dla fanów to wystarczająca rekomendacja. Wilkowyje, choć fikcyjne, dzięki takim miejscom nigdy nie znikną z mapy Polski.