To, co Krzysztof Jackowski zapowiadał w 2024 roku, właśnie staje się przerażającą rzeczywistością. Zgodnie z jego wizją, 28 lutego 2026 roku doszło do zmasowanych ataków USA i Izraela na Iran. Gdy świat patrzy na gwałtownie rosnące ceny ropy, a Bliski Wschód staje w ogniu, jasnowidz z Człuchowa ujawnia, kiedy zakończy się ten globalny dramat.
Wizja, która właśnie się spełnia. Jackowski trafił w punkt
Jeszcze do niedawna wielu traktowało słowa jasnowidza z przymrużeniem oka. Dziś, gdy napięcie na linii Waszyngton-Jerozolima-Teheran osiągnęło punkt krytyczny, jego przepowiednie nabierają realnych kształtów. Krzysztof Jackowski, najsłynniejszy polski jasnowidz, już dwa lata temu kreślił scenariusz, który obserwujemy na własne oczy: uderzenia na instalacje wojskowe w Teheranie i odwetowe ataki rakietowe Iranu, które sięgnęły nawet rejonu Dubaju.
Wizja wybuchu globalnego konfliktu na przełomie lutego i marca okazała się prorocza. Jak mówi w rozmowie z "Super Expressem":
Ja znalazłem swoją wypowiedź dla dziennikarzy z 2024 roku. Ja tam zapewniam, że III wojna światowa wybuchnie na przełomie lutego i marca 2026 roku.
Słowa te brzmią dziś jak mroczne memento. Jackowski od dawna ostrzegał, że to nie wschód Europy będzie zapalnikiem, który podpali świat. Podczas gdy oczy wszystkich były zwrócone na Ukrainę, on wskazywał zupełnie inny kierunek.
Nie boję się tej wojny na Ukrainie. Ona jest wojną małą. Ta duża wybuchnie na Bliskim Wschodzie. To będzie wojna, która wymknie się spod kontroli.
AKPA
Kiedy nastąpi koniec? Jasnowidz wskazał konkretny rok
Dziś, gdy w Izraelu wprowadzono stan wyjątkowy, a zamknięcie strategicznej Cieśniny Ormuz wywołało panikę na rynkach, najważniejszym pytaniem jest: "kiedy to się skończy?". Według wizji Krzysztofa Jackowskiego, obecny kryzys na Bliskim Wschodzie to dopiero preludium do długotrwałych zmagań. Jasnowidz przewiduje, że III wojna światowa nie będzie przypominać konfliktów, jakie znamy z historii. Czeka nas seria "kilku lokalnych wojen" w różnych zakątkach globu.
To jest początek trzeciej wojny światowej. Będzie ona jednak wyglądać w zupełnie inny sposób niż dotychczasowe wojny. Ta trzecia wojna światowa to będzie kilka lokalnych wojen w różnych miejscach na świecie. Zakończą się one w 2028 roku.
Data 2028 jako moment zakończenia globalnych napięć pojawia się w jego wizjach regularnie. Oznacza to, że przed nami jeszcze dwa lata niepewności i politycznych wstrząsów. Jasnowidz ma też bardzo konkretne i niepokojące przeczucia dotyczące kluczowych graczy tego dramatu.
Mam takie przeczucie, że coś złego spotka premiera Izraela.
"W coś wdepniemy". Co czeka Polskę w obliczu globalnego chaosu?
Choć epicentrum wydarzeń znajduje się tysiące kilometrów od nas, przyszłość Polski 2026 w wizjach Jackowskiego budzi niepokój. Jasnowidz już wcześniej przewidział, że wybory prezydenckie wygra Karol Nawrocki, a jego prezydentura będzie naznaczona trudnymi decyzjami po ataku na inne państwo europejskie. Teraz te słowa nabierają nowego, dramatycznego znaczenia.
Wizjoner zakłada, że nasz kraj popełni błąd, angażując się w sytuację, której natury nie potrafi do końca zdefiniować. Gwałtowny wzrost cen ropy i widmo kryzysu energetycznego to dopiero początek konsekwencji, które już dziś odczuwamy.
Polska wejdzie w coś, co będzie jej błędem. Mała część Polski będzie w czymś, czego nie umiem nazwać. To nie okupacja.
To tajemnicze sformułowanie budzi w sieci ogromne emocje i pytania o to, jakie sojusznicze zobowiązania mogą nas czekać. Jackowski jest pewien jednego – skutki wojny na Bliskim Wschodzie zapukają do naszych drzwi.
Mam takie odczucie, że mimo to my w coś wdepniemy.
Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem wizjoner z Człuchowa się myli, choć jego trafność w przewidzeniu daty wybuchu obecnego konfliktu nie napawa optymizmem. Najbliższe miesiące pokażą, czy rok 2028 faktycznie przyniesie upragniony spokój.