Cała Polska wstrzymała oddech. Gdy Beata Chyczewska stanęła przy mównicy w warszawskim kościele, nikt nie spodziewał się słów, które za chwilę padną. Córka Edwarda Linde-Lubaszenki w poruszającym wystąpieniu ujawniła rodzinną tajemnicę. Zaledwie cztery dni po śmierci legendy kina wydarzył się prawdziwy cud, który na zawsze zmienił życie bliskich aktora.
Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Jego córka zdradziła, co stało się cztery dni po jego śmierci
Ostatnie pożegnanie Edwarda Linde-Lubaszenki odbyło się 24 lutego w Kościele Środowisk Twórczych w Warszawie. Gdy Beata Chyczewska zabrała głos, w kościele zapadła głucha cisza. Córka artysty mówiła o bólu po stracie, o telefonach, które już nie zadzwonią, i niedzielnych obiadach, których już nie będzie.
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
W pewnym momencie, z trudem powstrzymując łzy, podzieliła się nowiną, która wlała nadzieję w serca żałobników.
Wciąż dzwoniłeś do mnie i pytałeś, co słychać na świecie, więc odpowiadam Tato. Wydarzyło się coś bardzo ważnego: 12 lutego urodził się twój wnuk Julian Edward. Cztery dni po twoim odejściu.
Okazało się, że wnuk Edwarda Linde-Lubaszenki przyszedł na świat w symbolicznym momencie, zaledwie cztery dni po odejściu słynnego dziadka. Beata nie tylko podzieliła się tą nowiną w kościele, ale również opublikowała w mediach społecznościowych wzruszające zdjęcie noworodka, przedstawiające rączkę chłopca. Pod fotografią na Instagramie napisała:
12.02.2026 przyszedł na świat nasz syn. Julian Edward Chyczewski. Jesteśmy razem.
Wyświetl ten post na Instagramie
Nowe życie w cieniu żałoby. Tak rodzina uczci pamięć o mistrzu
Choć wnuk Edwarda Linde-Lubaszenki nie zdążył poznać dziadka osobiście, rodzina zadba o to, by pamięć o nim była wciąż żywa. Beata Chyczewska obiecała, że mały Julian Edward dowie się nie tylko o aktorskich sukcesach seniora rodu. Pozna go jako człowieka o niezwykłej inteligencji, pasjonującego się matematyką i medycyną.
Ale opowiemy mu wszystko o tobie. O tobie w teatrze. O twoim zamiłowaniu do sportu, matematyki, do medycyny. O twojej niezwykłej inteligencji, wolności i niezależności. I przede wszystkim o twoim śmiechu, bo najbardziej brakuje nam dzisiaj właśnie tego.