Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Tak tłum gwiazd i fanów pożegnał wybitnego aktora

Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Tak tłum gwiazd i fanów pożegnał wybitnego aktora

Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Tak tłum gwiazd i fanów pożegnał wybitnego aktora

AKPA

To był jeden z najsmutniejszych dni dla polskiej kultury. Rodzina, przyjaciele i tłumy fanów pożegnali dziś na Powązkach wybitnego aktora, Edwarda Linde-Lubaszenkę. Uroczystości miały charakter państwowy, a w ostatniej drodze artyście towarzyszyła plejada polskich gwiazd. Choć pogoda była chłodna, atmosfera w Kościele Środowisk Twórczych była pełna ciepła i wzruszających wspomnień o człowieku, który na zawsze zmienił oblicze polskiego kina.

Reklama

Państwowy pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. O to wyróżnienie wnioskowało środowisko

Uroczystości rozpoczęły się we wtorek o godzinie 11:00 w Kościele Środowisk Twórczych pw. św. Brata Alberta i św. Andrzeja Apostoła przy placu Teatralnym w Warszawie. To właśnie tam, w sercu artystycznej Warszawy, odprawiono mszę świętą za duszę zmarłego 8 lutego aktora. Edward Linde-Lubaszenko miał 86 lat.

Ceremonia miała wyjątkowo podniosły charakter i odbyła się z pełną asystą wojskową. Był to efekt starań środowiska artystycznego, które chciało w szczególny sposób uhonorować dorobek mistrza. O nadanie uroczystości rangi państwowej oficjalnie wnioskował Związek Artystów Scen Polskich (ZASP).

Wystąpiliśmy do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego z prośbą o pogrzeb państwowy

– informował wcześniej przedstawiciel ZASP. Resort kultury przychylił się do tej prośby, oddając tym samym hołd człowiekowi, który przez dekady kształtował polski teatr i film.

Olaf Lubaszenko na pogrzebie ojca Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Złamane serce Olafa Lubaszenki. "Żegnaj, tato" – poruszające słowa syna nad trumną

W centrum tych smutnych wydarzeń znajdowała się rodzina. Olaf Lubaszenko, który jako pierwszy przekazał mediom wiadomość o śmierci taty, podczas uroczystości nie krył wzruszenia. Syn zmarłego, sam będący ikoną kina, pożegnał ojca krótkimi, ale łamiącymi serce słowami.

Żegnaj, tato

– powiedział Olaf Lubaszenko, a w tych dwóch słowach wybrzmiał cały ból po stracie.

Oprawa pożegnania była niezwykle symboliczna. Przy trumnie ustawiono portret uśmiechniętego aktora, otoczony wieńcami z białych róż. Wyłożono również księgę kondolencyjną, do której wpisywali się licznie przybyli żałobnicy. W ostatniej drodze artyście towarzyszyli także córka Beata Chyczewska oraz wnuczka Marianna Linde.

trumna Edwarda Linde-Lubaszenki Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Tłum znanych twarzy na pogrzebie aktora. Przyjaciele z branży nie kryli wzruszenia

Pogrzeb zgromadził prawdziwą plejadę gwiazd, co dowodzi, jak wielkim szacunkiem i sympatią cieszył się zmarły. Na Placu Teatralnym, a później na cmentarzu, ramię w ramię stali aktorzy dramatyczni, gwiazdy telewizji i sportowcy. Wśród żałobników dostrzeżono m.in. Maję Komorowską, Stefana Friedmanna oraz Małgorzatę Hajewską-Krzysztofik.

Hołd zmarłemu oddali również przedstawiciele młodszego pokolenia i show-biznesu. Na uroczystościach pojawili się Robert Janowski, Michał Milowicz oraz Irena Karel. Obecni byli także przedstawiciele świata sportu, w tym Tomasz Iwan i Krzysztof "Diablo" Włodarczyk. W imieniu władz państwowych aktora pożegnał wiceminister kultury Maciej Wróbel.

pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Edward Linde-Lubaszenko spoczął w Alei Zasłużonych. Kapitan Stopczyk i Krzysztof Jarzyna ze Szczecina zostaną z nami na zawsze

Po mszy świętej kondukt żałobny przejechał na Cmentarz Wojskowy na Powązkach. To tam, w Alei Zasłużonych, spoczęło ciało artysty. Choć Edward Linde-Lubaszenko kojarzony jest z wielkimi rolami, jego droga do aktorstwa nie była oczywista. Mało kto pamięta, że zanim stanął na deskach teatru, studiował medycynę.

Urodzony w 1939 roku Linde-Lubaszenko zrezygnował z kariery medycznej, by oddać się pasji aktorstwa - decyzja ta zapoczątkowała jedną z najbarwniejszych dróg artystycznych zarówno w teatrze, jak w filmie i telewizji

– przypomniał w pożegnalnym wpisie Narodowy Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie.

Aktor był aktywny niemal do ostatnich chwil. Dopiero 14 grudnia ubiegłego roku, goszcząc w programie "Dzień dobry TVN", oficjalnie ogłosił zakończenie kariery. Dziś fani wspominają jego kultowe kreacje. Dla wielu na zawsze pozostanie kapitanem Stopczykiem z "Psów" Władysława Pasikowskiego czy legendarnym Krzysztofem Jarzyną ze Szczecina z "Poranku kojota".

Co wy tam palicie?

– to pytanie zadane przez jego bohatera w filmie "Psy" weszło na stałe do języka potocznego i już zawsze będzie brzmieć w naszej pamięci jego charakterystycznym głosem. Spoczywaj w pokoju, Mistrzu.

Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Tak tłum gwiazd i fanów pożegnał wybitnego aktora
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama