To scenariusz, którego nie wymyśliłby najlepszy scenarzysta. Mija dokładnie siedem lat od diagnozy, która wywróciła życie aktora do góry nogami. Jacek Rozenek, który po udarze walczył o każde słowo i stanął na skraju bankructwa, dziś tryumfuje. Aktor wraca na szczyt, a u jego boku stoi nowa miłość – Maria Samuel-Rozenek.
Dramat Jacka Rozenka. Udar, niewydolność serca i finansowa zapaść
Walka o życie zaczęła się wcześniej, niż wielu przypuszcza. Zanim Polskę obiegła wieść o udarze, w styczniu 2019 roku u aktora Jacka Rozenka zdiagnozowano poważną niewydolność serca. Jednak to maj 2019 roku przyniósł cios, który niemal przekreślił wszystko. Jacek Rozenek przeszedł rozległy udar mózgu, który poskutkował częściowym paraliżem i afazją – utratą zdolności mowy.
Sytuacja była dramatyczna nie tylko zdrowotnie. Kosztowna rehabilitacja po udarze pochłonęła oszczędności, a brak możliwości pracy wpędził gwiazdora w spiralę długów. Aktor nie ukrywa, że był to moment krytyczny, który sam określał mianem wpadania w "czarną studnię bez dna". Lekarze byli sceptyczni, ale on się nie poddał.
Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
CZYTAJ TAKŻE: Jacek Rozenek po raz trzeci został mężem. Jego młodziutka żona w bieli prezentuje się zjawiskowo [dużo zdjęć]
Maria Samuel-Rozenek – kobieta, która wyciągnęła go z "czarnej studni"
Ratunek przyszedł w okolicznościach jak z romantycznego filmu. Para poznała się w Wigilię w domu dziecka, podczas eventu charytatywnego. To właśnie tam, w świątecznej atmosferze, między aktorem walczącym o powrót do zdrowia a młodszą od niego kobietą zaiskrzyło.
Jesteśmy jedną duszą, jednością. Poznaliśmy się w Wigilię w domu dziecka. Wtedy Jacek wpadał w czarną studnię bez dna, zdrowotnie i finansowo. Więc zakasałam rękawy i zaczęłam pomagać, także finansowo"
– wspomina Maria Rozenek.
Związek sformalizowali 15 maja 2025 roku w Kaliszu, biorąc ślub konkordatowy udzielony przez zaprzyjaźnionego księdza. Choć dzieli ich blisko 20 lat różnicy – Maria Samuel-Rozenek ma 38 lat, a Jacek 56 – dla zakochanych metryka jest tylko liczbą.
Mam 38 lat i nie podejmuję decyzji pod wpływem chwili
– ucina spekulacje nowa żona Jacka Rozenka. Aktor dodaje krótko: "Różnica wieku nie istnieje w naszych rozmowach".
Na zdj.: Maria Samuel, Fot. AKPA
Wielki powrót w "Gliniarzach". Jacek Rozenek znów na planie
To wiadomość, na którą czekali wszyscy fani. Jacek Rozenek powrót do pracy ogłasza w wielkim stylu. Aktor dołączył do obsady hitowego serialu, zasilając obsadę "Gliniarzy" w jubileuszowym, 20. sezonie produkcji. Premiera nowych odcinków zaplanowana jest na 2 marca 2026 roku.
Co ciekawe, kojarzony z pozytywnymi postaciami aktor "Barw szczęścia" i "Klanu", tym razem wcieli się w rolę "złego policjanta". To wyzwanie aktorskie, które podejmuje z radością, mimo że wciąż odczuwa skutki choroby.
Dopiero wracam do pracy po bardzo długim okresie niebytu. Sympatyczna jest bardzo ekipa, niesamowita, aż trudno mi grać tam złego policjanta. Co prawda mierzę się nadal z afazją, pozostałością po trudnej chorobie, ale mam ogromną radość z grania i to mi wystarcza
Nowa misja i Fundacja Jacka Rozenka
Szczęście prywatne i zawodowe to nie wszystko. Aktor, który ma za sobą dwa głośne małżeństwa – z Katarzyną Litwiniak (zmarłą w 2020 roku) oraz z Małgorzatą Rozenek-Majdan – jest też dumnym ojcem trzech synów: najstarszego Adriana oraz Stanisława i Tadeusza. Teraz jednak, wspólnie z Marią, skupia się na pomaganiu innym.
Powstała fundacja Jacka Rozenka, której celem jest wsparcie osób, które tak jak on, musiały zmierzyć się z nagłą utratą sprawności. Małżonkowie nie ograniczają się jednak tylko do ludzi.
Chcemy pomagać ludziom po udarze. Założyliśmy razem fundację. Tej zimy pomagaliśmy ludziom i zwierzętom, więc życzymy sobie siły
Dziś Jacek Rozenek nie patrzy już wstecz. Jak mówi jego żona: "Wzleciał jak feniks z popiołów". I trudno się z tym nie zgodzić.