Julia Wieniawa to nie tylko ikona stylu, ale i jedna z najbardziej przedsiębiorczych gwiazd młodego pokolenia. Jej apartament w Warszawie to prawdziwa twierdza luksusu, która właśnie stała się tłem dla najbardziej medialnego spotkania sezonu. Sauna w bikini, maseczki i kolacja w cenie luksusowego samochodu. Gdy Natsu ogłosiła, że wygrała nocowankę u Wieniawy, internet zapłonął. Czy tak wygląda życie, na które stać tylko nielicznych?
Tak mieszka Julia Wieniawa. Aż szczęka opada
Wnętrza, w których na co dzień przebywa Julia Wieniawa, od dawna są obiektem westchnień i zazdrości. To nie jest po prostu mieszkanie – to przemyślana scenografia życia gwiazdy, łącząca w sobie paryską elegancję z surowym, nowoczesnym loftem. Aktorka doskonale wie, jak budować napięcie, dawkując fanom widoki, na które stać tylko nielicznych.
Wielkie okna, ściana drzew i totalny chill. Julia Wieniawa uciekła z miasta prosto do lasu i urządziła tam azyl, o którym marzy pół internetu. Naturalne drewno, jasne kolory i miękkie światło robią klimat lepszy niż niejeden filtr na Instagramie.
Jest też coś ekstra: prywatna sauna na reset po intensywnych dniach i domowe studio, w którym powstaje nowa muzyka. To nie jest domek pod zdjęcia, tylko prawdziwa baza wypadowa do pracy i odpoczynku. Cisza, która kiedyś ją przerażała, dziś stała się jej luksusem.
Luksusowe wnętrza gwiazd często bywają kiczowate, ale tu czuć rękę profesjonalistów i budżet, który nie zna ograniczeń.
instagram.com/juliawieniawa
To tutaj Natsu spędziła nockę
Emocje sięgnęły zenitu, gdy Natalia Karczmarczyk, znana w sieci jako Natsu, wrzuciła relację, która zelektryzowała plotkarskie portale. Przypomnijmy fakty: aukcja charytatywna WOŚP na "nocowankę" z Julią Wieniawą zakończyła się 13 lutego astronomiczną kwotą 100 250 zł i to właśnie Natsu rozbiła bank.
Panie nie oszczędzały się w luksusach: było wspólne saunowanie, gdzie pierwsze skrzypce grała Julia Wieniawa w bikini, ekskluzywne zabiegi na twarz i wykwintne jedzenie.
instagram.com/natalia.karczmarczyk
"To nie jest zwykły dom, to muzeum". Fani podzieleni po wizycie Natsu u Julii
Zdjęcia z ociekającego bogactwem wieczoru wywołały w sieci prawdziwą burzę. Internauci natychmiast podzielili się na dwa obozy. Jedni są zachwyceni gestem i estetyką spotkania, inni nie kryją oburzenia kwotą i ostentacyjnym luksusem.
Dziewczyny, klasa! Jeśli te 100 koła poszło na dzieciaki, to możecie nawet pić szampana w wannie ze złota. Mieszkanie jak z katalogu, marzenie każdej z nas!
Jednak nie brakuje głosów sceptycznych, które wytykają gwiazdom odklejenie od rzeczywistości przeciętnego Kowalskiego.
Nawet jeśli cel szczytny, to cała ta otoczka nocowanki wygląda jak kpina z ludzi, którzy zarabiają tyle przez kilka lat. To nie dom, to muzeum próżności.