Kolejne porażające doniesienia w sprawie afery Epsteina! Amerykańscy kongresmeni dotarli do akt, które ujawniają istne piekło. Wśród ofiar miliardera-pe***ila znajdowało się dziecko, które w chwili koszmaru miało zaledwie 9 lat. Ale to nie koniec wstrząsów. W dokumentach widnieje nazwisko osoby zajmującej obecnie potężne stanowisko w zagranicznym rządzie. Pętla wokół "nietykalnych" elit zaciska się coraz mocniej.
Szokujące odkrycie w aktach Epsteina. "Widziałem wzmiankę o 9-letniej dziewczynce"
Dwóch polityków, Thomas Massie (republikanin) i Ro Khanna (demokrata), od lipca przekopuje się przez góry dokumentów związanych z działalnością, którą prowadził Jeffrey Epstein. To, co tam znajdują, jeży włos na głowie. Kongresmeni walczą o pełne odtajnienie nazwisk sześciu mężczyzn zamieszanych w ten brudny proceder, w tym w wykorzystywanie nieletnich.
Do sprawy włączył się również kongresmen Jamie Raskin, który po lekturze akt nie krył wściekłości. Jego relacja obnaża absolutne zepsucie sprawców i skalę tragedii, jaka spotkała bezbronne dzieci.
Zapoznajecie się z tymi aktami i czytacie o 15-letnich, 14-letnich i 10-letnich dziewczynkach. Dziś widziałem wzmiankę o 9-letniej dziewczynce. To po prostu niepojęte i skandaliczne
Massie dorzucił oliwy do ognia, ujawniając kolejny sensacyjny wątek. W aktach przewija się nazwisko osoby, która piastuje obecnie "dość wysokie stanowisko w pewnym zagranicznym rządzie". To polityczna bomba z opóźnionym zapłonem. Najmłodsza ofiara Epsteina to symbol bestialstwa, ale udział polityka z samej góry może doprowadzić do upadku rządu w jednym z mocarstw.
Creative Commons [Wikipedia: White House photographer, probably Ralph Alswang]
Król Karol III traci cierpliwość. Rzuca brata na pożarcie policji?
Skala powiązań biznesowo-towarzyskich z „wyspą wstydu” sprawia, że żaden polityk czy arystokrata nie może spać spokojnie. Wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek globalnej lawiny dymisji i skandali.
W Londynie panika. Król Karol III ma dość chowania głowy w piasek i podjął radykalne kroki. Monarcha zadeklarował pełną gotowość do współpracy z policją Thames Valley w celu ostatecznego prześwietlenia powiązań swojego brata, księcia Andrzeja, z pe***ilem. Pałac Buckingham wydał oświadczenie, które brzmi jak wyrok dla skompromitowanego członka rodu.
Król wyraził jasno, zarówno słowami, jak i poprzez bezprecedensowe działania, swoje głębokie zaniepokojenie zarzutami, które wciąż pojawiają się w związku z postępowaniem pana Mountbatten-Windsora. Chociaż do konkretnych zarzutów, o których mowa, powinien odnieść się pan Mountbatten-Windsor, to jeśli zwróci się do nas policja Thames Valley, jesteśmy gotowi udzielić jej wsparcia, zgodnie z oczekiwaniami. Jak już wcześniej stwierdzono, myśli i współczucie Ich Królewskich Mości były i pozostają z ofiarami wszelkich form przemocy.
Sprawa nabiera tempa, a elity drżą ze strachu. Czy wierzycie, że nazwiska wszystkich zwyrodnialców – w tym tych z pierwszych stron gazet – w końcu ujrzą światło dzienne, czy znów wygrają wielkie pieniądze i wpływy?