"To jest prawdziwe bohaterstwo". Internauci wstrząśnięci tym, co dla dziecka poświęcił polski mistrz

"To jest prawdziwe bohaterstwo". Internauci wstrząśnięci tym, co dla dziecka poświęcił polski mistrz

"To jest prawdziwe bohaterstwo". Internauci wstrząśnięci tym, co dla dziecka poświęcił polski mistrz

instagram.com/bartek_marszalek_f1h2o/

Bartłomiej Marszałek to jedyny Polak w elitarnej, wodnej Formule 1. Ale kiedy schodzi z podium, nie wraca do luksusowej willi, a do rzeczywistości, w której liczy się każdy grosz. Gwiazdor ORLEN Team poświęcił dorobek całego życia, by ratować małą Malwinkę. Z jednej strony wielki sport, z drugiej – dramatyczna walka o przetrwanie i życie z miesiąca na miesiąc.

Reklama

Łzy cisną się do oczu. Bartłomiej Marszałek  musiał zredukować swoje życie do zera, by ratować córeczkę

To nazwisko w świecie sportów motorowodnych znaczy tyle, co Lewandowski w piłce nożnej. Bartłomiej Marszałek, syn legendarnego Waldemara Marszałka, to jedyny Polak ścigający się w prestiżowej Formule 1 H2O. Przez lata budował swoją pozycję na świecie, reprezentując barwy Polski. Jednak w obliczu tragedii, jaka dotknęła jego rodzinę, sport zszedł na drugi plan.

Marszałek zrobił coś, co dla zawodowca jest aktem ostatecznym – aby ratować dziecko, musiał spieniężyć nawet swój "sprzęt bojowy". Sprzedał wyścigową łódź, by opłacić lekarzy dla córki. To pokazuje skalę desperacji i miłości ojca, który dla Malwinki jest w stanie zrezygnować z absolutnie wszystkiego, na co pracował latami.

Bartek Marszałek w szarym dresie trzyma na kolanach ubraną na różowo córkę instagram.com/bartek_marszalek_f1h2o/

Piekło, które dzieje się w ciszy. Diagnoza: Zespół Retta

Malwinka Marszałek, ukochana córeczka sportowca, cierpi na rzadką, niedziedziczną chorobę genetyczną. To podstępny wróg, który dzień po dniu, kawałek po kawałku, odbiera dziecku kontakt ze światem. Dziewczynka traci zdolność mówienia i poruszania się, a jej ciałem wstrząsają ataki padaczki i zaburzenia oddychania. Rodzice patrzą na cierpienie dziecka, które jeszcze niedawno rozwijało się prawidłowo.

Rzeczywistość finansowa rodziny jest brutalna. Specjalistyczny syrop, który pozwala Malwince funkcjonować, to wydatek rzędu 10 tysięcy dolarów tygodniowo. Bartłomiej Marszałek wyznał wprost, do czego zmusiła go sytuacja:

W nieco ponad rok sprzedałem już wszystko, co miałem do sprzedania. Dom rodzinny, samochód, działkę i łódkę [...] Żyjemy z żoną z miesiąca na miesiąc. Perspektywa tego, że nie będzie mnie stać na operację dla Malwinki, jest moim największym koszmarem. Do sprzedania nie zostało mi już jednak nic poza domem, w którym mieszkamy.

Bartek Marszałek w białym T-shircie trzyma na kolanach córkę podczas badania EEG instagram.com/bartek_marszalek_f1h2o/

Internauci wstrząśnięci poświęceniem sportowca: "To jest prawdziwe bohaterstwo"

Historia Marszałka wywołała w sieci lawinę emocji. Ludzie są poruszeni tym, że człowiek sukcesu musiał zredukować swoje życie do zera, by ratować dziecko. W mediach społecznościowych wylewa się fala wsparcia:

Pęka mi serce. To jest prawdziwy ojciec, a nie celebryta z okładki. Szacunek!

Panie Bartku, jest Pan wielki. Żaden medal nie jest ważniejszy niż zdrowie córki.

Brak słów na to, jak okrutny jest los. Trzymamy kciuki za Malwinkę i wpłacamy!

W internecie wciąż prowadzona jest zbiórka, która dla rodziny Marszałków stanowi obecnie jedyną deskę ratunku.

Nie żyje żona reprezentanta Polski. Zmarła w 7. miesiącu ciąży. "Nigdy nie pozna dotyku mamy".
Źródło: facebook.com/sidorenko.boxing
Reklama
Reklama