Nie żyje Damian z "Awantury o kasę". Miał tylko 26 lat. Przyczyna śmierci łamie serce

Nie żyje Damian z "Awantury o kasę". Miał tylko 26 lat. Przyczyna śmierci łamie serce

Nie żyje Damian z "Awantury o kasę". Miał tylko 26 lat. Przyczyna śmierci łamie serce

Canva; facebook.com/polsat

To wiadomość, która ściska za gardło. Nie żyje Damian Kust, 26-letni dziennikarz sportowy i uczestnik kultowego teleturnieju „Awantura o kasę”. Jeszcze w październiku 2025 roku widzowie Polsatu oglądali, jak spełnia swoje wielkie marzenie przed kamerami, a kibice tenisa zaczytywali się w jego analizach. Dziś stacja oraz najbliżsi żegnają go w poruszających słowach. Ta nagła śmierć wstrząsnęła mediami i fanami formatu.

Reklama

Tragedia w "Awanturze o kasę". Polsat żegna Damiana w poruszających słowach

Informacja o tym, że nie żyje Damian Kust, spadła na wszystkich jak grom z jasnego nieba. Był postacią, która zaledwie chwilę temu gościła w naszych domach za pośrednictwem szklanego ekranu. Telewizja Polsat za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych przekazała smutną wiadomość, publikując czarno-białe zdjęcie uczestnika. Stacja nie ukrywa, że dla całej produkcji jest to ogromny cios.

Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Pana Damiana, uczestnika programu Awantura o kasę, który opuścił nas mając zaledwie 26 lat. Pan Damian zapisał się w pamięci Widzów jako osoba pełna energii, zaangażowania i emocji, które są nieodłączną częścią tego programu.

Śmierć uczestnika programu poruszyła nie tylko widzów, ale i ludzi pracujących przy formacie, który niedawno powrócił na antenę. Producenci wspominają 26-latka z niezwykłym ciepłem, podkreślając jego osobowość, która wyróżniała go z tłumu.

Damian Kust facebook.com/polsat

Dwa przeszczepy i walka z rzadką chorobą. Damian Kust nie ukrywał swoich problemów

Choć na ekranie Damian Kust kojarzony był z uśmiechem i rywalizacją, jego codzienność była naznaczona heroiczną walką o zdrowie. Młody mężczyzna od lat zmagał się z niezwykle trudnym przeciwnikiem – rzadką chorobą autoimmunologiczną, która dewastowała jego organizm. Gdy inni widzieli w nim tylko uśmiechniętego eksperta od tenisa, on w zaciszu gabinetów toczył walkę o każdy oddech.

Jego historia to świadectwo niezwykłej siły charakteru. Dziennikarz przeszedł poważną operację żołądka oraz aż dwa razy przeszczep wątroby. Mimo ogromnego bólu i niepewności jutra, nie rezygnował z pasji.

Jako ceniony dziennikarz sportowy tenis traktował z wielką miłością. Jego analizy sportowe publikowane w mediach społecznościowych cieszyły się uznaniem nie tylko w Polsce, ale zyskały popularność także za granicą. Niestety, ta nierówna walka zakończyła się zbyt wcześnie.

Damian Kust x.com/damiankust

Spełnione marzenie tuż przed końcem. "Marzenie z dzieciństwa spełnione"

Los bywa przewrotny i okrutny. Zaledwie kilka miesięcy temu, w październiku 2025 roku, "Awantura o kasę" wyemitowała odcinek z udziałem Damiana. Dla młodego eksperta nie był to zwykły występ w telewizji, ale realizacja planu, który nosił w sercu od małego. W dniu emisji podzielił się ze światem swoją radością, publikując wpis, który z dzisiejszej perspektywy łamie serce.

Damian Kust x.com/damiankust

Wyjątkowo po polsku - zapraszam na dzisiejszy odcinek Awantury o Kasę z moim udziałem, Polsat, 17.30. Marzenie z dzieciństwa spełnione, jak poszło? Zobaczcie sami.

„Odszedł nasz ukochany syn”. Rodzina i fani w żałobie

Najbardziej bolesne słowa popłynęły jednak nie z mediów, a od najbliższych. Informację o odejściu syna przekazali rodzice 6 stycznia, publikując krótki, ale rozdzierający serce komunikat.

Jesteśmy rodzicami Damiana. Dziś odszedł nasz ukochany syn. Dziękujemy wszystkim za okazane wsparcie.

Nagła śmierć pełnego pasji człowieka wywołała lawinę komentarzy w sieci. Internauci, wstrząśnięci tym, jak kruche jest życie, dzielą się swoimi emocjami, tworząc wirtualną księgę kondolencyjną:

Był tak młody, całe życie przed nim. Serce pęka, że musiał odejść w takim momencie.

Jego analizy tenisa czytało się z zapartym tchem. Wielka strata dla dziennikarstwa sportowego.

Jeszcze chwilę temu widzieliśmy go w telewizji, pełnego radości. Nie mogę w to uwierzyć. Wyrazy współczucia dla rodziny.

Tłumy na pogrzebie męża Ostrowskiej i jeden gość, którego nikt się nie spodziewał. Dawny skandalista pokazał zupełnie inną twarz.
Źródło: facebook.com/GlosWielkopolski
Reklama
Reklama