Dramat Jarusia z "Chłopaków do wzięcia". Wylądował na ulicy i spał w parku. Ujawnia, za co żyje

Dramat Jarusia z "Chłopaków do wzięcia". Wylądował na ulicy i spał w parku. Ujawnia, za co żyje

Dramat Jarusia z "Chłopaków do wzięcia". Wylądował na ulicy i spał w parku. Ujawnia, za co żyje

jarek_mergner_official/Instagram

Jeszcze niedawno tysiące widzów śledziły jego poszukiwania miłości i trzymały kciuki za jego ślub. Dziś rzeczywistość Jarosława "Jarusi" Mergnera z "Chłopaków do wzięcia" to koszmar. Po burzliwym rozstaniu z żoną stracił wszystko – pracę, pieniądze, a nawet dach nad głową. W najbardziej dramatycznym momencie życia spał na ławce w parku, a teraz ujawnia szokującą prawdę o swoich finansach.

Reklama

Marzył o wielkiej miłości i lepszym życiu. Próbował wszystkiego

Pamiętamy go jako jednego z najbardziej zaradnych i pomysłowych uczestników programu. Jarosław Mergner z "Chłopaków do wzięcia" nie czekał, aż los się do niego uśmiechnie – sam próbował chwytać go za rogi. Próbował wszystkiego, byle tylko wyrwać się z marazmu i polepszyć swój byt. Widzieliśmy, jak handlował perfumami i zegarkami, projektował własne nadruki na koszulki, a nawet promował legowiska dla psów.

Każdy jego pomysł był krokiem w stronę lepszego życia. Kulminacją tych marzeń miał być ślub z Gosią, który widzowie mogli oglądać w telewizji w kwietniu 2022 roku. To miał być początek stabilizacji i szczęścia, na które tak długo czekał.

Jaruś z Chłopaków do wzięcia z kwiatami stoi na klatce facebook.com/chlopakidowziecia

Telewizyjne marzenia prysły. "Wylądowałem na ławce w parku"

Jednak bajka szybko zamieniła się w koszmar. Po głośnym i burzliwym rozstaniu z żoną, Jaruś wrócił do rodzinnego Chocianowa z nadzieją na nowy start. Rzeczywistość okazała się jednak bezlitosna. W rodzinnym domu zrobiło się zbyt ciasno, a pomoc, na którą liczył, nie nadeszła.

Pozbawiony środków do życia, wylądował na ulicy. Najgorsza okazała się noc, którą musiał spędzić na ławce w parku. To szokujący upadek dla kogoś, kogo losy z zapartym tchem śledziły tysiące Polaków przed telewizorami.

"Zrobili sobie z Jarka skarbonkę". Szokujące kulisy rozstania

Co doprowadziło do tak dramatycznej sytuacji? Problemy Jarosława Mergnera z "Chłopaków do wzięcia" narastały od dawna. Małżeństwo zakończyło się w atmosferze skandalu i wzajemnych oskarżeń. Jaruś twierdzi, że był bezwzględnie wykorzystywany finansowo przez żonę i jej rodzinę. Wersję tę potwierdza jego znajomy, Tomasz.

Powiem wam tylko tyle: z Jarka sobie zrobili skarbonkę, tylko się liczyła kasa dla nich, a Jarek miał ciągle za wszystko płacić. Jak się zbuntował, to nawet nie mógł usiąść przy stole wielkanocnym. Oddzielnie musiał jeść.

To był początek lawiny, która zepchnęła Jarusia na samo dno.

Stracił pracę przez... zdjęcie? Żyje za głodową rentę

Po powrocie do Chocianowa Jaruś desperacko próbował stanąć na nogi. Znalazł pracę jako porządkowy w obiektach spółki węglowej, ale i ta nadzieja szybko zgasła. Po zaledwie trzech miesiącach umowa nie została przedłużona, a on sam do dziś nie wie dlaczego.

Pracowałem trzy miesiące i nie przedłużyli mi umowy. Nie wiem dlaczego. Człowiek się wszystko starał, wstaje rano, wcześnie był, przebrany w robocze ciuchy. Człowiek się przykładał, ale nie wiadomo, jaka przyczyna. Podejrzewam, że ktoś zrobił sobie ze mną zdjęcie, komuś się nie podobało i tyle. To fajna praca była, w Polkowicach w kopalni. Sprzątałem, koło baru sprzątałem, wszystko się starałem. Jak śmieci leżały gdzieś, to trzeba było pozbierać, taki porządkowy.

Dziś jego sytuacja finansowa jest dramatyczna. Jedyne źródło utrzymania to niewielka renta, która nie pozwala na godne życie. W poruszających słowach przyznaje, że telewizyjna popularność okazała się złudzeniem.

Ludzie myślą, że jak jestem w telewizji, to pewnie mam pieniądze i sobie poradzę, ale to nieprawda. Po prostu mam renty 1700. To jest za mało.

Dantejskie sceny w małżeństwie Jarusia i Małgorzaty z "Chłopaków do wzięcia". Jaruś wypomina Gosi wystraszonego pieska [wideo] - zdjęcia Jarusia.
Źródło: instagram.com/jarek_mergner_official/
Reklama
Reklama