Anita i Adrian ze "ŚOPW" szykują się do ślubu i walczą o życie. Padły wstrząsające słowa o "najbardziej kosztownej terapii"

Anita i Adrian ze "ŚOPW" szykują się do ślubu i walczą o życie. Padły wstrząsające słowa o "najbardziej kosztownej terapii"

Anita i Adrian ze "ŚOPW" szykują się do ślubu i walczą o życie. Padły wstrząsające słowa o "najbardziej kosztownej terapii"

instagram.com/adrian_szz

Miłość, która narodziła się na oczach całej Polski, teraz staje przed najtrudniejszą próbą. Anita i Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia", przygotowując się do wymarzonego ślubu kościelnego, jednocześnie toczą dramatyczną walkę z nowotworem. Ich wyznanie w "Dzień Dobry TVN" poruszyło widzów do głębi.

Reklama

Bajkowy ślub w cieniu dramatu. "Teraz to wygląda jak bajka o Kopciuszku"

Pamiętacie jeszcze tę parę? Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak to żywy dowód na to, że miłość z telewizyjnego eksperymentu może być prawdziwa. Ich historia w "Ślubie od pierwszego wejrzenia" od początku wyglądała jak z bajki, a dwoje dzieci — sześcioletni Jerzy i pięcioletnia Blanka — miały być jej najpiękniejszym rozdziałem. Dziś jednak ta bajka zderzyła się z brutalną rzeczywistością, a przygotowania do wymarzonego ślubu kościelnego toczą się w cieniu walki o życie.

Na dzień przed ceremonią parę w Szczecinie odwiedziła Małgorzata Tomaszewska z kamerą "Dzień Dobry TVN". W rozmowie para starała się zachować pogodę ducha. Wśród wielkich przygotowań i jeszcze większych emocji, pojawił się też zupełnie przyziemny problem, który pokazuje, jak bardzo starają się żyć normalnie. Jak z rozbrajającą szczerością przyznał Adrian, na dzień przed ceremonią... wciąż nie miał marynarki.

anita i adrian ze ślubu od pierwszego wejrzenia instagram.com/anitaczylija

"Będziemy wchodzić w najbardziej kosztowną terapię". Dramatyczna walka z glejakiem

Jednak gdy uśmiechy na chwilę gasną, para musi mierzyć się z bezlitosną diagnozą, którą Adrian usłyszał w lipcu. Glejak IV stopnia – te słowa brzmią jak wyrok, ale on nie zamierza się poddawać. W rozmowie w Dzień Dobry TVN z determinacją opowiedział o leczeniu, które jest dla niego jedyną szansą. Mimo wyczerpującej terapii, którą właśnie zakończył, z optymizmem patrzy w przyszłość.

Bardzo dobrze się czuję i patrząc na to, że tak w sumie jutro będzie tydzień, jak zakończyłem radio i chemioterapię, teraz mam miesiąc na rekonwalescencję i w styczniu będzie powrót tak naprawdę do chemii przez pewnie okres pół roku, ale też w styczniu będziemy już wchodzić w najbardziej kosztowną terapię, mówimy tutaj o tym czepku, który jest takim narzędziem elektromagnetycznym, który emituje przez elektrody fale do mózgu, które skutecznie blokują podział tych komórek nowotworowych i stopują tę chorobę i jest na ten moment najbardziej skuteczną terapią

Wspomniana przez Adriana kosztowna terapia nowotworowa to ich największa nadzieja na zatrzymanie choroby. Specjalistyczny czepek, o którym mówił, to innowacyjna metoda, która ma zablokować rozwój komórek rakowych. Jest to jednak terapia wiążąca się z ogromnymi kosztami, co stawia rodzinę przed kolejnym wielkim wyzwaniem w tej nierównej walce o życie i zdrowie.

"Jesteśmy dla siebie największą mocą". Przysięga w chorobie stała się ich codziennością

W obliczu tak dramatycznych wydarzeń, nadchodzący ślub kościelny nabiera zupełnie nowego, głębszego wymiaru. Słowa przysięgi "w zdrowiu i w chorobie" przestają być tylko formułą, a stają się dla pary codziennością i fundamentem ich siły. Jak podkreśliła wzruszona Anita Szydłowska, teraz rozumieją je mocniej niż kiedykolwiek wcześniej.

Ale też tak po prostu świadomie, żeby można było sobie przyrzekać na dobre i na złe w zdrowiu i chorobie. Teraz wiemy to najbardziej i najmocniej, że potrafimy przejść razem wszystko i że jesteśmy dla siebie tą największą mocą i wsparciem

Tę siłę czerpią z lat wspólnych doświadczeń, co podkreśla sam Adrian.

Lata pracy nad związkiem, wspólne doświadczenia i te lepsze chwile, i te gorsze. To wszystko, co przeszliśmy tak na dobrą sprawę to nas mocno umocniło

W tej walce para na szczęście nie została sama. Po nagłośnieniu ich historii, ruszyła prawdziwa lawina wsparcia. Zwykli ludzie i firmy zaoferowały bezinteresowną pomoc w organizacji ślubu, dzięki czemu Anita i Adrian mogli przeznaczyć swoje oszczędności na to, co najważniejsze — leczenie nowotworu mózgu. Ich historia poruszyła tyle serc, że niemożliwe stało się możliwe, a oni, mimo wszystko, będą mieli wymarzoną ceremonię.

Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" wyznał, co znaleźli lekarze. "To był jeden z najcięższych momentów w moim życiu".
Źródło: instagram.com/adrian_szz
Reklama
Reklama