Edyta Górniak skradła show podczas niedzielnego odcinka "Tańca z Gwiazdami" w Polsacie, wcielając się w podwójną rolę. Gwiazda najpierw zachwyciła publiczność poruszającym występem na otwarcie wieczoru. Chwilę później zasiadła za stołem sędziowskim w roli gościa specjalnego. Jej ciepłe oceny i spontaniczne reakcje wywołały natychmiastowy zachwyt widzów oraz prawdziwą burzę w mediach społecznościowych.
- Podczas odcinka Disney Night (18 października 2026 r.) piosenkarka gościnnie wsparła skład sędziowski.
- Diwa zaśpiewała na otwarcie utwór „Kolorowy wiatr”, za co otrzymała od publiczności owację na stojąco.
- Artystka żartobliwie złamała regulamin, przyznając 11 punktów Dominikowi Rupińskiemu.
- Fani w mediach społecznościowych sugerują, że gwiazda powinna na stałe zastąpić w programie Julię Wieniawę.
Występ wokalny Edyty Górniak i owacje na stojąco
Edyta Górniak otworzyła niedzielny odcinek Disney Night w wielkim stylu, udowadniając, że do zrobienia show wystarczy jej jeden „Kolorowy wiatr” i tabliczka z punktami, która ewidentnie nie mieści się w żadnym regulaminie. Piosenkarka wykonała na żywo legendarny utwór ze słynnego filmu animowanego „Pocahontas”. Wykonanie dosłownie wbiło zgromadzonych w fotele – publiczność w studiu nagrodziła artystkę gromkimi brawami oraz owacją na stojąco, a w sieci natychmiast posypały się komplementy.
Piękna Edyta jest mega utalentowana wokalnie, światowy poziom
– oceniła jedna z zachwyconych internautek na portalu Facebook.
Widowisko zorganizowane w niedzielny wieczór obfitowało w bajkowe motywy. W programie zapowiedziano także gościnny występ Natalii Kukulskiej z hitami z „Herkulesa”, obok występu Górniak z „Pocahontas”. Na parkiecie rywalizowało osiem par 19. edycji. Edyta Górniak rozgrzała sieć do czerwoności podczas Disney Night, dzieląc stół z pozostałymi sędziami, podczas gdy widzowie nie kryli wzruszenia jej głosem.
Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Edyta Górniak łamie regulamin dla uczestnika
W nowej roli artystka postawiła przede wszystkim na serce i emocje. W swoich ocenach skupiała się na autentyczności, zaangażowaniu oraz prawdzie scenicznej uczestników. Największe zamieszanie wywołała jednak w trakcie występu Dominika Rupińskiego i Estelle Français. Para zatańczyła dynamicznego jive'a do piosenki „Hakuna matata” z filmu „Król lew”. Ich występ został oceniony na komplet 50 punktów.
Dla diwy maksymalna nota okazała się niewystarczająca. Oceniając ten popis, Górniak z uśmiechem połączyła dwie tabliczki, pokazując wynik 11 punktów i ogłaszając złamanie regulaminu. Produkcja potraktowała tę sytuację z przymrużeniem oka i oficjalnie zapisała maksymalną dziesiątkę. To jednak nie był jedyny spontaniczny moment w wykonaniu nowej jurorki.
Podczas oceniania walca angielskiego do utworu z bajki „Piękna i Bestia”, który zaprezentowali Piotr Gumulec i Julia Suryś, artystka zwróciła się prosto do rodziny. Gwiazda zwróciła się ze specjalnym apelem do swojego syna, Allana, i jego ukochanej, aby wybrali ten układ na swój pierwszy taniec weselny. Sam Allan pojawił się w studiu i chętnie pozował z mamą na ściance.
Na zdj.: Edyta Górniak, Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Reakcje widzów i porównania do Julii Wieniawy
Edyta Górniak sprawiła, że w sieci momentalnie zawrzało, a fani zaczęli głośno domagać się zmian personalnych. Fani przypomnieli, że piosenkarka doskonale zna ten format. W 2010 roku sama walczyła o Kryształową Kulę u boku Jana Klimenta. Z kolei w edycji z 2025 roku zeszła z widowni, by przytulić Barbarę Bursztynowicz. Teraz internauci chcą widzieć ją na sędziowskim fotelu co tydzień, nie szczędząc złośliwości Julii Wieniawie.
Czy Pani Edyta Górniak może zostać jurorką na stałe? Tak miło się jej słucha, widać, że naprawdę dobrze życzy innym. Super podejście!
– napisał jeden z komentujących na profilu programu.
Wielu odbiorców poszło o krok dalej, wprost zestawiając debiutującą diwę z dotychczasową młodą jurorką. W komentarzach zaroiło się od jednoznacznych opinii na temat obsady programu.
Pani Edyta jest świetna w jury. Lepsza od Wieniawy 10 razy
– stwierdził internauta w serwisie Instagram.
Internauci w swoich komentarzach nie szczędzili porównań obu pań, a obecność tak wyrazistej osobowości za stołem sprawiła, że widzowie zaczęli punktować różnicę w ich odbiorze. Bajkowy wieczór przyniósł zresztą więcej skrajnych emocji. Z programem pożegnali się Krzysztof Kwiatkowski i Sara Janicka, co wprawiło widzów w osłupienie. Ich eliminacja w bajkowym odcinku wprawiła w osłupienie widzów. Wygląda na to, że po takim debiucie władze stacji będą miały twardy orzech do zgryzienia przy ustalaniu składu jury na kolejny sezon.