Sebastian Witkowski pobił rekord "Jeden z dziesięciu" i zgarnął fortunę. Reakcja mistrza zwala z nóg: "No to miło"

Sebastian Witkowski pobił rekord "Jeden z dziesięciu" i zgarnął fortunę. Reakcja mistrza zwala z nóg: "No to miło"

Sebastian Witkowski pobił rekord "Jeden z dziesięciu" i zgarnął fortunę. Reakcja mistrza zwala z nóg: "No to miło"

TVP

Sebastian Witkowski dokonał niemożliwego w kultowym teleturnieju TVP2. Emerytowany wojskowy z Blachowni w powiecie częstochowskim jako pierwszy uczestnik w historii programu przekroczył barierę 1000 punktów. Łącznie w 155. edycji show zdobył 1016 punktów. Finałowy odcinek wyemitowano w poniedziałek, 5 października, a zwycięzca wzbogacił się o 50 tysięcy złotych.

Reklama
  • Sebastian Witkowski jako pierwszy w dziejach formatu przekroczył magiczną barierę, kończąc grę z wynikiem 1016 punktów
  • Triumfator 155. serii zainkasował nagrodę pieniężną o łącznej wartości 50 tysięcy złotych
  • O swoim rekordowym wyczynie gracz dowiedział się dopiero po wyłączeniu kamer od jednego z członków ekipy
  • W trakcie Wielkiego Finału doszło do dubla pytania o „Sklepy cynamonowe” ze względu na zagłuszoną odpowiedź

Jak Sebastian Witkowski pobił rekord w Jeden z dziesięciu

Sebastian Witkowski podszedł do legendarnego teleturnieju z niezwykłym, wręcz stoickim spokojem. Choć na ekranie rozgromił konkurencję w wielkim stylu, sam zainteresowany początkowo nie zdawał sobie sprawy, że właśnie napisał nowy rozdział w historii polskiej telewizji. O pobiciu rekordu wszech czasów dowiedział się zupełnie przypadkowo, gdy kamery w studiu już dawno zgasły.

Mistrz z Blachowni nie krył zaskoczenia, gdy po zakończonych nagraniach usłyszał o swoim wyczynie od osoby z ekipy technicznej. Z początku sądził, że ktoś przed nim uzyskał już znacznie wyższy wynik. Dopiero po chwili dotarło do niego, że rozmówca mówi całkowicie poważnie, a on sam właśnie został legendą z tak stoickim spokojem, jakby wygrał co najwyżej komplet ręczników.

O tym, że osiągnąłem rekordowy wynik, wspomniała mi mimochodem jedna z osób pomagających przy realizacji tego teleturnieju. W pierwszej chwili jej nie uwierzyłem, bo wydawało mi się, że już osiągnięto wynik znacznie przekraczający 1000 punktów. Po chwili jednak uznałem, że ta osoba raczej mnie nie wkręca; w końcu pracuje przy tym programie od lat, więc chyba wie, co mówi. I wtedy sobie pomyślałem: „no to miło” – wyznał Sebastian Witkowski.

Historyczny wynik rodził się jednak w atmosferze drobnych zawirowań technicznych. Podczas nagrań konieczny był dubel przy pytaniu o narratora „Sklepów cynamonowych”. Dźwięk sygnału końca czasu zagłuszył poprawną odpowiedź gracza, który wskazał Józefa. Do walki o zwycięstwo stanęło tym razem jedenastu zawodników, co było efektem wcześniejszego remisu. W finale 155. serii wzięło zresztą udział jedenastu zawodników zamiast dziesięciu, bo najwyraźniej w świecie wiedzy ogólnej czasem nawet matematyka musi ustąpić miejsca remisowi. Gdy padło pytanie o miasto z dzielnicą Józefowiec, Witkowski nie znał odpowiedzi. Sprytnie wybrnął z opresji i w idealnym momencie wyznaczył rywala – bo jak wiadomo, prawdziwy mistrz wie nie tylko „co”, ale i „kiedy” nie wiedzieć.

sebastian witkowski w programie 1 z 10 TVP

Ile pieniędzy wygrał Sebastian Witkowski w teleturnieju TVP

Sebastian Witkowski za swój brawurowy występ w 155. serii zainkasował pokaźną nagrodę. Do jego kieszeni trafiło łącznie 50 tysięcy złotych: 40 tysięcy złotych za triumf w Wielkim Finale oraz 10 tysięcy złotych za zgromadzenie największej liczby punktów.

Dla emerytowanego wojskowego nie był to pierwszy kontakt ze studiem prowadzonym przez Tadeusza Sznuka. Witkowski brał już udział w teleturnieju w 2021 roku, kiedy to bezapelacyjnie wygrał 124. serię programu z wynikiem 555 punktów. Powrót na antenę okazał się więc podwójnym triumfem.

Sekret wiedzy rekordzisty Jeden z dziesięciu

Sebastian Witkowski, zapytany o przygotowania do teleturnieju Tadeusza Sznuka, zaskoczył wszystkich swoją prostą receptą na sukces. Zwycięzca nie spędzał długich miesięcy nad encyklopediami ani nie stosował nietypowych metod nauki. Swój wynik oparł przede wszystkim na wiedzy wyniesionej ze szkoły oraz na regularnym oglądaniu odcinków „Jednego z dziesięciu”.

Emerytowany wojskowy podchodzi do swojego osiągnięcia z dużym dystansem. W rozmowach po nagraniach podkreślał, że w tego typu rywalizacji ogromną rolę odgrywa losowość pytań.

W tym teleturnieju liczba uzyskanych punktów jest sprawą dosyć przypadkową, losową

Mistrz teleturnieju zdradził również swoje specyficzne podejście do uśmiechu losu na telewizyjnej scenie.

Sebastian Witkowski stwierdził, że jest zwolennikiem teorii, według której suma szczęścia w życiu równa się zero, a poprzedni odcinek poszedł mu bardzo dobrze.

Tłum gwiazd na czerwonym dywanie: Bagi z wąsem i siostrą, odważna Omenaa Mensah i polska Jennifer Aniston.
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama