Adam Ferency 5 października 2026 roku obchodzi 75. urodziny. Wybitny aktor teatralny i filmowy, którego widzowie pokochali między innymi za rolę w serialu „Niania”, przed laty stoczył dramatyczną walkę o życie. Po rozległym zawale serca artysta znalazł się w stanie śmierci klinicznej, a jego serce przestało bić na równe dziesięć minut.
- Adam Ferency 5 października 2026 roku świętuje swoje 75. urodziny. Dokładnie dziesięć lat temu artysta otarł się jednak o śmierć
- W 2016 roku aktor przeszedł rozległy zawał serca, a jego serce przestało bić przez 10 minut
- Po wybudzeniu nie wspominał o mistycznych wizjach, a jego pierwszą myślą była poranna próba w teatrze
- Lekarze zalecili artyście pożegnanie się z nałogiem nikotynowym oraz ograniczenie alkoholu
Okoliczności zawału serca Adama Ferencego w 2016 roku
Adam Ferency ma dziś ogromne powody do świętowania, jednak dekadę temu jego losy zawisły na włosku. Wszystko rozegrało się w 2016 roku, gdy z pozoru zwykły wieczór zamienił się w walkę o każdą sekundę. Aktor palił papierosy i nie oszczędzał sił, wnosząc ciężkie torby z zakupami na piąte piętro budynku pozbawionego windy.
Organizm wysyłał wyraźne sygnały ostrzegawcze, jednak gwiazdor zignorował złe samopoczucie. Ferency nie wezwał od razu pomocy medycznej. To zaniechanie doprowadziło do tragicznych powikłań. Doszło do rozległego zawału serca, w wyniku którego funkcje życiowe artysty ustały na dziesięć minut.
Lekarzom udało się przywrócić akcję serca aktora dzięki błyskawicznej interwencji medycznej. Błyskawiczna interwencja specjalistów uratowała życie uwielbianego gwiazdora, stawiając go przed koniecznością natychmiastowej zmiany codziennych przyzwyczajeń.
instagram.com/agnieszka_dygant_official
Jak Adam Ferency wspomina śmierć kliniczną
Adam Ferency wspomina swoje doświadczenie z 2016 roku jako moment, który całkowicie zburzył powszechne wyobrażenia o przejściu na drugą stronę. Aktor o tym, co działo się w jego głowie, opowiedział bez zbędnego patosu w podcaście Anny Puśleckiej „Gdy nikt nie patrzy”. Wypowiedział się o popularnych opowieściach o mistycznych przeżyciach.
Dla artysty moment zatrzymania akcji serca nie wiązał się z żadnymi nadprzyrodzonymi widzeniami ani duchowymi uniesieniami. W rozmowie z dziennikarką gwiazdor podsumował tamte dramatyczne chwile w bardzo dosadny sposób.
Z tym zawałem to jest zabawne, dlatego że ja byłem na tamtym świecie przez 10 min. Byłem w śmierci klinicznej. Żadnych kolorowych tuneli, nic, zero, nie miałem żadnych wzruszeń. Niczego sobie nie wyobrażałem. Ciemność i cześć.
Nowaczyński/Swidnica24.pl
Przebudzenie w szpitalu i reakcja żony aktora
Gdy aktor odzyskał przytomność na szpitalnym łóżku, przy jego boku czuwała żona Małgorzata Dziewulska. Po odzyskaniu przytomności nie snuł głębokich przemyśleń, lecz od razu skupił się na codziennych obowiązkach. Pierwszą rzeczą, o jakiej pomyślał, była bowiem zaplanowana na rano próba teatralna.
Myśl o pracy musiała jednak ustąpić miejsca zaleceniom lekarzy. Siedząca przy nim Małgorzata Dziewulska szybko sprowadziła męża na ziemię krótkim zdaniem.
Nie dzisiaj.
Po wyjściu ze szpitala lekarze przedstawili artyście twarde warunki dalszego funkcjonowania. Lekarze zalecili mu bezwzględną rezygnację z palenia papierosów oraz wyraźne ograniczenie spożywania alkoholu. Aktor, który 5 października 2026 roku obchodzi 75. urodziny, otrzymał od lekarzy zalecenia dotyczące zmiany nawyków.