Maja Frykowska po latach wraca wspomnieniami do relacji z "Kenem" i słynnej sceny w jacuzzi. Padły mocne słowa

Maja Frykowska po latach wraca wspomnieniami do relacji z "Kenem" i słynnej sceny w jacuzzi. Padły mocne słowa

Maja Frykowska po latach wraca wspomnieniami do relacji z "Kenem" i słynnej sceny w jacuzzi. Padły mocne słowa

AKPA

Maja Frykowska (dawniej znana jako „Frytka”) powróciła do wspomnień z czasów „Big Brothera”, które zmieniły jej życie na zawsze. Razem z Manuelą Michalak pojawiła się w najnowszym odcinku programu „Z archiwum Pudelka”, wyemitowanym 1 października 2026 roku. Opowiedziała o hejcie po wyjściu z domu Wielkiego Brata i wróciła do relacji z Łukaszem Wiewiórskim.

Reklama
  • Maja Frykowska i Manuela Michalak wystąpiły wspólnie w programie „Z archiwum Pudelka”. Gospodarzami odcinka byli Michał Dziedzic i Piotr Grabarczyk.
  • Frykowska zaprzeczyła, jakoby w jacuzzi podczas programu „Big Brother” doszło do zbliżenia seksualnego z Łukaszem Wiewiórskim.
  • Celebrytka wyznała, że była naprawdę zakochana w „Kenie”, a jej zdaniem program zmanipulował jej wizerunek.
  • Po zakończeniu reality show Maja zmagała się z depresją oraz używkami, a w 2010 roku zwróciła się ku wierze.

Maja Frykowska o kulisach słynnej sceny w jacuzzi z Łukaszem Wiewiórskim

Udział w polskiej edycji „Big Brothera” sprawił, że Maja Frykowska zapisała się w pamięci widzów głównie przez scenę w jacuzzi. Jej relacja z uczestnikiem Łukaszem „Kenem” Wiewiórskim stała się jednym z najgłośniejszych skandali obyczajowych w polskiej telewizji. Widzowie byli przekonani, że zobaczyli intymne zbliżenie dwojga uczestników.

Po latach prawda wyszła na jaw. W rozmowie z Michałem Dziedzicem i Piotrem Grabarczykiem Frykowska zaprzeczyła, by pod pianą doszło do aktu seksualnego. Jak wyznała, kierowały nią wtedy autentyczne uczucia do kolegi z programu. Jej zdaniem ostateczny obraz był efektem manipulacji twórców reality show, którzy z montażu rzekomego zbliżenia zrobili niemal oscarowy dramat.

„Żeby była jasność – ja się nie będę z tego tłumaczyć. Byłam młodą dziewczyną, miałam zupełnie co innego w głowie i naprawdę byłam zakochana w Łukaszu, natomiast zostałam zlinczowana za to, co pokazał im program i ludzie, którzy za nim stali” – wyznała Maja Frykowska.

Maja Frykowska przebrana za diabełka na ściance AKPA

Jak udział w reality show wpłynął na rodzinę Mai Frykowskiej

Frykowska zasugerowała w wywiadzie, że sposób realizacji programu sprawiał, iż uczestnicy nie zdawali sobie sprawy z rodzącej się wokół nich narracji. Po opuszczeniu domu Wielkiego Brata musiała zmierzyć się z falą krytyki i zainteresowaniem mediów.

„To jest tak umiejętnie zrobione, że w samym programie jak ty jesteś, to nie masz o tym pojęcia – że ciebie biorą na widelec i robią z tobą, co chcą (…) Jak wyszłam z programu, to zanim wyszło się na zewnątrz, trzymali nas w takim pokoiku, jak na ringu. Był tam m.in. Edward Miszczak. Wszyscy nade mną stali i mówili: “nie martw się, wszystko mamy pod kontrolą, jesteś naszą gwiazdą, mamy to!”. Wychodzę do studia i zamieram, bo widzę, że nie ma tam moich najbliższych i już wiedziałam, że coś jest nie tak. Siedzą tylko moi znajomi, którzy mówią coś, że mnie bronią, ale jaka obrona?! Co się dzieje? Nie wiem nic” – wspominała Maja Frykowska.

Doświadczenia uczestniczek po programie skrajnie się różniły. O ile Frykowska mierzyła się z hejtem, Manuela Michalak wspominała, że po wyjściu czuła się „jak gwiazda rocka”, a fani obdarowywali ją kwiatami i prezentami.

„Rodzina starała się mnie później wesprzeć, ale to było wszystko nowe dla każdego. Wychodzisz z domu, a na drzewie siedzi jakaś małpka, która robi ci zdjęcia. Moja babcia, nauczycielka z zasadami, która chciała, żeby jej wnuczka wyrosła na wspaniałą księżniczkę, a jest skandalistką numer jeden w tym kraju. I jeszcze nie wiadomo, o co chodzi – weszła z gościem w jakąś pianę, seksu nie było, ale wszyscy mówią, że był, więc widocznie był… I teraz to tłumaczenie się rodzinie, to było coś strasznego.” – mówiła Maja Frykowska.

Przemiana duchowa i nowe życie Mai Frykowskiej

Po zakończeniu udziału w reality show dawna gwiazda programu zaczęła robić karierę w polskim show-biznesie. Popularność miała jednak swoją mroczną stronę – Frykowska zmagała się z depresją oraz używkami. Przez lata próbowała poradzić sobie z łatką skandalistki przypiętą jej w młodym wieku, co w świecie mediów przykleja się mocniej niż guma do żucia do podeszwy.

Przełom nastąpił w 2010 roku, kiedy Agnieszka Frykowska zmieniła imię na Maja, zwróciła się w stronę wiary i postanowiła gruntownie zmienić swoje życie. Uczestniczka odcięła się od dawnego wizerunku skandalistki i zaczęła układać życie na nowo. Dziś patrzy na wydarzenia sprzed ponad dwóch dekad z własnej perspektywy, opowiadając o nich w internetowym show.

Frytka z "Big Brothera" już tak nie wygląda. Maja Frykowska pojawiła się w śniadaniówce [porównujemy zdjęcia]
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama