Emilia Koprowska, 37-latka z Koszalina, zaginęła 30 sierpnia 2026 roku w Darłowie podczas festiwalu muzyki techno. Po miesiącu poszukiwań wokół jej zaginięcia wybuchł ostry konflikt rodzinny. Brat zaginionej kobiety, Jurek Pałasz, w rozmowie z mediami kategorycznie zakwestionował wersję męża. Nie krył przy tym oburzenia tym, co Krystian Koprowski opowiada publicznie.
- Jurek Pałasz dementuje informacje o kryzysie psychicznym siostry przed jej zaginięciem
- Krystian Koprowski przyznał, że unieruchomił samochód żony, uszkadzając oponę
- Policja nie może odblokować iPhona, ponieważ mąż przekazał śledczym błędne kody
- Jurek Pałasz zarzuca szwagrowi zmyślanie historii o próbie samobójczej Emilii i naruszanie jej prywatności
Kulisy zaginięcia Emilii Koprowskiej w Darłowie
Emilia Koprowska z Koszalina zniknęła 30 sierpnia 2026 roku podczas festiwalu muzyki techno w Darłowie. Jej zaginięcie mąż zgłosił na policję dopiero 1 września, dwa dni po zdarzeniu. Od tamtej pory służby i bliscy próbują ustalić, co stało się z 37-latką.
Według relacji Krystiana Koprowskiego do kłótni doszło około godziny 15. Powodem miały być wiadomości, które Emilia wymieniała ze swoim byłym wspólnikiem. Mąż twierdzi, że obawiał się o bezpieczeństwo żony i innych osób. Dlatego unieruchomił jej samochód: przebił oponę i odkręcił koło lewarkiem. Krystian Koprowski ujawnił również, że od czerwca 2026 roku małżonkowie nie mieszkali razem, choć próbowali ratować związek. Wcześniej mąż zaginionej Emilii Koprowskiej opowiedział o kłótni i tym, co zrobił z jej autem.
Wśród śladów zabezpieczonych w trakcie poszukiwań znalazły się telefon i plecak kobiety. Telefon odnaleziono we wrześniu, był wyłączony. Około dwóch kilometrów od miejsca festiwalu śledczy znaleźli brązowy plecak Emilii. W środku były rzeczy osobiste oraz klucze do mieszkania i samochodu.
facebook.com
Brat zaginionej Jurek Pałasz oskarża Krystiana Koprowskiego
Jurek Pałasz nie kryje wściekłości po tym, jak dowiedział się o medialnych wypowiedziach szwagra, który rzuca cień na jego zaginioną siostrę. Krystian Koprowski zasugerował, że Emilia przechodziła przed zaginięciem poważny kryzys psychiczny. Mówił też o zdarzeniu z kwietnia, które opisywał jako próbę samobójczą lub próbę zwrócenia na siebie uwagi.
W rozmowie z dziennikiem „Fakt” Jurek Pałasz stanowczo zaprzeczył wersji szwagra. Zaznaczył też, że ich kontakt był znikomy. Jak podkreślił, widział Krystiana Koprowskiego tylko raz w życiu.
Nic takiego nie miało miejsca. Trudno mi powiedzieć coś więcej o ich relacji. Ja tego mężczyznę widziałem raz w życiu. Nie wiem, czy to była toksyczna relacja i siostra była jakoś od niego uzależniona. Z pewnością jednak nie miała kryzysu psychicznego. To jest nie do pomyślenia, że on opowiada takie rzeczy. To jest kompletna bzdura. Zresztą, nawet gdyby to była prawda, to byłaby to prywatna sprawa Emilki i on nie miałby prawa tego rozpowiadać.
facebook.com
Problemy z telefonem i stan śledztwa
iPhone należący do Emilii Koprowskiej to ważny dowód w rękach policji, jednak dostęp do jego danych pozostaje zablokowany. Policjanci odnaleźli telefon we wrześniu, a następnie przekazali go do analizy. Urządzenie było wyłączone.
Śledczy nie mogli początkowo dostać się do zawartości iPhona z powodu skomplikowanego hasła oraz błędnych kodów przekazanych przez Krystiana Koprowskiego. W sprawie pojawił się też wątek taksówkarza z Darłowa. Zeznał on, że Emilia wsiadła do jego auta roztrzęsiona i zapłakana, wspominając o agresywnym mężczyźnie. W poszukiwania zaginionej włączyli się funkcjonariusze Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Głównej Policji.
Rozmówca „Faktu” podkreśla, że publiczne opowiadanie o prywatnych sprawach jego siostry jest nie do przyjęcia. „A nawet gdyby, to z szacunku dla niej nie powinien takich rzeczy w ogóle opowiadać” – mówił Jurek Pałasz. Tymczasem śledczy nadal analizują zabezpieczone ślady, a los Emilii pozostaje nieznany.