Donald Tusk świętuje: "Mała rzecz, a cieszy!", ale wyliczenia mówią wprost. KO traci władzę w Sejmie!

Donald Tusk świętuje: "Mała rzecz, a cieszy!", ale wyliczenia mówią wprost. KO traci władzę w Sejmie!

Donald Tusk świętuje: "Mała rzecz, a cieszy!", ale wyliczenia mówią wprost. KO traci władzę w Sejmie!

instagram.com/koalicjaobywatelska

Donald Tusk ma powody do świętowania, ale tylko na pierwszy rzut oka. Choć Koalicja Obywatelska w najnowszych sondażach deklasuje konkurencję, a Prawo i Sprawiedliwość notuje najniższe poparcie od ostatnich wyborów parlamentarnych, matematyka sejmowa jest bezlitosna. Obecny obóz rządzący traci większość, a do gry wchodzą ugrupowania, które mogą całkowicie zmienić układ sił przy ulicy Wiejskiej.

Reklama
  • Koalicja Obywatelska zdobyła 31,4 proc. poparcia w badaniu Opinia24
  • Prawo i Sprawiedliwość zanotowało rekordowo niskie 15 proc. w sondażu CBOS
  • PSL (2,5 proc.) i Polska 2050 (0,8 proc.) znalazły się pod progiem wyborczym
  • Obecny obóz władzy zdobyłby zaledwie 214 mandatów, tracąc większość w Sejmie

Wyniki sondażu Opinia24 i reakcja Donalda Tuska

Donald Tusk nie krył zadowolenia po publikacji najnowszych danych pracowni Opinia24. Koalicja Obywatelska zajęła w tym badaniu pierwsze miejsce z wynikiem 31,4 proc., co premier ogłosił światu z prędkością światła. Choć przewaga nad konkurencją rośnie, matematyka sejmowa zdaje się nie podzielać tego entuzjazmu. Szef rządu postanowił jednak natychmiast skomentować ten wynik w sieci, puszczając oko do swoich zwolenników.

Na profilu premiera w serwisie X pojawił się krótki, triumfalny wpis:

Takiej przewagi nad PiS jeszcze nie było. Mała rzecz, a cieszy

- napisał Donald Tusk.

Radość lidera może okazać się jednak przedwczesna, bo polityka to gra zespołowa, a nie samotny bieg po puchar. Sygnały o wyraźnym kryzysie u konkurencji pojawiały się już wcześniej, gdy Prawo i Sprawiedliwość notowało zaledwie 17,2 proc. poparcia w sierpniowym sondażu. Prawdziwy problem obecnego premiera kryje się nie w dystansie do głównego oponenta, lecz w losie dotychczasowych koalicjantów.

Rekordowy spadek poparcia dla PiS i krach mniejszych partii w nowym sondażu

W obozie władzy teoretycznie powinny wystrzelić korki od szampana. Bąbelki mogą jednak szybko wywietrzeć, gdy Donald Tusk spojrzy na wyniki swoich koalicjantów. Badanie CBOS pokazało bowiem, że partia Jarosława Kaczyńskiego spadła do 15 proc., co jest jej najsłabszym rezultatem od październikowych wyborów w 2023 roku. Ale to nie lider opozycji jest największym problemem premiera.

Formacja Władysława Kosiniaka-Kamysza, czyli Polskie Stronnictwo Ludowe, uzyskała w tym samym badaniu zaledwie 2,5 proc. głosów. Taki wynik oznacza definitywne pakowanie kartonów na Wiejskiej. Jeszcze gorszy los spotkał Polskę 2050, którą poparło jedynie 0,8 proc. badanych. Zamiast szerokiego zaplecła powstaje polityczna pustynia, na której samotny lider nie zdoła utrzymać steru rządów. Już w lipcu było widać, że rosnące ugrupowania liderów Konfederacji zaczynają zmieniać sejmową układankę.

Na tym nie koniec. Progu wyborczego nie przekroczyłoby również ugrupowanie Rozwój Plus, które w badaniu CBOS zebrało 3,7 proc. głosów. Z kolei Konfederacja urosła aż o 1,8 punktu procentowego, do 14,8 proc., niemal zrównując się z partią Jarosława Kaczyńskiego. To zaledwie 0,2 punktu różnicy.

mateusz morawiecki na spotkaniu z wyborcami; sławomir mentzen portret instagram.com/morawieckipl; facebook.com/slawomirmentzen

Podział mandatów w Sejmie i widmo przejęcia władzy przez prawicę

Mniej entuzjastycznie wyglądają jednak symulacje podziału mandatów. W przeliczeniu poparcia z sondażu United Surveys by IBRiS na pomocą kalkulatora profesora Jarosława Flisa z Uniwersytetu Jagiellońskiego, Koalicja Obywatelska uzyskałaby 189 miejsc. Lewica dorzuciłaby 25 mandatów, co daje zaledwie 214 miejsc dla obecnego obozu władzy. Do upragnionej większości brakuje dokładnie 17 posłów.

Tymczasem po drugiej stronie sali plenarnej wyrasta potężna siła. Ugrupowania opozycyjne uzyskałyby z tego samego przeliczenia aż 246 mandatów. Największej partii opozycyjnej przypadłoby 113 miejsc, Konfederacji 85, a Konfederacji Korony Polskiej 27. Ciekawie robi się też przy formacji Rozwój Plus - partia Mateusza Morawieckiego z 21 mandatami może stać się języczkiem u wagi, o który wszyscy będą się bić przy sejmowym bufecie.

Podobny kierunek potwierdza kalkulacja oparta na badaniu CBOS. W tym wariancie blok centroprawicowy złożony z PiS, Konfederacji i Korony dysponowałby 243 głosami, podczas gdy blok KO, Lewicy i partii Razem miałby jedynie 217 głosów. Okazuje się więc, że można spektakularnie wygrać sondażowy wyścig, a mimo to wylądować w opozycyjnych ławach. Polityczna jesień może przynieść jeszcze niejedno trzęsienie ziemi.

Nazywał ją swoim "słońcem". Tak wyglądała matka Donalda Tuska!
Źródło: instagram.com/donaldtusk
Reklama
Reklama