Marta Nawrocka po ślubie gnieździła się z teściową w jednym pokoju. Pierwsza dama zdradza kulisy trudnych początków małżeństwa

Marta Nawrocka po ślubie gnieździła się z teściową w jednym pokoju. Pierwsza dama zdradza kulisy trudnych początków małżeństwa

Marta Nawrocka po ślubie gnieździła się z teściową w jednym pokoju. Pierwsza dama zdradza kulisy trudnych początków małżeństwa

instagram.com/marta_nawrocka_

Marta Nawrocka w szczerym wywiadzie u Bogdana Rymanowskiego opowiedziała o nieznanych dotąd kulisach swojego małżeństwa. Odcinek programu wyemitowano 10 września 2026 roku. Rozmówczyni Rymanowskiego bez owijania w bawełnę ujawniła, że tuż po ślubie zamieszkała z matką Karola Nawrockiego. Początkowo w trzy, a po narodzinach drugiego syna już w cztery osoby, musieli zmieścić swoje życie w dwudziestometrowej przestrzeni u teściowej, czekając na własny dach nad głową.

Reklama
  • Marta i Karol Nawroccy po ślubie w 2010 roku przez trzy lata mieszkali u teściowej.
  • Czteroosobowa rodzina z dwójką dzieci dzieliła ze sobą jeden pokój o powierzchni 20 metrów kwadratowych.
  • Małżonka prezydenta opisuje Elżbietę Nawrocką jako niezwykle ciepłą oraz opiekuńczą kobietę.

Początki małżeństwa Marty i Karola Nawrockich

Marta Nawrocka i Karol Nawrocki powiedzieli sobie sakramentalne „tak” w maju 2010 roku. Choć dziś reprezentują Polskę na salonach i korzystają z przestronnych apartamentów w Pałacu Prezydenckim, ich wspólna droga wcale nie zaczynała się w luksusach. Wspólnie z mężem i synem z poprzedniego związku wprowadziła się do teściowej. Do dyspozycji mieli wtedy tylko skromny kąt u rodziny.

Całe ich życie musiało zmieścić się w jednym pokoju, który liczył zaledwie 20 metrów kwadratowych. Niedługo później na świecie pojawił się kolejny syn, Antek, a na tej mikroskopijnej przestrzeni zrobiło się jeszcze gęściej. Można zaryzykować stwierdzenie, że dziś w Pałacu Prezydenckim małżonkowie mają nieco więcej miejsca na to, by nie wpadać na siebie przy parzeniu porannej kawy. Wspólne mieszkanie u mamy Karola potrwało aż trzy lata - wystarczająco długo, by luksus posiadania własnych drzwi, których nie trzeba dzielić z resztą rodziny, stał się szczytem marzeń. Pierwsza dama wspominała te chwile z uśmiechem przed kamerą.

Kiedy się pobraliśmy, zamieszkaliśmy u teściowej na 20 metrach, w jednym pokoju. Później urodził się Antek, więc byliśmy we czwórkę i czekaliśmy na nasze wymarzone mieszkanie. Po trzech latach się wyprowadziliśmy.

Marta nawrocka w czerwonej garsonce i karol nawrocki - dzień flagi rp prezydent.pl

Jakie relacje ma Marta Nawrocka z teściową?

Żona Karola Nawrockiego doskonale zdaje sobie sprawę ze stereotypów dotyczących trudnych relacji synowych z matkami mężów. Mieszkanie z teściową na tak małej przestrzeni dla wielu brzmi jak gotowy przepis na domową awanturę. W tym przypadku rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna.

Prezydentowa nie szczędziła pochwał pod adresem Elżbiety Nawrockiej, jednoznacznie ucinając spekulacje o rzekomych animozjach - zamiast zgrzytów i cichych dni, obie panie wypracowały wyjątkową nić porozumienia. Jak podkreśliła pierwsza dama, wbrew złośliwym domysłom mogła liczyć na ogromne wsparcie ze strony mamy Karola.

Bardzo dobrze do dzisiaj. Moja teściowa to wspaniała, ciepła osoba. Bardzo opiekuńcza.

Karol Nawrocki i Marta Nawrocka Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Wychowanie dzieci w rodzinie prezydenckiej

Marta Nawrocka w tej samej rozmowie poruszyła również temat metod wychowawczych, jakie stosuje na co dzień w domu. Razem z mężem wychowuje troje dzieci: Daniela, Antoniego oraz córkę Katarzynę, urodzoną w 2018 roku, która jest już uczennicą. Najstarszy Daniel, urodzony w 2003 roku, jest dorosłym mężczyzną. Karol Nawrocki formalnie adoptował chłopca, dając mu nie tylko swoje nazwisko, ale i pełne ojcowskie oddanie.

Rozmówczyni Rymanowskiego zaznaczyła, że fundamentem w ich domu jest partnerskie podejście oraz całkowita szczerość. Zanim jednak stanęła u boku prezydenta, przez około 18 lat pracowała w Służbie Celnej oraz Krajowej Administracji Skarbowej, co dziś dodaje wiarygodności jej słowom o wytrwałości. W codziennych rozmowach para stawia na brak jakichkolwiek barier.

Żeby dziecko zawsze wiedziało, że może przyjść do mamy, do taty, ze swoim problemem, wyżalić mu się, opowiedzieć o wszystkim. Żeby nie było tematów tabu, żeby wiedziało, że rodzic jest jego przyjacielem i u nas tak jest.

Co ona włożyła? Marta Nawrocka w nietuzinkowej marynarce. Ekspertka mówi wprost: "Ten strój trochę bredzi" [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/marta_nawrocka_
Reklama
Reklama