Nie żyje niegdyś najbogatszy Polak. Twórca potęgi MarcPolu odszedł w cieniu dawnej afery

Nie żyje niegdyś najbogatszy Polak. Twórca potęgi MarcPolu odszedł w cieniu dawnej afery

Nie żyje niegdyś najbogatszy Polak. Twórca potęgi MarcPolu odszedł w cieniu dawnej afery

canva.com

Marek Mikuśkiewicz, legendarny założyciel sieci MarcPol i niegdyś jeden z najbogatszych Polaków, nie żyje. Przedsiębiorca zmarł 20 lipca 2026 roku w wieku 76 lat. Tę smutną informację jako pierwszy podał magazyn „Forbes Polska”, powołując się na oficjalne potwierdzenie przekazane przez wdowę po przedsiębiorcy. Redakcja jako pierwsza podała tę informację po rozmowie z rodziną.

Reklama
  • Marek Mikuśkiewicz odszedł w drugiej połowie lipca, a jego pogrzeb odbył się tydzień później.
  • W 2010 roku jego majątek wyceniano na 3,9 mld zł, co dawało mu 4. miejsce w rankingu najzamożniejszych ludzi w kraju.
  • Biznesowe imperium oparte na sieci MarcPol upadło w 2016 roku, zostawiając wielomilionowe zaległości.
  • W ostatnich latach życia przedsiębiorca zmagał się z licznymi zarzutami prokuratorskimi.

Od bazaru Różyckiego do miliardów

Marek Mikuśkiewicz był jedną z najbardziej wyrazistych postaci rodzimej transformacji ustrojowej. Swoją wielką drogę w biznesie rozpoczynał w latach 80. XX wieku. Pierwsze szlify zdobywał na warszawskim bazarze Różyckiego, handlując towarami w realiach chylącego się ku upadkowi PRL-u. Doskonale wyczuł nadchodzące zmiany rynkowe i rodzący się w kraju kapitalizm.

Przełomowy moment w jego karierze nadszedł w 1988 roku. To właśnie wtedy biznesmen otworzył przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie pierwszy prywatny sklep działający pod szyldem MarcPol. Placówka prowadziła sprzedaż w dewizach i złotówkach, konkurując bezpośrednio z Pewexem i Baltoną. Jako hurtownia i detalista sieć początkowo skupiała się na odzieży damskiej.

W kolejnych latach sieć dynamicznie rosła. Charakterystyczne logo MarcPolu pojawiło się w wielu miastach, stając się nieodłącznym elementem handlowego krajobrazu. Mikuśkiewicz z powodzeniem budował swoją pozycję w krajowym handlu detalicznym, rywalizując z wchodzącymi na rynek zagranicznymi koncernami. Był też pierwszym biznesmenem w Europie Wschodniej, który zdobył wyłączność na dystrybucję w Polsce produktów marki Lacoste.

znicz pixabay.com

Spektakularny upadek handlowego imperium

Sukces handlowy przełożył się na gigantyczny majątek prywatny. W 2010 roku majątek rodziny Mikuśkiewiczów oszacowano na 3,9 mld zł. Taki wynik zapewnił przedsiębiorcy czwarte miejsce na prestiżowej liście najbogatszych Polaków, stawiając go na samym szczycie ówczesnej elity finansowej kraju.

Jednak dynamiczne zmiany na rynku oraz rosnąca konkurencja dyskontów zaczęły podkopywać fundamenty handlowego giganta. Firma zaczęła borykać się z poważnymi kłopotami finansowymi, zatorami płatniczymi i narastającym zadłużeniem wobec dostawców. Zmierzch potęgi okazał się równie gwałtowny, co jej wcześniejszy rozwój.

Dramatyczny finał nastąpił dekadę po okresie największej świetności. Dokładnie 6 czerwca 2016 roku sąd oficjalnie ogłosił upadłość likwidacyjną spółki MarcPol. Upadek sieci pociągnął za sobą ponad 215 mln zł niezaspokojonych zobowiązań wobec około 700 wierzycieli, a dawne sklepy zaczęły bezpowrotnie znikać z polskich ulic.

Problemy z prawem i ciche odejście

Po bankructwie firmy sytuacja założyciela sieci stała się niezwykle skomplikowana. Prokuratura objęła przedsiębiorcę postępowaniami, stawiając mu liczne zarzuty. Dotyczyły one między innymi oszustw i powoływania się na wpływy. Śledczy badali też podejrzane transakcje majątkowe oraz działania na szkodę wierzycieli upadłego przedsiębiorstwa.

W 2021 roku Marek Mikuśkiewicz został zatrzymany w związku ze szkodami szacowanymi na 30 mln zł przy budowie galerii handlowej w Podkowie Leśnej. Rok później usłyszał zarzuty popełnienia 19 przestępstw.

Przez lata o dawnym miliarderze mówiło się głównie w kontekście toczących się postępowań sądowych. Biznesmen całkowicie wycofał się z życia publicznego i unikał kontaktu z mediami.

Informacja o jego śmierci dotarła do opinii publicznej ze sporym opóźnieniem. Twórca MarcPolu zmarł w lipcu, a uroczystości pogrzebowe odbyły się tydzień później, 27 lipca 2026 roku. Dopiero po pewnym czasie smutną wiadomość przekazała redakcji „Forbes Polska” żona biznesmena. Dawny król polskiego handlu odszedł w ciszy, z dala od blasku fleszy, który towarzyszył mu w latach największych sukcesów.

Pogrzeb Marii Zięby w "Na Wspólnej". Widzowie poruszeni symbolicznym gestem Włodka: "Aż się popłakałam" [zdjęcia]
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama