Blanka Lipińska ostro zareagowała na najnowszą propozycję prezydenta Karola Nawrockiego. Autorka "365 dni" skrytykowała pomysł finansowania kursów prawa jazdy z publicznych pieniędzy, nazywając go "oszukiwaniem młodych ludzi" i niebezpiecznym rozdawnictwem. Według pisarki, darmowe prawo jazdy to niepotrzebny luksus, który uczy młodzież, że w życiu wszystko dostaną bez wysiłku.
- Karol Nawrocki ogłosił projekt ustawy, dzięki której pełnoletni uczniowie nie musieliby płacić za kurs na prawo jazdy
- Celebrytka widzi w tym szkodliwy populizm i sugeruje, że budżetowe pieniądze lepiej wydać na wsparcie psychologiczne dla młodzieży
- Średni koszt szkolenia na kategorię B w 2026 roku waha się od 3500 zł do nawet 6000 zł w dużych miastach
- Pisarka sądzi, że lekcje za kółkiem powinni opłacać rodzice jako nagrodę za wysiłek, np. za poprawę ocen
Prezydent Karol Nawrocki zapowiada darmowe kursy prawa jazdy
Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział nową ustawę. Zakłada ona bezpłatną naukę jazdy dla pełnoletnich uczniów szkół średnich. Ogłoszenie padło podczas spotkania w ramach wydarzenia Przyszłość.pl, zorganizowanego w rezydencji prezydenckiej w Juracie. Od razu wywołało ogromne poruszenie w całym kraju.
Całe przedsięwzięcie stanowi kluczowy element tak zwanego Planu 21 polityka. Za opracowanie konkretnych przepisów i szczegółowych rozwiązań prawnych odpowiada bezpośrednio działająca przy Prezydencie RP Rada do spraw Młodzieży. Dla wielu rodzin byłby to gigantyczny zastrzyk gotówki, bo zdobycie uprawnień do kierowania samochodem to dziś potężny wydatek.
Warto jednak zauważyć, że podobny postulat - darmowe prawo jazdy dla każdego 18-latka - znalazł się już na 188. stronie programu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości z 2023 roku oraz był częścią projektu "Dobra polska szkoła" w 2025 roku. Choć zapowiedzi brzmią ambitnie, na ten moment szczegółowy projekt ustawy nie został upubliczniony. Nie wiadomo jeszcze, kiedy dokument zostanie zaprezentowany ani czy budżet państwa pokryje całkowite koszty szkolenia, czy jedynie jego część teoretyczną.
W 2026 roku ceny lekcji za kółkiem na kategorię B potrafią przyprawić o zawrót głowy. Średni koszt szkolenia waha się od 3500 zł do 5500 zł. W mniejszych miastach kursanci płacą od 3200 do 3600 zł, w średnich ośrodkach stawki wynoszą od 3600 do 4200 zł. W największych polskich aglomeracjach sięgają natomiast 5,5 tys. zł, a niekiedy nawet 6000 zł. Nic dziwnego, że pomysł prezydenta zelektryzował opinię publiczną.
prezydent.pl
Blanka Lipińska ostro o pomyśle darmowego prawa jazdy
Blanka Lipińska nie zamierzała jednak przyklaskiwać prezydenckiemu projektowi i w typowym dla siebie stylu odpaliła się w sieci. Pisarka, która na swoje luksusy zapracowała opisując porywy serca i ciałą, uznała państwowe finansowanie kursów za rażącą przesadę oraz szkodliwe rozdawnictwo. Jej zdaniem wmawianie nastolatkom, że tak kosztowne uprawnienia należą im się za darmo, to zwykłe mydlenie oczu.
Celebrytka opublikowała w mediach społecznościowych bezkompromisowy komentarz, w którym wytknęła politykom próbę wkupienia się w łaski młodych wyborców.
Co jeszcze damy za darmo, żeby głosowali, a nie musieli się niczego uczyć, o nic starać, na nic zarabiać? Serio, prawo jazdy jest tak niezbędne i konieczne, że aż powinno być darmowe? Co jeszcze im damy, by oszukać ich, że w życiu wszystko dostaną? Bo przecież co kogo obchodzi ich późniejsze zderzenie z rzeczywistością, w której nie ma nic za darmo?
Autorka 365 dni postanowiła pójść o krok dalej i ironicznie podsunęła rządzącym kolejne "genialne" pomysły na edukację młodzieży. Zasugerowała, że skoro państwo chce fundować luksusy, to równie dobrze mogłoby zorganizować lekcje podstawowych obowiązków domowych.
A ja bym chciała, żeby kurs gotowania jeszcze był finansowany, bo młodzi nie potrafią. Może sprzątania też? Albo na przykład terapia, żeby była darmowo, bo to się przyda bardziej...
instagram.com/blanka_lipinska
Komentarze internautów po słowach Blanki Lipińskiej
Słowa Blanki Lipińskiej natychmiast wywołały prawdziwą burzę i podzieliły internautów na dwa obozy. Część komentujących przyklasnęła pisarce, podkreślając, że prawo jazdy nie jest artykułem pierwszej potrzeby, a darmowe benefity odzwyczajają młodych ludzi od ciężkiej pracy i samodzielności.
Z drugiej strony posypały się gromy od osób, które zarzuciły celebrytce oderwanie od rzeczywistości. Wielu użytkowników sieci zauważyło, że wydatek rzędu kilku tysięcy złotych stanowi dla uboższych gospodarstw domowych barierę nie do przejścia. Dla nastolatków z mniejszych miejscowości prawo jazdy to często jedyna szansa na dojazd do szkoły czy podjęcie pracy.
Blanka Lipińska przekonuje jednak, że rachunek powinni regulować rodzice, wykorzystując kurs jako nagrodę motywacyjną np. za poprawę ocen i zaangażowanie w naukę. Zdaniem pisarki państwowe fundusze o wiele lepiej przysłużyłyby się młodzieży, gdyby zamiast za kółko skierowano je na opiekę psychologiczną i psychiatryczną. Chodzi przede wszystkim o walkę z powszechnym uzależnieniem od elektroniki, które zbiera wśród nastolatków coraz większe żniwo.