Katarzyna Zillmann i Janja Lesar to duet, który wzbudził duże emocje w nowej edycji programu „Azja Express” (stan na wrzesień 2026). Choć tancerka i utytułowana wioślarka prywatnie tworzą zgraną parę, na ekranie doszło do spięć, które natychmiast podzieliły internautów. Widzowie surowo oceniają postawę Lesar, która zamiast wspierać kontuzjowaną ukochaną, skupiła się na własnym dyskomforcie i ciągłym narzekaniu na brak wygód.
- Katarzyna Zillmann wystartowała z poważną kontuzją nogi, której nabawiła się tuż przed wylotem.
- Janja Lesar ściągnęła na siebie falę krytyki z powodu ciągłego narzekania i braku wystarczającej pomocy partnerce.
- Produkcja w Indonezji upominała parę w kwestii okazywania sobie uczuć z uwagi na lokalne normy obyczajowe.
- Zyskały sympatię publiczności Edyta Herbuś oraz Małgorzata Socha.
Katarzyna Zillmann walczy z bólem w Azja Express
Katarzyna Zillmann udowodniła w premierowym odcinku, że ma w sobie prawdziwie sportowy charakter. Srebrna medalistka z Tokio przystąpiła do rywalizacji w show ze zerwanym więzadłem. Urazu nabawiła się tuż przed startem. Zamiast zrezygnować, wioślarka zacisnęła zęby i ruszyła na trasę, mierząc się z bólem przy każdym kroku.
Katarzyna i Janja poznały się w programie „Taniec z gwiazdami”, a później stworzyły parę w życiu prywatnym. Choć obie panie dzieli 18 lat różnicy wieku, na co dzień tworzą zgrany team. Przed premierą fani nie kryli zachwytu, co widać było w komentarzach pod oficjalną zapowiedzią:
Boże, kocham Was dziewczyny. Świat nie jest gotowy na ten duet
Rzeczywistość na indonezyjskim szlaku okazała się o wiele bardziej wymagająca niż parkiet. Podczas nagrań do "Azja Express" produkcja TVN zwracała uwagę parze na sposób okazywania sobie uczuć z uwagi na lokalne normy obyczajowe. To jednak nic w porównaniu z kryzysem, jaki wybuchł przed kamerami.
Wyświetl ten post na Instagramie
Janja Lesar pod ostrzałem internautów
Gdy kontuzjowana wioślarka dawała z siebie wszystko, jej ukochana skupiła się na zupełnie innych aspektach wyprawy. Podczas gdy Kasia zaciskała zęby z bólu, Janja najwyraźniej pomyliła indonezyjskie bezdroża z luksusowym kurortem, serwując widzom paradę narzekania, której nie powstydziłaby się żadna rasowa „damesa”. Tancerka stała się obiektem drwin internautów nie tylko przez wieczne fochy, ale przede wszystkim przez całkowity brak empatii wobec kontuzjowanej ukochanej.
Tancerka ściągnęła na siebie gromy. Widzowie wytykali jej ciągłe narzekanie i fakt, że niemal nie pomagała partnerce. W sieci natychmiast zawrzało. Po emisji odcinka jeden z internautów bezlitośnie podsumował gwiazdę:
Janja powinna wziąć udział w programie „All Inclusive Express”, a nie „Azja Express”
Kolejne sceny tylko podsycały emocje, gdy widzowie obserwowali relacje między uczestniczkami podczas fragmentu nagrania z wędrówki. Inny internauta dobitnie wypunktował brak równowagi na szlaku:
Kaśka jest zajęta obsługiwaniem Janji, a Janja nie wiem czym
Kontrowersje wokół montażu pierwszego odcinka
W tej edycji rywalizują m.in. Mateusz Banasiuk z siostrą Aldoną czy Michał Danilczuk z bratem Pawłem. Na szlaku zobaczymy też Edytę Herbuś, Małgorzatę Sochę oraz parę Zillmann i Lesar. Herbuś i Socha zyskały szczególną sympatię publiczności już w pierwszym odcinku, ale decyzje montażystów wywołały spore poruszenie.
Widzowie skrytykowali też realizatorów za dosłowne ujęcia wymiotującego podczas rejsu Adama „Naruciaka" Zimmermanna. Pokazanie nieczystości w wodzie uznano za niesmaczne i zbędne. Widzów zniesmaczyły zwłaszcza smugi wymiocin widoczne na tafli, co wielu uznało za nazbyt dosłowny naturalizm. Premierowy odcinek udowodnił jednak, że nowa edycja nie pozwoli widzom na ani chwilę obojętności.