Książę Harry i Meghan Markle po sześciu latach życia w Stanach Zjednoczonych pakują walizki i wracają na stałe do Wielkiej Brytanii. Choć oficjalnie mówi się o chęci bycia blisko chorego króla Karola III, za kulisami huczy od plotek o nowym kontrakcie Meghan w Londynie oraz jej bolesnej porażce w Hollywood, gdzie "amerykański sen" okazał się jedynie krótką drzemką.
- Meghan Markle prowadziła wstępne rozmowy w sprawie roli w trzecim sezonie serialu "The Gentlemen" Guya Ritchiego, choć Netflix nie zamówił jeszcze oficjalnie tej kontynuacji
- Siedmioletni Archie i pięcioletnia Lilibet od września 2026 roku rozpoczną naukę w brytyjskiej szkole
- Ekspertka Elżbieta Królikowska-Avis twierdzi, że prawdziwym powodem jest brak ofert pracy dla Meghan w USA
- Birmingham ugości w 2027 roku Invictus Games – ich organizacja to jeden z priorytetów księcia
Meghan Markle wraca do aktorstwa w brytyjskim hicie
Meghan Markle może niebawem znów stanąć przed kamerą. I to w samym sercu brytyjskiego przemysłu filmowego. Amerykańska gwiazda prowadziła wstępne rozmowy w sprawie roli w trzecim sezonie serialu "The Gentlemen" w reżyserii Guya Ritchiego. Produkcja realizowana dla platformy Netflix okazała się międzynarodowym sukcesem. Angaż w tak prestiżowym projekcie byłby dla aktorki wymarzonym powrotem na mały ekran.
Relacje z gigantem streamingowym nie są dla Sussexów żadną nowością, choć dotychczas polegały głównie na opowiadaniu o sobie. Po głośnym opuszczeniu rodziny królewskiej małżonkowie podpisali z Netfliksem umowę opiewającą na zawrotną kwotę około 100 milionów dolarów. Gdy amerykańskie plany filmowe zweryfikowała bezwzględna rzeczywistość show-biznesu, właśnie londyński plan zdjęciowy u boku cenionego reżysera stał się dla Meghan szansą na nowy rozdział kariery. Tym razem być może z cudzym scenariuszem w ręku.
Shutterstock/Rex Features/East News
Prawdziwe powody przeprowadzki Sussexów
Wielki amerykański sen pary w kalifornijskim słońcu powoli dobiega końca. Według ekspertki do spraw rodziny królewskiej, Elżbiety Królikowskiej-Avis, prawdziwą przyczyną wyprowadzki zza oceanu jest po prostu brak lukratywnych kontraktów i niepowodzenie Meghan w Fabryce Snów. Gdy hollywoodzkie telefony zamilkły, powrót na Wyspy był najbardziej pragmatycznym posunięciem dla domowego budżetu.
W tle wielkich aspiracji zawodowych toczy się codzienne życie dorastających dzieci pary. Siedmioletni Archie oraz pięcioletnia Lilibet zostali już zapisani do brytyjskiej placówki edukacyjnej. Naukę rozpoczną we wrześniu 2026 roku. Cała czwórka zamieszka w prywatnej posiadłości poza Londynem, zachowując jednocześnie domy w Montecito oraz w Portugalii.
O nowym etapie w życiu najmłodszych opowiedział historyk królewski Ed Owens na łamach dziennika New York Times:
Para chce, by dzieci przesiąknęły tradycją, kulturą, historią i dziedzictwem kraju ich ojca.
instagram.com/meghan.markle.official
Relacje z królem Karolem III i powrót do domu
W medialnych doniesieniach nie sposób pominąć kwestii zdrowotnych w Pałacu Buckingham. U króla Karola III zdiagnozowano chorobę nowotworową w lutym 2024 roku podczas leczenia powiększonej prostaty. W lipcu spotkał się w posiadłości Highgrove z Harrym, Meghan oraz wnukami. Było to ich pierwsze bezpośrednie spotkanie od czterech lat. Dla gazety Bild pracownik Pałacu Buckingham wspominał o przyspieszeniu rodzinnych decyzji:
Diagnoza nowotworowa u króla Karola skłoniła Harry'ego do ponownego rozważenia planów powrotu. Aktualny stan jego zdrowia jest utrzymywany w tajemnicy i tylko najbliżsi mają dostęp do tych informacji.
Choć król cieszy się z ponownego kontaktu z wnukami, atmosfera wokół stałego pobytu Sussexów w kraju pozostaje napięta. Na ten skomplikowany układ zwróciła uwagę Elżbieta Królikowska-Avis:
Wczoraj padła informacja, że król Karol cieszy się z powrotu rodziny książęcej, że stęsknił się i głównie mówiło się tutaj o wnukach, żeby za dużo nie powiedzieć. W każdym razie cieszy się, że para książęca wraca do Wielkiej Brytanii, ale wszyscy wiedzą, łącznie z royal correspondents, że będą kłopoty.
instagram.com/theroyalfamily/
Dodatkowym punktem zaczepienia dla młodszego syna monarchy jest działalność charytatywna. Na rok 2027 zaplanowano w Birmingham kolejną edycję międzynarodowych zawodów Invictus Games, których inicjatorem i patronem od lat pozostaje książę Harry. Wszystko wskazuje na to, że powrót do ojczyzny połączył rodzinne powinności z bardzo konkretnymi kalkulacjami zawodowymi.