W miejscowości Oszczeklin w powiecie kaliskim doszło do wstrząsającej tragedii. 74-letnia kobieta wracała pieszo z lokalnych dożynek, gdy została śmiertelnie potrącona przez samochód. Kierowca natychmiast uciekł, zostawiając konającą seniorkę bez pomocy. Po intensywnych poszukiwaniach funkcjonariusze zatrzymali podejrzanego oraz kobietę, która pomagała mu zacierać ślady.
- 74-letnia piesza poniosła śmierć przed przybyciem służb po potrąceniu przez niemieckie auto marki Audi A6 na trasie Radliczyce–Rajsko w Oszczeklinie.
- Miejscowi funkcjonariusze ujęli 18 sierpnia 2026 roku 38-letniego obywatela Ukrainy podejrzewanego o kierowanie autem.
- W ręce mundurowych wpadła także starsza z zatrzymanych osób, która ukrywała mężczyznę i zacierała ślady wypadku.
- Za spowodowanie śmiertelnego wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia grozi nawet kilkanaście lat więzienia.
Śmiertelne potrącenie w Oszczeklinie. 74-latka zginęła na drodze
Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w ubiegłą sobotę 15 sierpnia 2026 roku, około godziny 20:35-21:00, na trasie łączącej Radliczyce z Rajskiem w miejscowości Oszczeklin. 74-letnia mieszkanka regionu wracała pieszo do domu po uczestnictwie w lokalnych dożynkach.
Kobieta szła poboczem, poruszając się po prawidłowej stronie jezdni. W pewnym momencie 74-letnia piesza została uderzona przez nadjeżdżające auto niemieckiej produkcji. Siła uderzenia była potężna. Poszkodowana seniorka nie miała szans na przeżycie.
Kierujący pojazdem nie podjął żadnej próby ratowania potrąconej kobiety. Nie zatrzymał się, by wezwać służby ratunkowe ani nie udzielił pierwszej pomocy. Zamiast tego zbiegł z miejsca zdarzenia, pozostawiając ofiarę na ciemnej drodze.
x.com
CZYTAJ TAKŻE: Katastrofa polskiego autokaru na Węgrzech. Wstrząsające ustalenia śledczych ws. kierowcy
Obywatel Ukrainy zatrzymany przez policję w Kaliszu
Po wypadku kaliscy funkcjonariusze rozpoczęli intensywne działania operacyjne mające na celu ustalenie tożsamości zbiegłego kierowcy. Każdy trop był drobiazgowo sprawdzany przez śledczych.
Przełom w sprawie nastąpił 18 sierpnia 2026 roku, a więc trzy dni później. Kaliscy kryminalni ujęli w miejscu zamieszkania na terenie miasta 38-letniego mężczyznę. Ustalenia wskazują, że to właśnie on kierował Audi A6 w chwili wypadku.
Zgodnie z polskim prawem ucieczka kierowcy z miejsca wypadku ze skutkiem śmiertelnym drastycznie zaostrza konsekwencje. Za taki czyn grozi surowy wyrok, z dekadą w więzieniu włącznie.
pexels.com
CZYTAJ TAKŻE: Dramat w Boćkach. Ojciec potrącił 4-latka. Trzy lata wcześniej przejechał 10-miesięcznego syna
Pomoc w ukrywaniu sprawcy i zacieranie śladów
W toku śledztwa wyszło na jaw, że uciekinier nie działał sam po opuszczeniu miejsca tragedii. W sprawę była zamieszana 49-letnia obywatelka Ukrainy, która od 15 do 18 sierpnia pomagała mu uniknąć odpowiedzialności karnej.
Kobieta trafiła do aresztu po interwencji kaliskich policjantów. Oficer prasowa kaliskiej policji wskazała na rolę, jaką odegrała zatrzymana w ukrywaniu prawdy o zdarzeniu.
Podejrzewana miała uczestniczyć w zacieraniu śladów oraz ukrywać mężczyznę
– przekazała policjantka.
Obydwoje zatrzymani odpowiedzą teraz przed sądem za czyny, które doprowadziły do dramatu i bezdusznego pozostawienia starszej kobiety na drodze.