Donald Trump przyłapany z 35-letnią asystentką! Po pytaniu o romans wpadł w furię przed kamerami [zdjęcia]

Donald Trump przyłapany z 35-letnią asystentką! Po pytaniu o romans wpadł w furię przed kamerami [zdjęcia]

Donald Trump przyłapany z 35-letnią asystentką! Po pytaniu o romans wpadł w furię przed kamerami [zdjęcia]

instagram.com/realdonaldtrump

Donald Trump znalazł się w samym centrum medialnego tornada przez potencjalną relację ze swoją 35-letnią asystentką, Natalie Harp. Choć Biały Dom broni kobiety, nazywając ją wzorem pracowitości, senator Jon Ossoff publicznie zasugerował, że prezydenta i jego podwładną łączy coś więcej niż tylko obowiązki służbowe. W internecie wrze od nagrań dokumentujących ich czułe gesty.

Reklama
  • Natalie Harp zyskała przydomek człowiek-drukarka. Wszystko przez to, że stale nosi przy sobie sprzęt do drukowania najświeższych wiadomości dla Donalda Trumpa
  • W książce „Regime Change" opisano intymne listy, które asystentka miała zostawiać politykowi przed dwoma laty
  • Donald Trump podczas konferencji w Białym Domu uciszał dziennikarkę CNN pytającą o rzekomy romans
  • Demokratyczny polityk zarzucił Donaldowi Trumpowi podróżowanie z asystentką zamiast skupienia się na pracy dla kraju

Kim jest Natalie Harp i dlaczego mówi o niej cały świat?

Donald Trump od dawna budzi ogromne emocje, jednak tym razem uwaga amerykańskich mediów skupiła się na osobie z jego najbliższego otoczenia. Natalie Harp pracuje jako osobista oraz wykonawcza asystentka polityka i regularnie towarzyszy mu podczas wykonywania wszelkich codziennych obowiązków. 35-letnia współpracowniczka nie odstępuje go niemal na krok.

Zanim jednak związała swoją karierę z Białym Domem, Harp była prezenterką telewizji OAN. To wtedy publicznie dziękowała Trumpowi za ustawę Right to Try z 2018 roku, dzięki której mogła leczyć raka kości. Jej historia z pewnością zbliżyła ją do polityka na długo przed medialną burzą.

natalie harp w czerwonej bluzce Wiki Commons

Kobieta zyskała w kuluarach wymowny przydomek "człowiek-drukarka". Podczas kampanii w 2024 roku nieustannie nosiła ze sobą przenośną drukarkę, aby na bieżąco dostarczać swojemu szefowi wydruki artykułów oraz wpisów z sieci. Najwyraźniej w świecie zdominowanym przez sztuczną inteligencję, Donald Trump wciąż ufa jedynie papierowi i atramentowi – a może po prostu lubi mieć wszystko "czarno na białym", zwłaszcza gdy drukarkę nosi tak oddana asystentka.

Gdy w mediach wybuchła burza, Biały Dom błyskawicznie stanął w obronie asystentki, nazywając ją lojalną i służącą ojczyźnie członkinią personelu. Przedstawiciel administracji Davis Ingle przekazał jednoznaczne oświadczenie dla stacji CBS News:

Natalie Harp jest jedną z najbardziej lojalnych i najciężej pracujących osób w zespole prezydenta Trumpa.

J.D. Vance, Natalie Harp i Donald Trump w Gabinecie Owalnym J.D. Vance, Natalie Harp i Donald Trump w Gabinecie Owalnym / Fot. Wiki Commons

CZYTAJ WIĘCEJ: Lekarz Donalda Trumpa przerywa milczenie. Prezydent waży 108 kg, a internauci są bezlitośni: "On ledwo chodzi"

Intymne listy i czułe gesty uchwycone na nagraniach

Donald Trump i Natalie Harp stali się bohaterami nagrań, które błyskawicznie obiegły media społecznościowe. Materiały te mają świadczyć o wyjątkowej zażyłości obojga współpracowników. Użytkownicy sieci chętnie udostępniają ujęcia, na których polityk całuje asystentkę w policzek i kładzie rękę na jej plecach. Te kadry wywołały falę domysłów, czy relacja na pewno ma wyłącznie charakter zawodowy.

Oliwy do ognia dolały rewelacje zawarte w książce "Regime Change" autorstwa Maggie Haberman i Jonathana Swana. Dziennikarze ujawnili, że w tamtym czasie Natalie Harp zostawiała politykowi osobiste, intymne i pełne uwielbienia liściki. W jednym z nich miały nawet paść znamienne słowa o treści: "Jesteś dla mnie wszystkim, co się liczy".

Sprawę podchwycili także polityczni oponenci. Senator Jon Ossoff podczas swojego wystąpienia ostro skrytykował styl pracy prezydenta. Wytykał mu unikanie kluczowych obowiązków i przedkładanie prywatnych rozrywek nad sprawy państwa:

Podczas gdy marynarze na Lincolnie walczą z nim, a on bezskutecznie wyczerpuje nasze zapasy amunicji i ropy, prezydent przesypia spotkania. Gra w golfa i handluje akcjami. Widzicie, on nie chce wykonywać tej pracy; chce zbudować swoją salę balową i podróżować z Natalie w ich najwyraźniej bezbronnym latającym pałacu podarowanym przez emira Kataru.

Natalie Harp i Donald Trump Natalie Harp i Donald Trump / Fot. Wiki Commons

Awantura w Gabinecie Owalnym – Donald Trump traci cierpliwość

Donald Trump musiał zmierzyć się z tematem rzekomego romansu, który wdarł się z impetem do samego serca amerykańskiej władzy. W poniedziałek 17 sierpnia 2026 roku, podczas spotkania z mediami w Gabinecie Owalnym, dziennikarka CNN Kristen Holmes postanowiła zapytać prezydenta bezpośrednio o oskarżenia formułowane przez demokratycznego senatora. Reakcja gospodarza była natychmiastowa i niezwykle gwałtowna.

Prezydent USA, podczas oficjalnego spotkania z dziennikarzami stanowczo zaprzeczył wszelkim spekulacjom, nie kryjąc wściekłości na zadane pytanie. Zamiast merytorycznej odpowiedzi postanowił uciszyć dociekliwą reporterkę prosto przed kamerami:

Cicho bądź. Jesteś fałszywą reporterką i przekazujesz fałszywe informacje

Polityk nazwał przedstawicielkę stacji autorką fake newsów, a swojego antagonistę złośliwie porównał do komediowej postaci Pee-wee Hermana. Na tym jednak nie koniec. Profil Rapid Response 47, powiązany z Białym Domem, nazwał pytanie Kristen Holmes "obrzydliwym, bezdusznym i mściwym", dodając, że dziennikarka przynosi hańbę swojej profesji.

Warto przypomnieć, że obecność asystentki u boku polityka bywała już wcześniej sygnałem w sytuacjach kryzysowych. Podczas szczytu NATO w Ankarze, 8 lipca 2026 roku, Donald Trump musiał ewakuować się mniejszym samolotem wojskowym z powodu zagrożenia ze strony Iranu. Natalie Harp była jedną z nielicznych osób, które mu wtedy towarzyszyły. Spięcie w siedzibie prezydenta natychmiast stało się hitem internetu, a emocje wokół tej dwójki z pewnością prędko nie opadną.

Prześliczna wnuczka Trumpa ujawnia gorzką prawdę o randkach. "Stoi metr za mną" [dużo zdjęć].
Źródło: Facebook: Kai Trump
Reklama
Reklama