Synek Marty Chyczewskiej walczy o zdrowie w paryskim szpitalu. Aktorka "Leśniczówki" musiała zrezygnować z pracy, zakłada zbiórkę

Synek Marty Chyczewskiej walczy o zdrowie w paryskim szpitalu. Aktorka "Leśniczówki" musiała zrezygnować z pracy, zakłada zbiórkę

Synek Marty Chyczewskiej walczy o zdrowie w paryskim szpitalu. Aktorka "Leśniczówki" musiała zrezygnować z pracy, zakłada zbiórkę

instagram.com/martachyczewska

Marta Chyczewska, znana widzom między innymi z serialu "Leśniczówka", otworzyła się na temat dramatycznej walki swojego synka z chorobą nowotworową. U małego Leona zdiagnozowano ostrą białaczkę limfoblastyczną, a chłopiec jest leczony w specjalistycznej klinice w Paryżu. Aktorka wystąpiła w programie "Pytanie na śniadanie", gdzie opowiedziała o trudnych chwilach i codziennym zmaganiu się z paraliżującym lękiem.

Reklama
  • Leon choruje na ostrą białaczkę limfoblastyczną typu B. Nowotwór zajął również płyn mózgowo-rdzeniowy
  • Aktorka towarzyszy synowi w paryskim szpitalu podczas kursów chemioterapii
  • Aktorka musiała zrezygnować z pracy zawodowej i uruchomiła zbiórkę na co najmniej dwuletnie leczenie syna
  • Proces leczenia zajmie przynajmniej dwa lata. Szanse na powrót do zdrowia szacuje się na ok. 90 proc.

Diagnoza leczenia syna Marty Chyczewskiej

Marta Chyczewska pierwszą informację o chorobie syna podała publicznie już na początku maja 2026 roku w mediach społecznościowych. Szerzej o walce z białaczką opowiedziała później, w wywiadzie udzielonym 3 lipca. Aktorka z przejmującym bólem wspomina chwilę, gdy usłyszała o nowotworze syna. Wykryto u niego agresywną postać białaczki, która zdominowała aż 86 proc. szpiku.

Najgorszy dzień w moim życiu

Jak wyznała gwiazda serialu "Leśniczówka", sytuacja od samego początku była niezwykle poważna. U chłopca zdiagnozowano ten typ schorzenia, w którym komórki nowotworowe objęły również płyn mózgowo-rdzeniowy. W dniu diagnozy stanowiły one 86 procent komórek szpiku Leona.

leon, syn marty chyczewskiej na szpitalnym korytarzu instagram.com/martachyczewska

CZYTAJ TAKŻE: 12-letnia Maja Mecan świętuje urodziny na onkologii. Internauci zalani łzami: "Bądź zdrowa, nasza królowo" [wideo]

Walka o zdrowie Leona w paryskim szpitalu

Marta Chyczewska przebywa obecnie z dzieckiem we Francji. Leon jest hospitalizowany na oddziale onkologii dziecięcej w Paryżu, gdzie lekarze wdrożyli intensywny protokół medyczny. Każdy kolejny tydzień to dla rodziny walka z czasem, skutkami ubocznymi leków oraz ciągłą niepewnością o rezultaty podawanej chemioterapii.

Aktorka w piątek 3 lipca połączyła się na żywo ze studiem programu "Pytanie na śniadanie", by opowiedzieć o aktualnym stanie zdrowia chłopca. Ostatnie badanie diagnostyczne wykazało obecność śladów choroby. Oznacza to, że odpowiedź organizmu na chemioterapię nie była stuprocentowa, co wywołało u rodziców kolejną falę niepokoju.

Wyszło, że są jeszcze ślady choroby, podczas gdy tak naprawdę mogłoby już jej w ogóle nie być. Więc jest to stresujące, że jest odpowiedź na chemię, ale nie stuprocentowa

Pobranie szpiku u Leona, które miało wykazać wyplenienie komórek nowotworowych, zostało zaplanowane na 20 lipca.

Dlaczego Marta Chyczewska zdecydowała się na zbiórkę? Pomoc dla Leona

Powaga sytuacji sprawiła, że rodzina musiała całkowicie przeorganizować życie. Marta Chyczewska otwarcie mówi o tym, jak niebotycznym ciężarem psychicznym i fizycznym jest opieka nad ciężko chorym dzieckiem. Za granicą rodzina radzi sobie bez codziennego wsparcia bliskich, mierząc się z izolacją i koniecznością zawieszenia dotychczasowych aktywności zawodowych.

Z powodu choroby chłopca aktorka zrezygnowała z większości projektów, dlatego uruchomiła w sieci zbiórkę na leczenie syna. Jej cel to 200 tysięcy złotych. Zebrane środki mają zostać przeznaczone między innymi na rehabilitację, specjalistyczną dietę oraz utrzymanie w warunkach izolacji, niezbędnych ze względu na osłabioną odporność malucha.

My, rodzice dzieci leczonych onkologicznie, nie jesteśmy silni. Jesteśmy tylko dlatego, że musimy. Nie mamy wyjścia, ale płaczemy po nocach, nie jemy, nie śpimy. (...) Nawet nie mogę położyć się do łóżka i wpaść w depresję, wydrzeć się. Muszę być uśmiechnięta, muszę się trzymać. Więc na zewnątrz może się wydawać, że jesteśmy niesamowicie silni

Terapia malucha jest rozplanowana na co najmniej dwa lata. Po niej nastąpią jeszcze trzy lata regularnych obserwacji i badań kontrolnych. Dopiero po tym pięcioletnim okresie dziecko będzie mogło zostać oficjalnie uznane za zdrowe. Medycy dają jednak rodzinie nadzieję: lekarze oceniają prawdopodobieństwo wyleczenia na poziomie 90 procent.

Marta Nieradkiewicz wraca po walce z rakiem. Pokazała się publicznie bez peruki, a fani mówią tylko o jednym
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama