Joanna Racewicz udała się wraz ze swoim 18-letnim synem Igorem w wyjątkową podróż po Europie. Wspólnie odwiedzają najpiękniejsze zakątki Hiszpanii, Włoch i Francji. Dziennikarka dzieli się refleksjami na temat wchodzenia syna w dorosłość. Znana prezenterka podzieliła się z fanami bardzo osobistymi, poruszającymi przemyśleniami, w których widać wyraźną nostalgię i matczyny lęk przed nieubłaganie uciekającym czasem.
- Podczas wspólnego objazdu po Europie duet zawitał m.in. do Barcelony, Palermo oraz Marsylii.
- Igor Jakub wszedł w dorosłość – w kwietniu 2026 roku świętował swoje osiemnaste urodziny.
- Dziennikarka wyznała, że obawia się zbliżającego się momentu pakowania walizek syna już tylko w jedną stronę.
- Rodzinna podróż jest dla obojga cenną okazją do budowania wspomnień po tragicznej stracie ojca Igora, Pawła Janeczka.
Joanna Racewicz i syn Igor podróżują po Europie. Gdzie polecieli?
Joanna Racewicz postanowiła udać się na wypoczynek. Dziennikarka i ceniona autorka książek spakowała walizki i zabrała swojego dorastającego syna na niezapomnianą, letnią wycieczkę.
Prezenterka chętnie publikuje w sieci ujęcia z wyjazdu, a kadry pokazują wyjątkową bliskość, uśmiechy na twarzach i radość ze wspólnie spędzanych chwil. Matka i syn udali się w podróż po Europie, podczas której odwiedzili tętniącą życiem Hiszpanię, słoneczne Włochy i klimatyczną Francję. Ich trasa objęła między innymi urokliwe uliczki Barcelony, historyczne zakątki Palermo oraz tętniącą życiem Marsylię.
Te beztroskie dni to dla nich idealna okazja na to, aby nacieszyć się swoją obecnością. Wpisy prezenterki przepełnione są nostalgią za czasem spędzanym z synem, który staje się samodzielny.
Wyświetl ten post na Instagramie
Igor Jakub Janeczek skończył 18 lat. Kim jest syn Joanny Racewicz?
Joanna Racewicz i jej syn Igor tworzą duet, w którym na każdym kroku można dostrzec niesamowitą, głęboką więź. Ta relacja ma swoje korzenie w bardzo bolesnej przeszłości. Igor Jakub, syn dziennikarki i Pawła Janeczka, urodził się 23 kwietnia 2008 roku. W kwietniu 2026 roku chłopak osiągnął pełnoletność, co stanowi ogromny przełom w życiu tej niepełnej, lecz bardzo silnej rodziny.
Dzieciństwo chłopca naznaczone było bowiem niewyobrażalną tragedią. Ojciec Igora zginął 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie pod Smoleńskiem. Był oficerem Biura Ochrony Rządu, a chłopiec miał wtedy zaledwie dwa lata.
Para pobrała się we wrześniu 2004 roku. Po stracie ukochanego męża samotnie wychowywała syna, zmagając się z ogromną żałobą i próbując zbudować ich poczucie bezpieczeństwa na nowo. Obserwując, jak jej jedyne dziecko wchodzi teraz w dorosłość, trudno nie czuć wielkiego poruszenia.
Relacja Joanny Racewicz z synem. Dziennikarka o opuszczaniu rodzinnego gniazda
Joanna Racewicz znajduje się obecnie w niezwykle refleksyjnym momencie swojego życia, co pokazuje nie tylko ta zagraniczna podróż. Na początku lipca 2026 roku dziennikarka pochwaliła się nagraniem z niecodziennego wydarzenia nazwanego „ślubem z samą sobą”. Wystąpiła w białej sukni, trzymając bukiet kwiatów, i złożyła symboliczną przysięgę wierności sobie, odnajdując własną życiową harmonię.
Teraz jej myśli w pełni skupiają się na dorosłym już synu i nadchodzących wielkich życiowych zmianach. Na swoim profilu na Instagramie podzieliła się swoimi przemyśleniami związanymi z wypuszczaniem w świat jedynaka. Autorka podkreśla, że w obliczu dorastania syna każda wspólna sekunda staje się dla niej bezcenna.
Dziennikarka w emocjonalny sposób opisuje upływ czasu: „kalendarz bezlitośnie zrzuca daty, jak późne liście” – czytamy na jej profilu. Prezenterka zdaje sobie sprawę, że wkrótce będzie musiała pogodzić się z wyprowadzką młodego mężczyzny, który za chwilę całkowicie zacznie pisać własny scenariusz. To perspektywa, która budzi w niej naturalny lęk przed pustym domem i potęgującą się tęsknotą.
„Mgnienie i znów będziemy pakować walizki. Tyle że już tylko jego. W jedną stronę” – dodała szczerze Joanna Racewicz.
Każde zdjęcie ze wspólnej, europejskiej wyprawy to dla nich bezcenna pamiątka i budowanie wspomnień. Ten czas to pewnego rodzaju symboliczne pożegnanie z dzieciństwem Igora.
„Najpiękniejsze chwile to te, w których on jest jeszcze blisko. Jeszcze. Kocham bez końca” – zakończyła swój wpis.