Sandra Kubicka o bolesnej przeszłości. Ojciec udawał, że jej nie widzi: "Zakrywał gazetą twarz"

Sandra Kubicka o bolesnej przeszłości. Ojciec udawał, że jej nie widzi: "Zakrywał gazetą twarz"

Sandra Kubicka o bolesnej przeszłości. Ojciec udawał, że jej nie widzi: "Zakrywał gazetą twarz"

AKPA

Sandra Kubicka zdecydowała się na niezwykle bolesne wyznanie dotyczące swojego dzieciństwa w Łodzi. Modelka gościła w podcaście Ewy Chodakowskiej „Ocal siebie” realizowanym dla magazynu „VIVA!”, gdzie opowiedziała o traumatycznych brakach i dorastaniu bez taty. Mężczyzna był na co dzień obecny w pobliżu, jednak całkowicie ignorował istnienie córki. Wyznanie modelki rzuca światło na trudne relacje rodzinne w jej dzieciństwie.

Reklama
  • Ojciec Sandry Kubickiej przez całe jej dzieciństwo mieszkał po drugiej stronie ulicy. Mimo to zakrywał twarz i ją ignorował
  • Gdy Grażyna Kubicka wyjechała do Stanów Zjednoczonych do pracy, modelkę wychowywali w Łodzi dziadkowie
  • W szkole Sandra Kubicka była wyśmiewana i nękana przez rówieśników z powodu amerykańskich ubrań i braku matki
  • Próba odnowienia relacji z ojcem po latach zakończyła się dramatem, gdy mężczyzna nie odebrał jej ze szkoły

Ojciec Sandry Kubickiej udawał, że jej nie zna

Sandra Kubicka w szczerej rozmowie z Ewą Chodakowską ujawniła, jak naprawdę wyglądały jej wczesne lata. Okazuje się, że fizyczna bliskość ojca była dla dziewczynki źródłem największego cierpienia. Choć dzieliła ich tylko szerokość jezdni, mężczyzna wymazał córkę ze swojej świadomości.

Te dramatyczne i upokarzające sceny rozgrywały się na łódzkich ulicach każdego dnia. Sandra Kubicka wspominała, że ojciec ostentacyjnie ją ignorował, udając, że jej nie widzi, nawet gdy znajdowali się w tym samym miejscu. W kościele, gdzie modelka po raz pierwszy zobaczyła ojca, to babcia musiała go jej wskazać, ponieważ on sam nie podszedł się przywitać.

Mój tata mieszkał po drugiej stronie ulicy ode mnie. Całe życie, całe moje dzieciństwo. I nie przychodził. (...) Jak mnie widział, to zakrywał gazetą twarz i udawał, że mnie nie widzi. Ja pamiętam, że mojego tatę pierwszy raz zobaczyłam w kościele i moja babcia powiedziała: "To jest twój tata". A on nie przyszedł się przywitać. Takie mam wspomnienia mojego ojca

zapłakana Sandra Kubicka instagram.com/sandrakubicka

Dzieciństwo Sandry Kubickiej w cieniu biedy i wyjazd mamy

Dramat odrzucenia przez ojca to tylko część wyjątkowo trudnej przeszłości znanej celebrytki. Sandra Kubicka do siódmego roku życia wychowywała się wyłącznie z mamą. Gdy Grażyna „Grace” Kubicka zdecydowała się wyjechać do Stanów Zjednoczonych w poszukiwaniu szansy na lepsze życie, ciężar opieki nad małą dziewczynką spadł w całości na jej dziadków.

Mama modelki ciężko pracowała za oceanem, m.in. jako sprzątaczka, by utrzymać córkę i przesyłać jej ubrania.

Zagraniczne prezenty stały się powodem do kolejnych codziennych zmartwień w szkole. W dzieciństwie Sandra Kubicka była bezlitośnie krytykowana i wyśmiewana przez rówieśników. Dzieci wyśmiewały ją z powodu modnych jeansów z dziurami, które brały za oznakę biedy, choć były to prezenty z USA, i wciąż dopytywały o powody braku obecności matki w jej życiu.

Ostatnia szansa i gorzka lekcja od dziadka

Sandra Kubicka w relacji z ojcem dostrzegła jednak krótki, złudny promyk nadziei, w który bardzo chciała uwierzyć. Gdy mężczyzna musiał wyrazić oficjalną zgodę na wyrobienie paszportu, na moment odnowił kontakt z córką. Przez krótki czas wydawało się, że wszystko zmierza w dobrą stronę, ponieważ ojciec kilka razy odebrał ją osobiście ze szkoły.

Niestety, ta próba budowania ojcowskiej więzi zakończyła się dla niej rozczarowaniem i płaczem przed budynkiem szkoły. Pewnego dnia mężczyzna po prostu nie pojawił się w umówionym miejscu. Złamał obietnicę, zostawiając córkę samą.

Odebrał mnie parę razy ze szkoły, ale ostatni raz pamiętam, czekałam na niego przed szkołą, żeby mnie odebrał. Wszystkie dzieci już poszły, wszyscy nauczyciele już wyszli. (...) Mówiłam, że tata po mnie przyjdzie. Siedziałam i płakałam. I jak weszłam do domu i mój dziadek mnie zobaczył, że ja płaczę, to mi powiedział: "Przestań na niego liczyć". I wtedy przestałam na swojego ojca liczyć

Dla młodej Sandry była to bolesna lekcja, po której przestała liczyć na ojca, ale zyskała też absolutną pewność, kto tak naprawdę stoi po jej stronie. Wsparcie dali jej dziadkowie, mama, ojczym oraz ojciec chrzestny. To oni potrafili wypełnić bolesną pustkę, dając jej ogromne wsparcie i miłość, której tak bardzo potrzebowała.

Wtedy zrozumiałam, że ja mogę liczyć na mojego dziadka, na moją mamę na mojego ojca chrzestnego i na moją babcię. (…) Nie wiem, jak to jest mieć ojca. Więc nie wiem, czy ja odczuwam te braki. Pewnie tak. (…) Jeśli ludziom się wydaje, że miałam kolorowe, fajne dzieciństwo, to nie miałam

Sandra Kubicka niemal nagusieńka pławi się w luksusach. Pokazała willę w Hiszpanii, fani patrzą tylko na jedno: "Miami girl wróciła!" [zdjęcia]
Źródło: instagram.com/sandrakubicka
Reklama
Reklama