Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski znów spakowali walizki. Para postawiła tym razem na daleką i egzotyczną Azję. Po niedawnym podboju Sycylii, małżonkowie wylecieli do Korei Południowej. Ich zdjęcia w tradycyjnych koreańskich strojach cieszą się dużym zainteresowaniem w mediach społecznościowych. Fani chętnie komentują ich podróż.
- Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski wyjechali do Korei Południowej. Tam zwiedzili m.in. pałac Gyeongbokgung w Seulu
- Prezenterzy założyli przed pałacem tradycyjne stroje koreańskie, znane jako hanbok
- Wizyta w Azji to kolejna zagraniczna wyprawa po lipcowym zdobyciu wulkanu Etna na Sycylii
- Małżonkowie, którzy wzięli ślub w październiku 2025 roku, chętnie relacjonują podróż w sieci
Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski zachwyceni Seulem
Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski chętnie dzielą się w mediach społecznościowych kulisami swojej pracy zawodowej. Fani doskonale znają ich chociażby z porannego pasma w programie „Halo tu Polsat”, gdzie regularnie witają widzów z ekranów telewizorów. Gospodarze śniadaniówki nie stronią jednak od pokazywania w sieci barwnej codzienności oraz licznych wyjazdów. Tym razem całkowicie zaskoczyli wszystkich i obrali kurs na egzotykę.
Swoje pierwsze kroki w Korei Południowej skierowali prosto do stolicy tego fascynującego kraju. Odwiedzili majestatyczny pałac Gyeongbokgung w Seulu, który stanowi jedną z największych lokalnych atrakcji. Zdecydowali się przy tym na pełną kulturową immersję i na chwilę porzucili nowoczesne ubrania na rzecz tradycyjnych koreańskich strojów zwanych hanbok.
Podróż w czasie do Korei i dynastii Joseon. Czy można na chwilę przenieść się kilkaset lat wstecz? W Korei — zdecydowanie tak!
— napisali wspólnie Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski.
Małżonkowie byli wprost oczarowani azjatyckim klimatem. Z ogromną przyjemnością spacerowali po dziedzińcach zjawiskowego kompleksu i robili pamiątkowe fotografie.
Każdy detal stroju, architektura pałacu i niezwykła atmosfera tego miejsca sprawiają, że historia dosłownie ożywa
— dodali zachwyceni prezenterzy.
Spacer po dzielnicy Myeong-dong i azjatycka codzienność
Zwiedzanie historycznych zabytków i pozowanie do zdjęć to jednak nie wszystko, co zaoferowała im metropolia. Maciej Kurzajewski poinformował swoich obserwatorów o odwiedzeniu słynnej dzielnicy handlowej Myeong-dong w Seulu. Para spędza tam wolne chwile, odkrywając azjatycką codzienność.
Widać gołym okiem, że doskonale czują się w swoim towarzystwie, a wspólne odkrywanie świata sprawia im gigantyczną radość. Małżonkowie pobrali się w październiku 2025 roku. Od dnia tej romantycznej ceremonii absolutnie nie zwalniają tempa i stale celebrują wolne chwile z dala od polskiego show-biznesu. Wygląda na to, że ich swoisty miesiąc miodowy po prostu nigdy się nie kończy.
instagram.com/katarzynacichopek
Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski zdobyli wulkan Etna na Sycylii
Niedawno prezenterzy zafundowali sobie równie ekstremalne doznania. Zanim spakowali walizki na długi lot do Azji, spędzili urlop na innych zagranicznych wyprawach. Na początku lipca wakacyjnym celem pary była słoneczna Sycylia, gdzie zamiast wypoczynku na leżaku, postawili na ekstremalny wysiłek.
To właśnie tam postanowili sprawdzić swoją kondycję fizyczną w niezwykle wymagających warunkach. Katarzyna Cichopek ogłosiła w sieci wielki sukces, jakim było zdobycie wulkanu Etna. Zdecydowanie nie była to zwykła popołudniowa przechadzka, a prawdziwe wyzwanie na jednym z najbardziej znanych szczytów całej Europy.
Etna zdobyta! Jestem nią absolutnie zachwycona i oczarowana. Co za potęga, surowe piękno i niesamowita energia tego miejsca. Stanąć tak blisko jednego z najbardziej aktywnych wulkanów świata to doświadczenie, które zostaje w sercu na długo
— podsumowała z dumą Katarzyna Cichopek.
Włoska wspinaczka, a teraz odkrywanie tajemnic Seulu, udowadniają wprost, że para zupełnie nie potrafi usiedzieć na miejscu. Oboje bardzo cenią sobie każdą minutę spędzoną na poznawaniu nowych kultur i rejonów świata.
W podsumowaniu wyprawy przyznali, że podróże to nie tylko zwiedzanie, ale przede wszystkim możliwość, żeby choć na chwilę stać się częścią miejsca, które odwiedzają.