Krzysztof Hołowczyc udowodnił, że na osiemnaste urodziny córki nie uznaje półśrodków. Legendarny rajdowiec podarował najmłodszej pociesze, Antoninie, luksusowe BMW X1 w rzadkim kolorze Isle of Man, którego cena w salonie sięga blisko 200 tysięcy złotych.
- Z okazji 18. urodzin Krzysztof Hołowczyc wręczył córce nowe BMW X1
- Ceny podstawowych wersji tego modelu na polskim rynku zacierają granicę 180 tysięcy złotych
- Polski autoryzowany dealer BMW opublikował na swoich profilach w sieci nagranie z momentu przekazania luksusowego pojazdu w zielonym kolorze Isle of Man
- Antonina Hołowczyc to pasjonatka motorsportu, która potrafi samodzielnie wymienić koło w samochodzie i jeździć na skuterach wodnych
Prezent na 18. urodziny. Krzysztof Hołowczyc kupił córce BMW X1
Antonina Hołowczyc od blisko ośmiu tygodni jest już pełnoletnia, ale echa jej niedawnych urodzin wciąż rozgrzewają internet za sprawą niezwykle kosztownego podarunku. Polski salon BMW pochwalił się na swoich profilach w sieci oficjalnym nagraniem, na którym uwieczniono moment przekazania imponującego auta. Rajdowiec postanowił obdarować nastolatkę nowym modelem BMW X1 w zachwycającym, wyrazistym odcieniu zieleni Isle of Man. Startowe wersje takiego samochodu w salonach to wydatek rzędu przynajmniej 181 tysięcy.
Rozmach samego wręczenia auta robi potężne wrażenie, jednak to drobny incydent przed obiektywami skradł całe show. W trakcie prezentacji lśniącej karoserii znany sportowiec z nietęgą miną zaczął żartować, że najprawdopodobniej pomylono zamówienie i maszyna dotarła w złym odcieniu.
Może być? Bo nakleimy folię jakby coś
– dopytywał Krzysztof Hołowczyc na nagraniu opublikowanym przez dealera BMW. Jak widać, dylematy w wyższych sferach rozwiązuje się błyskawicznie. Nieodpowiedni kolor nowiutkiego samochodu prosto z taśmy to zaledwie pretekst do szybkiej wizyty u specjalistów od zmiany barwy. Nastolatka była jednak w pełni usatysfakcjonowana oryginalnym lakierem.
Dziękuję tatuś. Ale jest cudowny. Nie wierzę, że to mój
– cieszyła się Antonina Hołowczyc, odbierając kluczyki do nowego SUV-a.
Krzysztof Hołowczyc | instagram
Krzysztof Hołowczyc zaszczepił w córkach motoryzacyjną duszę
Wybór tak solidnego sprzętu dla świeżo upieczonej osiemnastolatki nie był w tej rodzinie dziełem przypadku. Ojciec trzech córek – Karoliny, Alicji oraz najmłodszej Antoniny – od zawsze dbał o to, by dziewczyny nie bały się ubrudzić smarem. Gwiazdor motorsportu wychował swoje pociechy na prawdziwe "chłopczyce z motoryzacyjną duszą", które najlepiej czują się w miejscach, gdzie intensywnie pachnie benzyną.
Sama Antonina ma w swoich żyłach paliwo zamiast krwi. Nastolatka potrafi już bez większego trudu poruszać się na motorach i skuterach wodnych. W przypadku nagłej usterki na trasie z pewnością nie będzie bezradnie czekać na pomoc drogową. Antonina świetnie poradzi sobie sama, bo wie, jak wymienić koło. Nowe BMW z napędem to dla niej wręcz naturalne środowisko.
Fajne życie na koszt mistrza kierownicy
Skłonność gwiazd do rozpieszczania swoich pociech nie jest w polskim show-biznesie żadną nowością. Słynny rajdowiec wielokrotnie podkreślał, że ciężko pracuje właśnie po to, by zapewnić rodzinie odpowiedni standard startu w dorosłość. W jednym ze starszych wywiadów prasowych dziennikarze wzięli jego ojcowskie podejście pod lupę. Sportowiec nie silił się na sztuczną skromność i przedstawił swój plan na przyszłość dzieci.
Moje dziewczyny mają lewe ręce do zarabiania. Są "skazane" przeze mnie na fajne życie
– przyznał z rozbrajającą szczerością w dawnej rozmowie. Wystarczy spojrzeć na uśmiech osiemnastoletniej Antoniny za kierownicą jej pachnącego fabryką SUV-a. Trudno oprzeć się wrażeniu, że zamożny ojciec celująco wywiązuje się z tej obietnicy.