Iga Świątek zalała się łzami po morderczym meczu. 25-latka przerywa milczenie: "Ciężkie tygodnie"

Iga Świątek zalała się łzami po morderczym meczu. 25-latka przerywa milczenie: "Ciężkie tygodnie"

Iga Świątek zalała się łzami po morderczym meczu. 25-latka przerywa milczenie: "Ciężkie tygodnie"

AKPA

Iga Świątek zafundowała kibicom prawdziwy rollercoaster w pierwszej rundzie Wimbledonu. Najlepsza polska tenisistka po dramatycznym boju pokonała Taylor Townsend 6:1, 2:6, 6:3. Jednak tuż po ostatnim punkcie nasza mistrzyni niespodziewanie ukryła twarz w dłoniach i całkowicie zalała się łzami.

Reklama
  • Iga Świątek awansowała do drugiej rundy po wygranej z Taylor Townsend 6:1, 2:6, 6:3
  • Polka broni w Londynie tytułu wywalczonego przed rokiem
  • Kolejne starcie Świątek z Karoliną Pliskovą (73. w rankingu) odbędzie się w czwartek, 2 lipca o godzinie 12:00

Statystyki i przebieg spotkania Świątek - Townsend

Iga Świątek rozpoczęła zmagania w tegorocznej edycji londyńskiego turnieju we wtorek, 30 czerwca 2026 roku. Polka broni tytułu wywalczonego w zeszłym roku. To sprawiło, że od początku meczu ciążyła na niej gigantyczna presja. Początek spotkania zwiastował spokojny spacer po triumf, bowiem pierwszy set zakończył się szybkim i pewnym zwycięstwem 6:1 na korzyść zawodniczki z Raszyna.

Niestety, w drugiej partii spotkania pojawiły się ogromne kłopoty z serwisem, a po stronie naszej rakiety zaczęły mnożyć się liczne niewymuszone błędy. Amerykańska rywalka bezlitośnie wykorzystała ten kryzys i wygrała partię 6:2. Na trybunach kortu centralnego zrobiło się wyjątkowo nerwowo. W trzecim, decydującym secie reprezentantka Polski zdołała jednak otrząsnąć się z niemocy i opanować nerwy. Ten fragment był niezwykle morderczy – wystarczy wspomnieć o jednym z gemów, który trwał aż 24 punkty i przyniósł 9 stanów równowagi. Iga Świątek ostatecznie zamknęła rywalizację rezultatem 6:3, pieczętując awans potężnym asem serwisowym.

Iga Świątek na kortach Wimbledonu instagram.com/iga.swiatek

Emocjonalna reakcja Igi Świątek po wygranej z Townsend

Mecz Igi Świątek z Taylor Townsend trwał dokładnie dwie godziny i dwie minuty, stanowiąc bezwzględny test fizycznej wytrzymałości. Gdy tylko emocje opadły, Iga Świątek po prostu nie wytrzymała potężnego napięcia i rozpłakała się na oczach tysięcy obserwatorów. Widok zaszlochanej mistrzyni z miejsca chwycił za serce i wywołał ogromną falę współczucia w internecie.

Całą tę poruszającą sytuację i trudności spoczywające na dwudziestopięciolatce w znakomity sposób podsumował komentator sportowy Marcin Muras. Dziennikarz relacjonujący to dramatyczne wydarzenie w pięknych słowach odniósł się do postawy wybitnej sportsmenki.

"Ten obrazek jest ważniejszy niż tysiąc słów. Jak trudna i jak ważna była to walka dla Igi. Walka z samą sobą, ze swoimi słabościami, z rywalką, która momentami grała bardzo dobrze. To zwycięstwo kosztowało ją naprawdę sporo emocji."

Wywiad pomeczowy Igi Świątek o powodach wzruszenia

Fani zachodzili w głowę, co wywołało u naszej gwiazdy sportu aż tak skrajną reakcję, która wycisnęła łzy. Na odpowiedź nie trzeba było na szczęście zbyt długo czekać, co pozwoliło rozwiać rodzące się w sieci domysły. W wywiadzie udzielonym prosto z kortu Iga Świątek wyznała z ogromną wrażliwością o swoich obciążeniach z minionego okresu. Z jej słów wyraźnie biła gigantyczna ulga, że ten trudny sprawdzian zakończył się po jej myśli.

"Nie jestem pewna, czy mogę dużo teraz opowiedzieć. Ostatnie kilka tygodni było dla mnie ciężkie. Nie wszystko układało się po mojej myśli. Chyba w tym sezonie nie wygrałam żadnego trzysetowego meczu. Jestem szczęśliwa, że mogłam to zrobić tutaj, bo to wiele dla mnie znaczy. Zwłaszcza że otwierałam kort jako obrończyni tytułu. Jestem szczęśliwa, że mogę tu być."

Mecz Iga Świątek - Karolina Pliskova w drugiej rundzie Wimbledonu 2026

Po tak wyczerpującym otwarciu tenisowych mistrzostw, przed Polką stoi teraz bezwzględne zadanie szybkiej regeneracji organizmu oraz umysłu. Zmagania w legendarnym turnieju z każdym dniem nabierają coraz szybszego tempa. Już w drugiej rundzie Wimbledonu 2026 Iga Świątek zmierzy się z Karoliną Pliskovą, która nie zamierza tanio sprzedać skóry.

Pojedynek z groźną zawodniczką odbędzie się w czwartek, 2 lipca. Ważne spotkanie na londyńskiej trawie ma rozpocząć się o 12:00. Polscy kibice z pewnością po raz kolejny z zapartym tchem zasiądą przed telewizorami, by wspierać ulubienicę w jej marszu po upragnioną obronę trofeum.

Wakacje Igi Świątek
Źródło: instagram.com/iga.swiatek
Reklama
Reklama