Marek Różański z programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" mierzy się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Uczestnik telewizyjnego hitu trafił do szpitala po zdiagnozowaniu u niego zakrzepicy żył w jamie brzusznej. To kolejne niepokojące wieści płynące od bohaterów tego formatu. Wcześniej długą walkę z nowotworem mózgu rozpoczął Adrian Szymaniak. Obaj mężczyźni w najtrudniejszych chwilach mogą liczyć na ogromne wsparcie swoich żon.
- U Marka Różańskiego zdiagnozowano rzadką zakrzepicę
- O chorobie poinformował prosto ze szpitalnego łóżka w dniu swoich 35. urodzin
- Wcześniej u Adriana Szymaniaka stwierdzono glejaka IV stopnia
- Leczenie Adriana Szymaniaka nowoczesną metodą TTFields Optune kosztuje miesięcznie około 120 tysięcy złotych i nie jest refundowane
Marek Różański ze Ślubu od pierwszego wejrzenia w szpitalu
Marek Różański poinformował opinię publiczną o nagłych problemach zdrowotnych. Przeprowadzona niedawno diagnoza medyczna wykazała, że u uczestnika miłosnego eksperymentu wystąpiło groźne schorzenie. Dolegliwość ta wymagała natychmiastowej hospitalizacji oraz specjalistycznej opieki lekarskiej.
Cała sytuacja była dla niego o tyle przytłaczająca, że zbiegła się w czasie z ważnym wydarzeniem osobistym. Uczestnik programu poinformował o diagnozie podczas nagrania opublikowanego na swoim Instastories w dniu jubileuszu. Oczekiwane świętowanie w gronie najbliższych zastąpił niespodziewany pobyt na oddziale.
Podczas nagrania opublikowanego w sieci wprost opisał swoje emocje i trwające zmagania o powrót do zdrowia.
„Ja nadal w szpitalu. Diagnoza dotychczasowa — zakrzepica żył w jamie brzusznej… Podobno bardzo rzadko się przytrafia. Z takim szczęściem chyba zacznę grać w totolotka. Nie sądziłem, że 35. urodziny spędzę na oddziale”
Adrian Szymaniak | instagram
Zakrzepica żył i proces leczenia
Marek Różański z czasem zaczął czuć się lepiej, choć powrót do pełni sił po zakrzepicy żył okazał się procesem żmudnym i wymagającym. Podczas jednej z późniejszych rozmów z portalem TVN opowiedział otwarcie o swojej rekonwalescencji. Zaznaczył przy tym, że obecny etap wiąże się z mocno zmiennym samopoczuciem, co stanowi spore wyzwanie podczas codziennego funkcjonowania.
Fundamentem w procesie leczenia okazała się dla niego postawa najbliższych. Mężczyzna mocno podkreślił szczególną rolę swojej żony, która stała się jego najważniejszym filarem na drodze do odzyskania dawnej formy.
„Czuję się lepiej chociaż jeszcze trochę pracy przede mną by dojść do pełni zdrowia. Choroba wiadomo raz lepiej raz gorzej ale jestem w takim miejscu gdzie już powinno być tylko lepiej. Mam u mojego boku cudowną żonę która mnie wspiera a to bardzo dużo znaczy”
Nawrót glejaka u Adriana Szymaniaka
Adrian Szymaniak, inny znany z telewizyjnego eksperymentu uczestnik, zmaga się z jeszcze trudniejszym przeciwnikiem — glejakiem IV stopnia. Niestety po początkowym leczeniu potwierdzono nawrót nowotworu, a diagnoza wznowy okazała się ostateczna.
Podczas tej trudnej walki Adrian stosuje nowoczesną terapię TTFields Optune. Metoda ta wykorzystuje pola elektryczne, które hamują namnażanie komórek nowotworowych. Innowacyjne leczenie generuje jednak gigantyczne koszty rzędu 120 tysięcy złotych miesięcznie i nie jest objęte refundacją.
Walka o zdrowie jest niezwykle obciążająca dla całej rodziny, jednak podobnie jak w przypadku Marka, chory otrzymuje potężną dawkę siły i motywacji od swojej partnerki. Anita opublikowała w mediach społecznościowych niezwykle emocjonalny wpis z okazji Dnia Ojca, doceniając hart ducha i bezwarunkowe oddanie męża pomimo toczącej się walki z bezwzględnym schorzeniem.
„Nie znam nikogo silniejszego od ciebie. Los kazał ci stanąć do walki o coś, co dla większości jest oczywiste — o zdrowie. I choć bywają dni trudne, pełne niewiadomych, nigdy nie przestałeś myśleć też o nas, naszym szczęściu i bezpieczeństwie. Jesteś niesamowitym Tatą. Tym, który przytula, rozśmiesza i kocha bezwarunkowo”