Mandaryna Wiśniewska nie przestaje zaskakiwać. Michał Wiśniewski właśnie rozwodzi się z piątą żoną, Polą. Tymczasem jego relacja z drugą małżonką rozkwita w najlepsze. Gwiazda "Tańca z Gwiazdami" przerwała milczenie i wyznała, dlaczego po 30 latach znajomości wciąż nie wyobraża sobie życia bez lidera Ich Troje.
Jak wyglądają relacje Mandaryny i Michała Wiśniewskiego
Marta Mandaryna Wiśniewska otwarcie przyznaje, że jej obecne kontakty z ojcem swoich dzieci są dalekie od dawnych medialnych wojen. Dzisiaj ich relacje opierają się przede wszystkim na wzajemnym szacunku, życzliwości i mądrym wsparciu. Lider Ich Troje przechodzi przez kolejny kryzys i rozwodzi się ze swoją piątą żoną. Jego więź z matką Xaviera i Fabienne stanowi obecnie absolutną oazę spokoju i rozsądku.
Gwiazda zadeklarowała niedawno, że nie ma absolutnie żadnych konfliktów z Michałem. Swoje podejście do dawnych sporów podsumowała z właściwym sobie dystansem w jednym z najnowszych wywiadów. Marta ujęła to krótko:
"Generalnie nie mam kosy z nikim, to dlaczego mam mieć z Michałem?"
AKPA
Mandaryna o dzieciach i powodach zgody z Michałem
Marta Wiśniewska, która w 2026 roku podbije parkiet programu „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami”, nie ukrywa największej motywacji do zakopania wojennego topora. Chodziło o dobro wspólnych pociech, Xaviera i Fabienne, którzy od zawsze potrzebowali silnej i zjednoczonej rodziny. Piosenkarka niezwykle szczerze opowiedziała o tym. Swoimi odczuciami podzieliła się ze słuchaczami podcastu „P.S. I Love You by Ama”.
Artystka przyznała przed mikrofonem, jak bardzo zależało jej na zachowaniu więzi z mężczyzną, którego zna od trzech dekad. Pamięć o wspólnych latach okazała się silniejsza niż dawne nieporozumienia. Jej słowa chwytają za serce i mogą być wzorem dla wielu rozbitych rodzin:
"Dla mnie od zawsze najważniejsze było to, żeby dzieci miały tatę. Z czasem emocje opadają i zaczynasz patrzeć na drugiego człowieka szerzej. Michała znam trzydzieści lat i nie chciałam go stracić."
Mandaryna i Michał Wiśniewski znów razem w pracy
Mandaryna potrafi docenić nie tylko ludzkie, ale również artystyczne cechy lidera Ich Troje. Gwiazda wróciła niedawno do współpracy z zespołem jako choreografka, co ostatecznie przypieczętowało ich nowe rozdanie. Artystka wciąż liczy się ze zdaniem człowieka, z którym dzieliła życie i wielkie sceny. Dowodem tej wzajemnej lojalności była również reakcja wokalisty, gdy postanowił publicznie bronić Marty przed krytyką jej tańca. Skwitował to wymownymi słowami: "20 lat za późno, ale zawsze lepiej późno, niż wcale".
Sama zainteresowana zdobyła się na kolejne poruszające wyznanie w tej samej rozmowie. Temat zszedł na artystyczne kompetencje ojca jej dzieci. Pokazała tym samym ogromną klasę i dojrzałość, komentując zawodowe zaufanie do dawnego partnera:
"Bardzo go cenię, również jako artystę. W wielu sytuacjach dalej słucham tego, co ma do powiedzenia. Nie zawsze się zgadzam, ale inna perspektywa zawsze jest cenna."
Taka postawa imponuje i pokazuje, że prawdziwa przyjaźń potrafi przetrwać nawet najbardziej spektakularny medialny rozwód. Byli małżonkowie udowadniają, że czas faktycznie leczy rany. Xavier i Fabienne mogą być dumni ze swoich rodziców, którzy po latach burz odnaleźli bezpieczny port pełen wzajemnego wsparcia.