Roksana Węgiel wraca do afery "kościelnej". Nie zapłaciła za ślub? Teraz się tłumaczy

Roksana Węgiel wraca do afery "kościelnej". Nie zapłaciła za ślub? Teraz się tłumaczy

Roksana Węgiel wraca do afery "kościelnej". Nie zapłaciła za ślub? Teraz się tłumaczy

instagram.com/kevinmglej

Roksana Węgiel znów znalazła się w centrum medialnej burzy, ale tym razem postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. Wszystko zaczęło się w kwietniu 2026 roku, gdy proboszcz z Dydni zasugerował, że piosenkarka i Kevin Mglej nie uregulowali należności za ceremonię z 25 sierpnia 2024 roku. Po fali absurdalnych oskarżeń gwiazda w najnowszym wywiadzie ostro rozlicza się z kłamliwymi zarzutami i ujawnia zakulisowe zachowanie duchownego.

Reklama

Oskarżenia proboszcza z Dydni pod adresem Roksany Węgiel

Roksana Węgiel i Kevin Mglej stanęli na ślubnym kobiercu 25 sierpnia 2024 roku, hucznie celebrując swoją miłość. Niestety, ich spokój został brutalnie przerwany blisko dwa lata po ceremonii. Wiosną 2026 roku wybuchła prawdziwa afera w mediach. Miejscowy duchowny publicznie zasugerował z ambony, że zakochana para nigdy nie zapłaciła za udzielony sakrament, narzekając przy tym na brak opłaty za organistę i kościelnego.

Wypowiedź kapłana natychmiast podchwyciła prasa, a na głowy młodych małżonków posypały się bezpodstawne gromy ze strony internautów. Jako pierwszy do całej sprawy odniósł się mąż artystki, próbując szybko gasić wizerunkowy pożar. Kevin Mglej wydał stanowcze oświadczenie, w którym kategorycznie zaprzeczył doniesieniom duchownego. Zapewnił w nim, że para skrupulatnie uregulowała wszystkie rachunki za ceremonię.

instagram.com/roxie_wegiel

Roksana Węgiel o finansach i cenniku w Kościele

Roksana Węgiel nie zamierzała dłużej przełykać gorzkiej pigułki w milczeniu i w końcu osobiście zareagowała na kontrowersyjne słowa. Udzielając wywiadu portalowi Viva.pl w 2026 roku, ostatecznie zamknęła usta krytykom, zdecydowanie zaprzeczając oskarżeniom o brak zapłaty. Piosenkarka wyraźnie obnażyła absurd całej sytuacji, dając do zrozumienia, że duchowny bez powodu nadszarpnął jej dobre imię.

Artystka z dużym dystansem oceniła postępowanie kapłana, celnie punktując niewłaściwe praktyki finansowe w polskich parafiach. Zaznaczyła również, że jako osoba wierząca nie opiera swojej wiary na konkretnych księżach. W rozmowie z dziennikarzami zauważyła, że wyciąganie nieprawdziwych zarzutów na światło dzienne rzuca cień na całą instytucję.

„W Kościele nie ma czegoś takiego, jak cennik. On, mówiąc coś takiego, w złym świetle stawia Kościół, który faktycznie dużo traci przez takich księży” — stwierdziła stanowczo Roksana Węgiel dla serwisu Viva.pl.

Piosenkarka nie ukrywała, że wywołany znikąd skandal kosztował ją sporo nerwów. 21-latka otwarcie przyznała, iż z dnia na dzień musiała zacząć tłumaczyć się z rzekomego przewinienia. Czuła ogromną potrzebę, by ratować swój wizerunek przed kolejnymi atakami.

„Księża to też są ludzie. Przez większość swojego życia trafiałam na bardzo dobrych księży, ale miałam – nawet publicznie – sytuację, która mnie bardzo zirytowała i poczułam się słabo, poczułam się oceniona przez coś, co się nie wydarzyło” — wyznała szczerze piosenkarka.

Proboszcz z Dydni skontaktował się z parą

Roksana Węgiel na koniec z nieskrywaną ironią zdradziła, jaki finał miała cała historia za mocno zamkniętymi drzwiami plebanii. Okazuje się, że autor oskarżeń po czasie nagle doznał cudownego oświecenia i zorientował się w swoim błędzie. Odezwał się do piosenkarki i jej ukochanego zaraz po tym, jak temat wywołał powszechne oburzenie w sieci. Medialny szum podziałał jak wybudzenie z głębokiego letargu na nierozważnego kapłana, który w panice zaczął gasić pożar, jaki sam wzniecił.

Artystka zwieńczyła całą historię wnioskiem, że kłamstwo w show-biznesie rzadko popłaca. Rozsiewanie niesprawdzonych informacji uderzyło rykoszetem w samego oskarżyciela. Takie bezpodstawne insynuacje szybko zostają zweryfikowane przez rzeczywistość.

„On później poszedł po rozum do głowy i już się z nami skontaktował. Było dużo zamieszania w tej sprawie. Takie sytuacje mają krótkie nogi i wszystko wychodzi na jaw od razu, więc nie ma co zaczynać takich spekulacji i wprowadzać chaos” — podsumowała Roksana Węgiel w wywiadzie.

Roksana Węgiel jako zbuntowana panna młoda zatraciła przyzwoitość. Wypięła biust i nogi, a fani: "To jest anioł" [zdjęcia]
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama