To niezwykle mocne wyznanie – po dwóch dekadach u boku jednego mężczyzny, Janja Lesar postawiła wszystko na jedną kartę, a prawda wyszła na jaw w najbardziej niespodziewanym momencie. Kiedy na jej drodze pojawiła się Katarzyna Zillmann, poukładany dotąd świat słoweńskiej artystki wywrócił się do góry nogami. Tancerka i nowa choreografka uwielbianego show właśnie zdecydowała się opowiedzieć o trudnym rozstaniu oraz gorącym uczuciu, które kompletnie odmieniło jej los.
Jak poznały się Janja Lesar i Katarzyna Zillmann?
Kiedy Janja Lesar i Katarzyna Zillmann spotkały się na treningach do programu "Dancing with the stars. Taniec z gwiazdami", żadna z nich nie zakładała tak niesamowitego obrotu spraw. Choć na parkiecie Janja Lesar często występowała rozgogolona w skąpych strojach i z uśmiechem na twarzy, jej wnętrze skrywało dylematy. Polska wioślarka i medalistka olimpijska brała udział w show będąc w długoletnim związku z Julią Walczak, a słoweńska artystka była jej sceniczną partnerką. Z czasem wybuchła między nimi relacja pełna pasji, która roztkliwiła sieć. Szybko okazało się, że to piękny coming out gwiazd i początek czegoś wielkiego.
Od razu się zakochałam w Kasi. W człowieku. Im bardziej ją poznawałam, jaka jest, taka osoba, która ma tak dużo pasji w sobie, determinacji, a z drugiej strony takiej miękkości. Jak zaczęłyśmy się bliżej poznawać, jakie było jej dzieciństwo [...], to jeszcze bardziej kocham tą całość, która była różna. Jest pięknym człowiekiem.
Obecnie ten głośny lesbijski związek opiera się na niezwykle solidnych i romantycznych fundamentach. Dziś Janja Lesar i Katarzyna Zillmann nie tylko dzielą życie prywatne, ale również wspólnie trenują i rozwijają pasję do tańca. Co prawda panie jeszcze ze sobą nie mieszkają, ale patrzą w przyszłość w tym samym, pełnym miłości kierunku.
Mamy dużo wspólnych planów na przyszłość, dużo projektów robimy, będziemy robić, niektóre już zrobiłyśmy. Wydaje mi się, że można nazwać to jakimś związkiem. A jak ten związek nazwać, to powiem za jakiś czas. (...) Nie chcę, żeby to była jakaś wielka tajemnica. Mamy wspólne plany (...). Ten związek na pewno polega na miłości, bo my bardzo się kochamy.
instagram.com/kzillmann; facebook.com/krzysztof.hulboj
CZYTAJ WIĘCEJ: Byli parą przez 22 lata. Jak zareagował Hulboj na wieść, o tym, że serce Lesar bije do kobiety? "To było przerażające"
Dlaczego Janja Lesar rozstała się z Krzysztofem Hulbojem?
Zanim narodził się ten związek, życie artystki wyglądało zupełnie inaczej. Przez 22 lata Janja Lesar tkwiła w stabilnej relacji, której filarem był tancerz Krzysztof Hulboj. Kiedy gwiazda gościła w programie, który prowadzi Monika Richardson, wyznała bez ogródek, jak wyglądała jej przeszłość. Janja Lesar określiła siebie mianem "people pleaser", czyli osoby pragnącej zadowolić wszystkich wokół za wszelką cenę. W końcu jednak poczuła, że musi skończyć z tym schematem.
Jaka cena będzie? Nie wiem, ale jestem gotowa zaryzykować. Może ten jeden raz w życiu. Ja byłam zawsze bardzo ostrożna i bardzo sugerowałam się zawsze powinnością, jak powinno być. Czyli jestem people pleaser, czyli ludzie koło mnie muszą czuć się dobrze. Uważam, że to moja dobra cecha [...], nie jest to jakieś zmuszone. Ale jestem też people pleaser dla siebie, żeby nie robić nic takiego, co może mi zagrozić. [...] Lepiej się nie wychylać, nie pobiegnąć, bo możesz sobie złamać nogę [...], a ja chciałam ten jeden raz zobaczyć, jak to jest, jak po prostu nie słuchasz tego wszystkiego.
Zamknięcie tak ogromnego rozdziału w życiu było kolosalnym szokiem dla otoczenia. Janja Lesar mówi wprost o bólu, jaki zadała bliskim swoją niespodziewaną i odważną decyzją. Świadomość krzywdzenia drugiego człowieka, z którym dzieliła ponad dwie dekady, była dla niej w tym wszystkim najcięższa.
Nigdy mnie nie bolało. Czemu by mnie bolało coś, co jest we mnie? Bolało mnie raczej to, że moje zmiany powodują ból innemu człowiekowi, który będzie musiał się teraz zmierzyć z inną rzeczywistością. Sobie inaczej poukładać dzień, rok, życie. A ja chcę dla tych ludzi tylko dobrze. I dalej tak uważam, że to jest dobre. Co, miałabym tam zostać i marzyć o czymś innym? To by było dopiero okropne.
instagram.com/janja_lesar
Reakcja rodziców Janji Lesar na jej związek z kobietą
O ile serce tancerki podyktowało jej właściwy i bezkompromisowy kierunek, o tyle obawy jej najbliższych były ogromne. Gdy Janja Lesar wyznała prawdę swojej mamie, reakcja była natychmiastowa. Kobieta nie kryła przerażenia, a jej słowa o "walizce" dają do myślenia. Rodzicielka najbardziej bała się utraty stabilizacji przez córkę i katastrofalnych skutków tej rewolucji.
Moja mama myślała, że ja sobie nie poradzę i będzie katastrofa, i zaraz przyjdę z walizką do niej. (...) Takie zmiany zawsze mogą wyjść na gorsze, ale mam nadzieję, że tak nie będzie.
Jak się okazuje, mama słoweńskiej artystki i Katarzyna Zillmann wciąż nie poznały się osobiście. Monika Richardson dowiedziała się, że powód tego stanu rzeczy jest bardzo prozaiczny i wynika z życiowych komplikacji. Chodzi o gigantyczny dystans oraz trudną sytuację zdrowotną ojca tancerki.
Nie poznały się jeszcze, bo moja mama mieszka 1300 kilometrów stąd, więc nie ma okazji. A nie podróżuje, bo mój tata był chory. Dopiero jak będzie jakaś okazja, to wyjedziemy tam i zobaczymy.
Mimo nerwowych początków i lęków rodziny, Janja Lesar i Katarzyna Zillmann codziennie udowadniają, że podjęte ryzyko było tego warte. Nowa choreografka "Tańca z Gwiazdami" wprost przyznaje, że "wróciła na stare tory", a uczucie kwitnie. Wspólne gotowanie, przyjaźń i ogromna pasja do tańca spajają je na każdym kroku.
Jest bardzo fajna relacja. Tak ciężko takie rzeczy określać, jakie słowo tutaj użyć. Na razie jest super. Łączy nas pasja, taniec, przyjaźń. Lubimy razem gotować.