Sylwia Peretti, znana z programu Królowe życia, przeżyła chwile grozy na krakowskim cmentarzu. Celebrytka tak bardzo zatopiła się w modlitwie przy grobie syna, że nie zauważyła nadchodzącej nocy i zamkniętych bram. Aby wydostać się z pułapki, musiała podjąć ryzykowną decyzję.
"Tego jeszcze nie grali". Sylwia Peretti uwięziona w imieniny syna
17 marca przypadają imieniny Patryka Perettiego. Z tej okazji Sylwia Peretti odwiedziła Cmentarz Grębałowski w Krakowie. Wizyta przedłużyła się do późnych godzin wieczornych. Gwiazda spędzała czas przy nagrobku, gdzie zamontowane jest specjalne urządzenie do odtwarzania muzyki.
Zatopiona we wspomnieniach zupełnie straciła poczucie czasu. Zorientowała się dopiero wtedy, gdy odkryła, że została zamknięta na cmentarzu. Główne bramy nekropolii były już zamknięte na kłódkę. Celebrytka zrelacjonowała całe zdarzenie na swoim Instagramie.
Słuchajcie, tego jeszcze nie grali. Zasiedziałam się troszkę w te imieniny u synka i zapomniałam, że wcześniej zamykają cmentarz. Właśnie jestem tutaj zamknięta. Sprawdzimy, czy jeszcze pamiętam, jak się przeskakiwało przez bramkę. Jaka stara, taka głupia. Ewentualnie mogę tutaj nocować. To się nazywają imieniny, co?
Żałoba w blasku fleszy. "Niepożegnani" to manifest bólu Peretti
Głośny wypadek Patryka Perettiego z 2023 roku wstrząsnął całą Polską. Ten dramatyczny wypadek syna Sylwii Peretti odbił się w mediach szerokim echem. Sam pogrzeb przyciągnął tłumy gapiów i fotoreporterów. Dla bliskich Patryka Perettiego pożegnanie zamieniło się w medialny spektakl. Nocny incydent przy zamkniętej bramie przypomniał celebrytce o tamtej traumie i bezlitosnym zachowaniu dziennikarzy, które ostro skrytykowała w wywiadzie dla serwisu kozaczek.pl.
Nie chcę tego nazwać cyrkiem, ale trochę się czułam jak taka małpa w zoo rzucona, wiesz, żeby sobie mogli mnie dźgać z każdej strony. Wiadomo, że jesteśmy w tym medialnym świecie, spotykamy się z różnymi historiami. Ja nie jestem w stanie sobie przypomnieć jakiegokolwiek, nawet nie wydarzenia – pogrzebu, które byłoby takim widowiskiem. To, co dziennikarze, to co reporterzy, bo nie chcę ubliżać dziennikarzom tam zrobili, to po prostu…
Dziś Sylwia Peretti cmentarz traktuje jako jedyny, choć tym razem "zamknięty" azyl. O gigantycznym bólu po stracie opowiada książka "Niepożegnani" , którą Sylwia Peretti napisała wspólnie z Wiktorem Słojkowskim. To intymny wywiad-rzeka, w którym brutalnie przerwana relacja Sylwia Peretti syn stanowi główny motyw. Ucieczka przez cmentarny płot to dla matki Patryka Perettiego zaledwie chwilowa fizyczna przeszkoda, bo z prawdziwego więzienia żałoby Sylwia Peretti nie wyjdzie już nigdy.