Rafał Maserak, srogi juror programu "Taniec z gwiazdami", pojawił się na premierze spektaklu "Siedem". Jego opinia o Marcinie Rogacewiczu zaskakuje, ale to reakcja na pytanie o ocenę punktową wywołała największe poruszenie. Zobaczcie, co dokładnie powiedział na temat tego słynnego duetu.
Maserak przewidział sukces Rogacewicza? Te słowa dają do myślenia
Rafał Maserak pojawił się w warszawskim teatrze Garnizon Sztuki, gdzie odbyła się oficjalna premiera spektaklu "Siedem". To autorskie show taneczne, które wspólnie stworzyli Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz. Przypomnijmy, że juror oceniał ich wcześniej w programie "Taniec z gwiazdami" i już wtedy widział w aktorze spory potencjał. Warto przypomnieć jego słowa z przeszłości, w których wprost zapowiadał to, co dziś możemy oglądać na scenie.
Cieszę się, że Agnieszka wróciła, ale ja bym bardziej skupiał się na jej partnerze, ponieważ jest fantastycznym materiałem do tego, żeby świetnie tańczyć. Teraz wszystko jest w rękach Agnieszki, żeby ten materiał dobrze okrzesała i dobrze go w jakiś sposób wyszlifowała. Zawsze będą komentarze i na tym polega cała machina tego programu. Nie wiem, chciałbym zapytać tych osób, które piszą takie komentarze: co mieliśmy, kwiatami witać? Dywan czerwony rozkładać? Tutaj, w tym programie, liczy się gwiazda. My, tancerze, czyli osoby, które tańczą z tymi gwiazdami, jesteśmy po to, by być ich wsparciem.
Po kilku miesiącach okazało się, że Agnieszka Kaczorowska faktycznie oszlifowała ten talent. Rafał Maserak po obejrzeniu widowiska nie krył uznania dla postępów, jakie zrobił Marcin Rogacewicz. Juror otwarcie przyznał, że Kaczorowska wykonała świetną pracę trenerską i co najważniejsze, nie próbowała zdominować swojego partnera.
Fajne show taneczne. Chylę czoła w stronę Marcina, ponieważ sprostał takim choreografiom i rozwinął się, jeśli chodzi o poziom taneczny. Super, że Agnieszka nie wyszła na pierwszy plan, tylko wspólnie stworzyli jedność i to było widać gołym okiem podczas tego spektaklu.
instagram.com/agakaczor
CZYTAJ TAKŻE: Agnieszka Kaczorowska na premierze z nagim tyłem i rozgogolonym przodem. Na scenie poszła na całość
Rafał Maserak zapytany o ocenę. Szybka puenta jurora
Mimo wielu pochwał za przygotowaną choreografię taneczną, Rafał Maserak nie chciał wejść w rolę sędziego poza studiem Polsatu. Kiedy reporterzy zapytali go, na ile punktów w skali jurorskiej oceniłby spektakl "Siedem", tancerz stanowczo uciął temat. Zamiast wdawać się w długie analizy, rzucił tylko jedno, znane powszechnie hasło.
Pomidor!
Ta krótka odpowiedź błyskawicznie ucięła wszelkie spekulacje. Rafał Maserak ewidentnie chciał uniknąć kontrowersji i nie zamierzał przenosić telewizyjnych schematów na deski teatru. Ogólna ocena Maseraka była jednoznacznie pozytywna, ale oficjalne notyfikacje i przyznawanie punktów wolał zostawić na programy na żywo. Tym razem juror wolał oglądać taniec po prostu jako zwykły widz.
instagram.com/rmaserak.jpg
Trudne emocje i walka z hejtem. Kaczorowska nie kryje łez
Droga do premiery była dla tego duetu niezwykle wymagająca. Wcześniej Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz musieli zmierzyć się z potężną falą krytyki w sieci. Kiedy para żegnała się z telewizyjnym programem, Kaczorowska nie ukrywała trudnych emocji, wprost nawiązując do bolesnych doświadczeń.
Możemy schować się wreszcie przed całym tym hejtem, którego doświadczaliśmy i cholernie bolał.
Obecnie jednak sytuacja diametralnie się zmieniła, a opinie o spektaklu "Siedem" są niezwykle entuzjastyczne. Widowisko łączy taniec z emocjonalną narracją o przechodzeniu przez kolejne życiowe etapy. Sukces tego projektu to nowy początek dla Agnieszki Kaczorowskiej, która definitywnie zrezygnowała z udziału w telewizyjnym formacie. Po premierowych pokazach opublikowała w sieci poruszający wpis, w którym podziękowała fanom za wsparcie i zakończyła sprawę mocnym akcentem.
Kochamy to grać, tańczyć… i dziękujemy Wam za tak ciepłe przyjęcie. Te słowa, które słyszymy po spektaklach… te łzy, które widzimy na policzkach… te wiadomości, które dostajemy… czujemy po prostu, że to, co robimy, ma sens.